Straż Graniczna uruchamia nowe ośrodki dla cudzoziemców

19 sierpnia 2021, 12:28
Straż Graniczna, fot. pk.gov.pl
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Prokuratura Krajowa

W związku ze wzmożoną migracją na polsko-białoruskim odcinku granicy Straż Graniczna uruchomiła nowe strzeżone ośrodki dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej i Czerwonym Borze - poinformował komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Tomasz Praga. Podkreślił, że trwają rozmowy w sprawie kolejnych lokalizacji.

O działania związane z coraz większą liczbą cudzoziemców, którzy w sposób nieuprawniony przekraczają granicę polsko-białoruską, zastępczyni RPO Hanna Machińska zapytała Straż Graniczną w ubiegłym tygodniu. 

"W związku ze wzmożoną migracją na polsko-białoruskim odcinku granicy, SG podjęła działania w celu zwiększenia ilości miejsc w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców" - napisał w opublikowanej w czwartek odpowiedzi komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Tomasz Praga. Jak wskazał, nowe ośrodki uruchomiono w Białej Podlaskiej i Czerwonym Borze. "Obecnie prowadzone są uzgodnienia w celu pozyskania dodatkowych miejsc, które będzie można przeznaczyć na kolejne ośrodki" - dodał.

Jako, że konieczna jest obsługa administracyjna zatrzymanych osób, w Połowcach i Dubiczach Cerkiewnych powstały centra rejestracji cudzoziemców. "Nowo otwarte miejsca otrzymały odpowiednie wsparcie kadrowe, czasowo delegowano tam funkcjonariuszy z innych oddziałów SG" - poinformował gen. Praga.

Straż Graniczna dodała jednocześnie, że pierwsze czynności administracyjne po zatrzymaniu cudzoziemców wykonywane są na terenie jej placówek odpowiadających miejscu zatrzymania lub w nowych centrach rejestracji w Połowcach i Dubiczach Cerkiewnych. Następnie po orzeczeniu sądu cudzoziemcy są przewożeni do strzeżonych ośrodków.

Jak przekazano, w okresie od 7 czerwca do 7 sierpnia Straż Graniczna zatrzymała 625 cudzoziemców, w tym 183 małoletnich do 17 lat i 23 w wieku 18 lat. Nie odnotowano osób małoletnich bez opieki.

W analogicznym okresie 933 cudzoziemców objęto 607 wnioskami o udzielenie ochrony międzynarodowej na terytorium RP. "Z uwagi na to, że większość cudzoziemców składa wniosek o ochronę nie bezpośrednio po zatrzymaniu, lecz na późniejszym etapie w trakcie pobytu w ośrodku, nie ma możliwości wykonania zestawień łączących zatrzymanie cudzoziemca ze złożeniem przez niego wniosku o udzielenie ochrony" - wyjaśnił komendant główny Straży Granicznej.

"Zatrzymani, wobec których wszczynane jest postępowanie w sprawie zobowiązania cudzoziemca do powrotu, otrzymują <<Pouczenie o zasadach i trybie postępowania w sprawie zobowiązania cudzoziemca do powrotu>>. Pouczenie mówi, że wszczęcie postępowania nie powoduje braku możliwości wnioskowania o ochronę międzynarodową na terytorium RP. W takiej sytuacji postępowanie zostaje zawieszone na czas rozstrzygnięcia sprawy. Pouczenie jest wręczane podczas pierwszych czynności administracyjnych. Zapoznanie się z jego treścią cudzoziemiec potwierdza podpisem" - czytamy w odpowiedzi SG.

Od kilku dni media donoszą o grupie osób koczujących przy granicy polsko-białoruskiej. Zdaniem przedstawicieli rządu zwiększenie liczby cudzoziemców na granicy jest konsekwencją celowych działań prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki.

Hybrydowa agresja

Do sytuację na polsko-białoruskiej granicy, odniósł się wczoraj Maciej Wąsik, wiceszef MSWiA. Przekonywał, że "polskie służby są przygotowane na różne scenariusze" i "jeśli zajdzie taka potrzeba na miejsce mogą zostać wysłani dodatkowi żołnierze oraz funkcjonariusze policji". Zdaniem ministra jednak, w tym momencie takiej potrzeby nie ma, bowiem Straż Graniczna "bardzo dobrze wypełnia swoje zadania". 

Z informacji przekazanych przez ministra wynika, że tylko w sierpniu tego roku 2 100 osób usiłowało nielegalnie przekroczyć granicę polsko-białoruską, a około 1350 z tych prób zostało udaremnionych przez Straż Graniczną. Jak mówił, "ponad 750 osób zostało zatrzymanych i skierowanych do przeznaczonych do tego ośrodków", a "tylko od początku lipca do wczoraj z terytorium Polski zostało przekazanych 380 osób".

Wąsik zapewnił też, że "Straż Graniczna to doświadczona formacja, której funkcjonariusze wielokrotnie mieli do czynienia z presją migracyjną". Przekonywał też, że Polacy nie mają powodów do niepokoju, bo jak podkreślał "nasza granica jest strzeżona przez profesjonalistów".

PAP/IS24

Reklama
Reklama



InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Autor
piątek, 20 sierpnia 2021, 20:18

Budowanie gett nigdy nie miało sensu, trzeba tych ludzi wmieszać w społeczeństwo, załatwić jakąś pracę i traktować jak każdego

niedziela, 22 sierpnia 2021, 02:32

Dlaczego?

Kams
poniedziałek, 23 sierpnia 2021, 19:27

Ponieważ osoby którym udzielono ochrony międzynarodowej nie przebywają w ośrodkach strzeżonych. Takie osoby albo mieszkają w ośrodkach otwartych albo mieszkają poza nimi.Polityka migracyjna i pomoc takim osobom to już osobna kwestią.....

Kams
sobota, 21 sierpnia 2021, 22:50

To są strzeżone ośrodki a nie getta. Cudzoziemcy przebywają w nich czasowo tzn. Max 6 miesięcy przy procedurze uchodźczej. Druga sprawa to wsczęte postępowanie dot. Zobowiązania do powrotu i kwestią jego ewentualnego wykonania. Tak czy inaczej cudzoziemcy będą w ośrodkach czasowo.

Baśka Grudziądz
sobota, 21 sierpnia 2021, 18:41

No to śmiało, działaj ! Przyjmij do domu , daj pracę bo taktuj jak każdego. Powodzenia !

Tweets InfoSecurity24