- WIADOMOŚCI
Sabotaże, radykalizacja młodzieży i chiński „długi marsz”. Szef ABW o zagrożeniach dla bezpieczeństwa kraju
W obliczu rosnących zagrożeń hybrydowych Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zdecydowała się pokazać kulisy swojej pracy - zapowiedziany przez jej szefa pułkownika Rafała Syrysko raport ma przybliżyć obywatelom realne wyzwania dla bezpieczeństwa państwa i uświadomić, że działania wywiadów zagranicznych mocarstw nie ograniczają się już do klasycznego szpiegostwa.
W środę opublikowano raport z aktywności Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Poprzednie takie opracowanie wydano w 2015 roku. Pojawia się więc pytanie, dlaczego zdecydowano się na taki krok właśnie teraz. Jak wskazał - w rozmowie z „Rzeczpospolitą” płk Syrysko, szef ABW, celem jest przybliżenie obywatelom, czym zajmuje się Agencja i z jakimi wyzwaniami mierzy się Polska w obszarze bezpieczeństwa narodowego.
„Taka wiedza buduje zaufanie, porządkuje debatę publiczną i pozwala lepiej zrozumieć, że bezpieczeństwo Rzeczypospolitej nie jest tylko hasłem, lecz codzienną, konkretną pracą, służbą i misją wielu ludzi. Oczywiście, nie wszystko możemy ujawnić - część informacji musi pozostać tajemnicą, bo ich upublicznienie bardziej pomogłoby naszym przeciwnikom niż obywatelom” - mówił „Rz” szef ABW.
Model agentury "niskokosztowej"
Od momentu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę to właśnie Polska miała stać się celem działań rosyjskiej „agentury niskokosztowej”. Co ona oznacza? „Chodzi o ludzi, których wrogie służby mogą wykorzystać stosunkowo tanio, szybko i bez konieczności ponoszenia ryzyka bezpośredniego kontaktu; tak na etapie pozyskania, szkolenia, zadaniowania, jak i wynagradzania” - tłumaczył płk Syrysko, zaznaczając, że dla przeciwnika zaletą takiego „narzędzia” jest niski poziom wydatków w stosunku do zakładanych i oczekiwanych efektów.
„Takie osoby trudno identyfikować i ścigać, bo sieć zapewnia anonimowość. Po drugie, Rosja ma dziś znacznie ograniczone możliwości działania pod przykryciem dyplomatycznym z placówek. To efekt m.in. masowej ekspulsji (wydalania - red.) rosyjskich dyplomatów, która była odpowiedzią państwa polskiego na napaść Rosji na Ukrainę. Po trzecie, przeciwnik bierze pod uwagę zaostrzenie reżimu kontrwywiadowczego w Polsce, na który złożyła się przede wszystkim zwiększona czujność obywateli, ale również przychylniejsze dla kontrwywiadu ustawodawstwo” - wskazał płk Syrysko.
Jak ocenił szef ABW, Rosjanie Rosjanie mogli zakładać, że duża liczba drobnych, pozornie chaotycznych działań będzie absorbować uwagę służb państwowych i utrudniać dostrzeżenie rzeczywistych celów, zaznaczając, że na co dzień polski wywiad ma do czynienia nie tylko z prostym modelem agentury niskokosztowej.
„W praktyce widzimy całą gamę metod doboru współpracowników do działań wywiadowczych. Są osoby pozyskiwane w świecie wirtualnym, ale są też takie, które zostały zwerbowane w świecie realnym i przeszkolone wywiadowczo np. do obsługi martwych skrytek, łączności oraz działań z użyciem materiałów zapalających” - wymieniał płk Syrysko.
Chatbot jako "czujnik zagrożeń"
Agenci niskosztowi mają nie być jedynie wykorzystywani do działań prostych, jak rozklejanie ulotek czy robienie graffiti. Są oni również sprawcami podpaleń, pobić, aktów dywersji czy działań z użyciem materiałów wybuchowych.
