- WIADOMOŚCI
- OPINIA
Atak z cienia. Czy Iran uderzy w Europie rękami gangów?
Europa w coraz większym stopniu staje się areną działań prowadzonych poniżej progu wojny – operacji, które formalnie nie są konfliktem zbrojnym, ale zawierają jego zasadnicze elementy: presję polityczną, aktywność wywiadowczą, działania informacyjne, a w niektórych przypadkach także przemoc. W tym środowisku Islamska Republika Iranu od kilku lat konsekwentnie rozwija model operacyjny oparty na wykorzystywaniu sieci przestępczych jako narzędzia państwowej polityki bezpieczeństwa i wpływu. Nie jest to już przypuszczenie, lecz zjawisko potwierdzone w analizach eksperckich, komunikatach służb bezpieczeństwa oraz decyzjach rządów państw europejskich. W konsekwencji pytanie, które jeszcze niedawno brzmiało: „czy Iran wykorzystuje środowiska kryminalne?”, zostało zastąpione pytaniem znacznie poważniejszym: czy w warunkach obecnej eskalacji geopolitycznej Iran może wykorzystać te sieci do działań odwetowych w Europie?
Kluczem do zrozumienia tej strategii jest model operacyjny, który można określić jako układ „państwo – pośrednik – wykonawca”. Jak wskazuje International Centre for Counter-Terrorism (ICCT) w analizie „Irańskie operacje zagraniczne w Europie: powiązania ze środowiskiem przestępczym”, irańskie struktury państwowe – w szczególności Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oraz Ministerstwo Wywiadu i Bezpieczeństwa (MOIS) – wykorzystują pośredników wywodzących się ze środowisk przestępczych do rekrutowania wykonawców operacji zagranicznych.
Mechanizm ten polega na tym, że państwo definiuje cel operacji, pośrednik odpowiada za logistykę i rekrutację wykonawców, natomiast wykonawca realizuje zadanie bez formalnego powiązania z państwem. Jak podkreśla ICCT, celem takiej konstrukcji jest zwiększenie dystansu między Teheranem a operacją, utrudnienie jej przypisania oraz ograniczenie ryzyka bezpośredniej eskalacji politycznej i militarnej.
Model ten został jednoznacznie potwierdzony przez służby bezpieczeństwa państw europejskich. Szwedzka Służba Bezpieczeństwa (SÄPO) w oficjalnym komunikacie „Iran wykorzystuje sieci przestępcze w Szwecji” z 30 maja 2024 r. stwierdziła, że Iran wykorzystuje gangi przestępcze do aktów przemocy wobec osób i podmiotów uznawanych przez Teheran za zagrożenie. W ocenie SÄPO działania te nie mają charakteru zwykłej przestępczości, lecz stanowią element operacji wywiadowczych prowadzonych przez państwo.
Podobne wnioski płyną z Wielkiej Brytanii. Jak wskazał ówczesny dyrektor generalny MI5 Ken McCallum, od 2022 r. brytyjskie służby wraz z policją reagowały na ponad 20 potencjalnie śmiertelnych spisków powiązanych z Iranem, a irańscy aktorzy państwowi „szeroko wykorzystują przestępców jako pełnomocników”. Ustalenia te rozwija dokument UK House of Commons Library „Aktywność irańskich zagrożeń państwowych w Wielkiej Brytanii” z 5 grudnia 2025 roku, który wskazuje, że Iran – obok własnych służb, takich jak IRGC i MOIS – systemowo wykorzystuje środowiska kryminalne do działań rozpoznawczych, zastraszania oraz przygotowania przemocy, co zwiększa nieprzewidywalność zagrożenia i utrudnia jego wykrycie.
Potwierdzenie operacyjne tego modelu znajdujemy również w działaniach rządów państw europejskich. Jak podaje Reuters w depeszy „Wielka Brytania nakłada sankcje na szwedzką sieć przestępczą za ataki wspierane przez Iran”, Wielka Brytania objęła sankcjami szwedzką sieć przestępczą Foxtrot, wskazując, że realizowała ona operacje przeciwko celom izraelskim i żydowskim w Europie na zlecenie Iranu. Decyzja ta stanowi formalne uznanie, że zorganizowana przestępczość może funkcjonować jako narzędzie operacyjne państwa trzeciego.
Wykorzystanie sieci przestępczych wpisuje się w szerszą strategię działań Iranu w tzw. szarej strefie. Jak wskazuje ICCT w analizie „Wykorzystanie przestępczych pośredników przez Islamską Republikę Iranu w zabójstwach zagranicznych i tajnej przemocy”, model ten pozwala realizować cele polityczne przy jednoczesnym zachowaniu wiarygodnej zaprzeczalności i unikaniu bezpośredniej konfrontacji. Podobny wniosek formułuje The Soufan Center w raporcie „Ukryta wojna: rosnące uzależnienie Iranu od przestępczych pełnomocników”, podkreślając, że przestępcze „proxy” stały się jednym z podstawowych instrumentów operacyjnych Iranu, zwłaszcza w Europie.
