Reklama

Były konsultant szwedzkich sił zbrojnych podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji

Autor. Pixabay.com

Szwedzkie władze zatrzymały 33-letniego mężczyznę podejrzanego o szpiegostwo na rzecz Rosji. Śledztwo prowadzi Säkerhetspolisen (Säpo – Szwedzka Służba Bezpieczeństwa) – informuje Sveriges Television (SVT – szwedzka telewizja publiczna). Zatrzymanie miało miejsce 4 stycznia, a 7 stycznia Sąd Rejonowy w Sztokholmie formalnie osadził podejrzanego w areszcie. Zatrzymany mężczyzna przez kilka lat pracował w szwedzkich siłach zbrojnych jako konsultant IT i prowadził własną firmę zajmującą się cyberbezpieczeństwem. Szwedzkie Siły Zbrojne potwierdziły, że w latach 2018–2022 był zatrudniony jako konsultant w firmie z branży IT.

Jak relacjonuje AFP, prokurator prowadzący sprawę, Mats Ljungqvist, oświadczył, że „wstępne śledztwo wskazuje, iż podejrzany współpracował z rosyjskim wywiadem”, podkreślając jednocześnie, że jest to „bardzo delikatne śledztwo”. Z dokumentów sądowych wynika, że domniemane przestępstwa miały miejsce między 1 stycznia 2025 r. a 4 stycznia 2026 roku.

Reklama

Według SVT oraz TT (Tidningarnas Telegrambyrå – szwedzka agencja prasowa) podejrzany pochodzi ze środkowej Szwecji. Informację o zatrudnieniu w siłach zbrojnych potwierdził rzecznik Jonas Beltrame-Linné w rozmowie z TT.

Jak podaje SVT i Sweden Herald, mężczyzna założył w 2024 roku własną firmę konsultingową w branży cyberbezpieczeństwa, która – według publicznych danych – oferowała m.in. usługi z zakresu „ofensywnych operacji cybernetycznych”. Ten sam portal zwraca uwagę, że firma nie odnotowała żadnych przychodów.

Z kolei jak ustalił dziennik Aftonbladet, podejrzany studiował bezpieczeństwo IT na kilku uczelniach, m.in. na Uniwersytecie Technicznym Blekinge w Karlskronie, jednak nie ukończył studiów i nie zaliczył kilku kursów, w tym „etycznego hakowania”. Składał też skargi do rzecznika praw obywatelskich, twierdząc, że jest bezprawnie inwigilowany i prześladowany przez instytucje państwowe. Oskarżał Försvarets radioanstalt (FRA – Szwedzką Agencję Wywiadu Radiowego) o prowadzenie wobec niego tajnych działań operacyjnych. FRA kategorycznie zaprzeczyła tym zarzutom.

Czytaj też

Adwokat Hanna Lindblom, reprezentująca podejrzanego, stwierdziła w oświadczeniu dla prasy, że jej klient zaprzecza jakimkolwiek nieprawidłowościom i kwestionuje podstawy aresztowania. Jak informuje Sweden Herald, podczas rozprawy, która częściowo odbyła się za zamkniętymi drzwiami, mężczyzna zachowywał spokój i za pośrednictwem obrończyni ponownie zaprzeczył zarzutom.

Prokuratura – według SVT i TT – nie ujawnia, czy doszło do naruszenia bezpieczeństwa informacji niejawnych, ani jakiego rodzaju dane miały być przekazywane. Prokurator Mats Ljungqvist stwierdził jednak, że „na tym etapie śledztwo wskazuje, iż podejrzany był w rękach rosyjskiego wywiadu”. Ekspert wojskowy Joakim Paasikivi, cytowany przez Expressen, ocenił zarzuty jako „poważne” i powiązał je z rosyjskimi przygotowaniami do konfliktu.

Jak relacjonują SVT i TV4, Säpo podkreśla, że w tej sprawie prowadzone były aktywne czynności „od dłuższego czasu”, a o zatrzymaniu poinformowano również rząd. Rzeczniczka ministra sprawiedliwości Gunnara Strömmera potwierdziła, że rząd pozostaje w kontakcie z Säpo.

Reklama

Komentatorzy i eksperci ds. bezpieczeństwa umieszczają sprawę w szerszym kontekście aktywności wywiadowczej Rosji w regionie nordyckim i całej Europie. Tony Ingesson, badacz analizy wywiadowczej z Uniwersytetu w Lund, powiedział w rozmowie z Sweden Herald, że Rosja, Iran i Chiny są aktywnymi aktorami wywiadowczymi w Szwecji, ale to Rosja ma szczególnie silną motywację ze względu na wsparcie Szwecji dla Ukrainy oraz zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa w regionie. Podkreślił, że osoby związane z siłami zbrojnymi są naturalnym celem takich operacji, a śledztwa tego typu są długotrwałe i skomplikowane.

W szerszych analizach bezpieczeństwa, publikowanych w mediach i opracowaniach eksperckich, wskazuje się, że działania wywiadowcze, sabotażowe i hybrydowe przypisywane Rosji nasiliły się w Europie po 2022 roku, zwłaszcza wobec państw wspierających Ukrainę. Ten kontekst przywołują m.in. analizy w mediach międzynarodowych, które wskazują na próby werbunku, cyberataki, operacje wpływu oraz działania sabotażowe jako elementy tej samej strategii.

Czytaj też

Säpo w swoich oficjalnych raportach o zagrożeniach konsekwentnie wskazuje Rosję jako jedno z głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa Szwecji – media przypominają o tym w kontekście obecnej sprawy. Jak podkreślają The Local Sweden oraz Reuters, nie pojawiły się dotąd oficjalne informacje o konsekwencjach dyplomatycznych (wydalenie dyplomatów, protesty, sankcje) w reakcji na tę konkretną sprawę. Śledztwo jest na wczesnym etapie i objęte zakazem wypowiedzi, co mocno ogranicza komentarze. Nie odnotowano również oficjalnych reakcji władz Rosji w relacjach niezależnych mediów międzynarodowych.

Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst działań kontrwywiadowczych w Szwecji. Jak przypomina m.in. ukraiński portal United24 Media, wcześniej Säpo prowadziła dochodzenie dotyczące rosyjskiego kościoła prawosławnego w Västerås w związku z podejrzeniami o szpiegostwo i inne wrogie działania powiązane z rosyjskim wywiadem. Według szwedzkiego prawa za zwykłe szpiegostwo grozi kara do sześciu lat więzienia, a za szpiegostwo zaostrzone – od 4 do 18 lat pozbawienia wolności lub dożywocie. Prokuratura zapowiedziała, że decyzja o ewentualnym akcie oskarżenia zapadnie najpóźniej do 6 lutego.

Reklama
Reklama

Komentarze

    Reklama