„Takie osoby bywają również używane do klasycznego rozpoznania agenturalnego - nie tylko obiektów, ale także środowisk działających w Polsce. Celem jest wytypowanie miejsc i osób, które z punktu widzenia rosyjskich służb mogą być atrakcyjne wywiadowczo” - wskazał szef ABW w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Rosyjskie służby coraz częściej mają również rekrutować osoby wywodzące się ze środowisk przestępczych. Jak zauważył płk Syrysko, wykorzystują oni w ten sposób ludzi, którzy mają doświadczenia kryminalne, wiedzą jak funkcjonować poza prawem i unikać organów państwa. Mają być oni bardziej predystynowani do podjęcia działań dywersyjnych. „Dla nas jest to wyraźny sygnał, że działania rosyjskie stają się coraz bardziej brutalne i coraz mocniej zacierają granicę między operacją wywiadowczą a przestępczością stricte kryminalną” - mówił szef ABW.
Jednym z nowszych narzędzi wykorzystywanych przez ABW jest chatbot działający na platformie Telegram. Jego celem jest umożliwienie obywatelom zgłaszania prób nawiązania kontaktu przez obce służby. Narzędzie to pełni funkcję wczesnego ostrzegania - nie rozwiązuje spraw samodzielnie, ale dostarcza cennych informacji, które mogą pomóc w zapobieganiu poważnym incydentom.
„Często chodzi o osoby wywodzące się z diaspory rosyjskojęzycznej, którą w Polsce szacujemy na ok. dwa miliony osób. Chatbot ma również wymiar prewencyjny. Chcemy, aby osoba, do której zgłasza się ktoś z podejrzaną propozycją, wiedziała, że nie jest z tym sama i że może bezpiecznie przekazać taką informację państwu. Czasem jedno zgłoszenie pozwala zatrzymać zagrożenie, zanim dowiemy się o nim z pierwszych stron gazet” - mówił płk Syrysko.
Rosja przesuwa granice
Działania rosyjskich służb wyraźnie ewoluowały. Obok klasycznego szpiegostwa pojawiają się operacje o charakterze sabotażowym i terrorystycznym. Przykłady obejmują testy przenoszenia ładunków zapalających w transporcie lotniczym czy próby doprowadzenia do katastrofy kolejowej w Polsce.
„Obserwujemy wyraźną skłonność rosyjskich służb do działań kinetycznych, czyli takich, które mogą powodować realne zniszczenia i ofiary. Mamy dużo informacji wskazujących na to, że Rosja zakłada i akceptuje możliwość wystąpienia masowych ofiar i nie traktuje tego jako bariery” - wskazał szef ABW.
Polska, jako kluczowy hub wsparcia dla Ukraina, jest szczególnie narażona. Rosyjskie działania koncentrują się m.in. na zakłócaniu transportu, destabilizacji opinii publicznej oraz podważaniu sensu pomocy Ukrainie. Ogromne znaczenie ma sfera informacyjna. Celem Rosji jest zwiększanie polaryzacji społeczeństwa. W tym kontekście identyfikowane są środowiska rozpowszechniające narracje prokremlowskie.
Istotnym obszarem aktywności rosyjskich służb pozostaje tzw. agentura wpływu, której celem jest oddziaływanie na debatę publiczną i procesy polityczne w państwach europejskich. Jak wskazuje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, choć brak jest jednoznacznych dowodów na bezpośrednie finansowanie partii politycznych w Polsce, ujawniono działania środowisk powiązanych z prorosyjskimi oligarchami, które prowadziły działalność propagandową i polityczną zgodną z interesami Kremla. Obejmowało to m.in. organizowanie kampanii informacyjnych oraz inicjatyw politycznych, których przekaz wpisywał się w narrację Rosji. Sprawy te są obecnie przedmiotem postępowań sądowych.