Z analiz ICCT, komunikatów SÄPO oraz ustaleń MI5 wynika również spójny profil celów wybieranych przez Iran. Są to przede wszystkim dysydenci i dziennikarze emigracyjni, diaspora irańska, społeczności żydowskie i cele izraelskie, a także osoby i instytucje postrzegane przez Teheran jako przeciwnicy polityczni. Zakres działań obejmuje pełne spektrum operacji podprogowych – od inwigilacji i zastraszania po próby porwań i zamachów.
Na tę istniejącą strukturę operacyjną nakłada się obecnie kontekst eskalacji geopolitycznej. Otwarta konfrontacja między Iranem a jego przeciwnikami strategicznymi, w tym Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, znacząco zwiększa presję na działania odwetowe. Jak relacjonuje Reuters w materiale „Atak USA i Izraela wywołuje strach i panikę w Iranie” z 28 lutego 2026, irańskie władze sygnalizują konieczność odpowiedzi.
Z kolei The Associated Press w artykule „USA i Izrael w sporze z Iranem na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ” z 28 lutego 2026 opisuje przejście konfliktu na poziom otwartej konfrontacji dyplomatycznej. W takich warunkach bezpośredni odwet militarny w Europie byłby skrajnie ryzykowny, dlatego instrumenty pośrednie – takie jak wykorzystanie sieci przestępczych – stają się rozwiązaniem operacyjnie racjonalnym.
Istotne znaczenie ma również zmiana na stanowisku dowódcy IRGC. Jak podał Reuters, powołując się na dziennik Hamszahri, po śmierci dotychczasowego dowódcy funkcję tę objął gen. Ahmad Vahidi – były minister obrony i spraw wewnętrznych oraz były dowódca Sił Quds odpowiedzialnych za operacje zagraniczne. Oznacza to, że na czele IRGC stanął funkcjonariusz z wieloletnim doświadczeniem w operacjach asymetrycznych i działaniach poza granicami kraju, co dodatkowo wzmacnia zdolność Iranu do prowadzenia operacji z użyciem pośredników przestępczych.
Z operacyjnego punktu widzenia sieci przestępcze oferują Iranowi trzy kluczowe przewagi. Po pierwsze, zapewniają lokalny dostęp i zaplecze logistyczne, którego często brakuje klasycznym agentom zagranicznym – w tym znajomość środowiska, możliwość obserwacji celów oraz dostęp do nieformalnych kanałów transportu i finansowania. Po drugie, tworzą swoistą „kryminalną zasłonę dymną”, utrudniając szybką atrybucję działań i opóźniając reakcję polityczną. Po trzecie, pozwalają na elastyczność i skalowalność przemocy – od inwigilacji i zastraszania po ataki punktowe – bez konieczności bezpośredniego angażowania struktur państwowych.
Model ten nie jest jednak pozbawiony ograniczeń. Rosnąca aktywność kontrwywiadowcza i policyjna w Europie, potwierdzona działaniami SÄPO, MI5 i innych służb, zwiększa ryzyko wykrycia i udaremnienia operacji. Dodatkowo wykonawcy wywodzący się ze środowisk przestępczych działają w sposób transakcyjny i nie zawsze w pełni kontrolowalny, co zwiększa ryzyko błędów operacyjnych lub niezamierzonej eskalacji. Najpoważniejszym ryzykiem dla Iranu pozostaje jednak możliwość jednoznacznej atrybucji – udowodnienie powiązań operacji z państwem mogłoby wywołać zdecydowaną reakcję polityczną, sankcyjną, a nawet militarną ze strony państw europejskich i ich sojuszników.
W świetle zgromadzonych danych najbardziej prawdopodobne scenariusze działań odwetowych Iranu w Europie obejmują operacje podprogowe: rozpoznanie i inwigilację celów, działania zastraszające i przemoc punktową, a także incydenty skierowane przeciwko obiektom symbolicznym, takim jak instytucje żydowskie lub izraelskie. Scenariusz zamachów o większej skali pozostaje mniej prawdopodobny, lecz nie może zostać całkowicie wykluczony w przypadku dalszej eskalacji konfliktu.
Z tej racji całokształt dostępnych materiałów prowadzi do jednoznacznej konkluzji: Iran posiada zarówno zdolność, jak i motywację do wykorzystywania sieci przestępczych w Europie jako narzędzia działań odwetowych, a model ten stanowi jeden z kluczowych elementów współczesnej architektury operacji prowadzonych w szarej strefie. W konsekwencji Europa może stać się jednym z najbardziej prawdopodobnych teatrów takich działań, a granice między przestępczością zorganizowaną, działalnością wywiadowczą i terroryzmem sponsorowanym przez państwo ulegają coraz większemu zatarciu.