Jednym z przykładów takich operacji było środowisko związane z portalem Voice of Europe, który publikował treści uderzające w Ukraina oraz spójność Unii Europejskej. Działania te nie ograniczały się jedynie do sfery medialnej - obejmowały również próby wpływania na europejskich polityków poprzez korumpowanie ich i inspirowanie konkretnych działań, takich jak składanie interpelacji czy organizowanie wydarzeń o charakterze politycznym. Równolegle funkcjonują takie inicjatywy jak Rosyjski Dom w Warszawie, które - nawet jeśli formalnie ograniczyły działalność - nadal aktywnie działają w internecie, budując sieci kontaktów i promując rosyjską narrację poprzez wiarygodnych pośredników.
Wnioski płynące z tych doświadczeń znajdują odzwierciedlenie także w zmianach systemowych. Przykładem jest sprawa Tomasz Szmydt, która ujawniła luki w dostępie do informacji niejawnych. W odpowiedzi przygotowano propozycje zmian legislacyjnych dotyczących zasad przyznawania takich uprawnień sędziom i prokuratorom. Pokazuje to, że współczesne bezpieczeństwo państwa wymaga nie tylko reagowania na zagrożenia zewnętrzne, ale także stałego wzmacniania mechanizmów ochrony wewnętrznej i eliminowania potencjalnych słabości systemu.
Długi marsz Chin
Nie mniej istotne są działania Chin, które skupiają się na długofalowym budowaniu wpływów gospodarczych. Promują one model państwa autorytarnego jako alternatywę dla demokracji liberalnej, często w sposób pośredni - poprzez eksponowanie sukcesów ekonomicznych i stabilności.
„Chiny działają cierpliwie, systemowo i z wieloletnią perspektywą. To nie jest sprint, a długi marsz. Chińska aktywność opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to ekspansja gospodarcza Państwa Środka. Chiny budują wpływy i zaplecze lobbingowe, wykorzystując również metody typowe dla działań wywiadowczych. Zadaniem ABW jest identyfikowanie i przeciwdziałanie zagrożeniom tam, gdzie mogą one naruszać bezpieczeństwo państwa w wymiarze ekonomicznym i politycznym. Drugi filar to soft power, czyli działania informacyjne i wizerunkowe. Ich celem jest wpływanie na sposób, w jaki polskie społeczeństwo postrzega Chiny” - mówił szef ABW.
Nowym wyzwaniem jest radykalizacja młodzieży
Jednym z najbardziej niepokojących trendów jest rosnąca radykalizacja młodych ludzi. Proces ten odbywa się głównie w internecie - na platformach społecznościowych, forach czy w środowiskach gier online. Młodzież ma kontakt z brutalnymi treściami, propagandą i społecznościami, które stopniowo oswajają z przemocą.
W Polsce odnotowano już przypadki przygotowywania zamachów przez młodych ludzi, w tym planów ataków na szkoły. Choć zagrożenie terroryzmem islamskim pozostaje relatywnie niskie, to tzw. „samotni wilcy” stanowią rosnące ryzyko.
„Coraz częściej źródłem radykalizacji jest zanurzenie młodych ludzi w świecie brutalnych obrazów, makabrycznych nagrań, propagandy terrorystycznej, gloryfikacji masowych morderców i internetowych społeczności, które stopniowo oswajają odbiorcę ze śmiercią, cierpieniem, a przede wszystkim pogardą dla ludzkiego życia. To działa jak trucizna podawana małymi dawkami. Z początku może wyglądać jak prowokacja, żart albo internetowa poza. Z czasem może prowadzić do realnej gotowości do użycia przemocy. W maju 2025 roku funkcjonariusze ABW zatrzymali 17-latka, który przygotowywał masowy zamach i deklarował wsparcie dla ideologii tzw. Państwa Islamskiego. Miesiąc później, w czerwcu 2025 roku, funkcjonariusze ABW zatrzymali trzech 19-latków, którzy planowali zamach terrorystyczny, m.in. na jedną z lokalnych szkół. To nie są historie z odległych czasów i państw. To są zdarzenia, które miały miejsce w Polsce” - mówił płk Syrysko. Jak zaznaczył, należy pamiętać, że przeciwdziałanie radykalizacji młodych ludzi nie jest zadaniem wyłącznie służb. To praca na wielu poziomach - od rodziny i szkoły przez środowisko rówieśnicze aż po instytucje państwa.
Kluczowym elementem przeciwdziałania zagrożeniom jest współpraca międzynarodowa, zwłaszcza z Ukrainą. Dzięki niej udało się zneutralizować wiele operacji sabotażowych. Jednocześnie Białoruś odgrywa rolę zaplecza dla działań rosyjskich - zarówno logistycznego, jak i operacyjnego. To właśnie z jej terytorium prowadzone są działania wymierzone w Polskę, często przy wykorzystaniu zmienionych tożsamości czy fałszywych dokumentów.
”Białoruś jest dziś najważniejszym państwowym proxy Rosji w naszym bezpośrednim otoczeniu. Nie chodzi tylko o polityczne podporządkowanie Mińska Moskwie, ale o bardzo praktyczny wymiar tej współpracy: wykorzystanie terytorium Białorusi, jej instytucji i służb do działań wymierzonych w Polskę oraz naszych sojuszników. Dla ABW białoruskie służby są poważnym i stałym wyzwaniem kontrwywiadowczym. Musimy poświęcać im dużo uwagi, bo działają na styku klasycznego wywiadu, operacji wpływu, presji migracyjnej, prowokacji granicznych i wsparcia rosyjskich przedsięwzięć wymierzonych w bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. W praktyce oznacza to, że patrząc na aktywność Białorusi, bardzo często patrzymy również na interesy i metody rosyjskie.” - zaznaczył szef ABW.
Ważnym elementem wzmacniania bezpieczeństwa państwa jest także odbudowa struktur terenowych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Odtworzenie dziesięciu delegatur pozwoliło zwiększyć zdolność szybkiego reagowania oraz skuteczniejszego rozpoznawania zagrożeń, zwłaszcza na wschodzie kraju. „Obecna mapa delegatur i wydziałów zamiejscowych ABW jest wynikiem analizy zagrożeń. Sieć jest gęstsza na ścianie wschodniej, bo to tam koncentruje się szczególnie dużo wyzwań związanych z obecną sytuacją bezpieczeństwa. Jednocześnie optymalizujemy strukturę w centrum i na zachodzie kraju” - mówił płk Syrysko.
Proces odbudowy nie był jednak pozbawiony trudności. Jednym z największych wyzwań okazały się kwestie kadrowe i logistyczne. W ostatnich latach ze służby odeszło wielu doświadczonych funkcjonariuszy, a przygotowanie nowych wymaga czasu i dużych nakładów. Dlatego ABW stawia dziś na otwarcie się na nowe pokolenie kandydatów, aktywnie poszukując osób z kompetencjami odpowiadającymi współczesnym zagrożeniom.
„Dla młodych ludzi naturalnym środowiskiem jest dziś sieć, dlatego również my musimy być tam obecni i mówić językiem zrozumiałym dla tych osób. Temu służy m.in. odświeżenie strony internetowej ABW i większa aktywność w mediach społecznościowych. Chcemy pokazać, że służba dla państwa to nie zamknięty świat za grubym murem, ale nowoczesna, odpowiedzialna i potrzebna praca dla ludzi, którzy chcą robić coś naprawdę istotnego” - podsumował szef ABW.
Współczesne bezpieczeństwo nie jest stanem, lecz ciągłym procesem. Zagrożenia mogą przybierać różne formy - od cyberataków, przez dezinformację, aż po próby sabotażu czy radykalizację jednostek. Rola ABW polega nie tylko na reagowaniu, ale przede wszystkim na zapobieganiu. Największym sukcesem służb jest bowiem sytuacja, w której do zagrożenia w ogóle nie dochodzi. W świecie, gdzie granice między wojną a pokojem coraz bardziej się zacierają, czujność, współpraca i szybka reakcja stają się kluczowymi elementami ochrony państwa i jego obywateli.




