Reklama

Straż Graniczna

340 pojazdów za 73 mln złotych. SG powiększa flotę

Autor. Straż Graniczna

W ostatnich tygodniach flota Straży Granicznej powiększyła się o 340 pojazdów. Ich wartość wyniosła ponad 73 milionów złotych. Według zapowiedzi wszystkie nowe pojazdy wejdą do służby najpóźniej na początku 2024 roku.

Reklama

Większość zakupionych w tym roku pojazdów do Straży Granicznej trafiła w grudniu. W ostatnim miesiącu do floty SG dołączyło 142 samochodów patrolowych (Seat Ateca, Skoda Octavia, Skoda Kodiaq) o wartości 24,4 mln zł oraz 55 samochodów terenowych (Toyota Land Cruiser) o wartości prawie 20 mln zł.

Reklama
Do SG trafiło 55 samochodów Toyota Land Cruiser o wartości prawie 20 mln zł.
Autor. Straż Graniczna
Reklama

Formacja wzbogaciła się również o 40 mikrobusów (20 Ford Tourneo Custom i 20 Renault Trafic) o wartości ponad 10 mln zł oraz 34 pojazdy klasy ATV (KL BRUTE FORCE 750), które kosztowały 3,9 mln zł. Flotę pograniczników zasiliły też 33 samochody patrolowe z napędem elektrycznym (Citroen EC-4) za 6,6 mln zł.

Czytaj też

W ostatnich tygodniach odebrała również 20 samochodów terenowych typu Pick-up (Ford Ranger XLT) za 5,5 mln zł, 12 motocykli z napędem elektrycznym (Zero FX ZF7.2) zakupionych za kwotę 1 mln zł oraz 4 autobusy do przewozu 20 osób (Mercedes-Benz Sprinter) o wartości prawie 2 mln zł.

YouTube cover video

Wszystkie pojazdy wejdą do służby najpóźniej na początku 2024 r. Pojazdy zakupiono pod kątem realizacji ustawowych zadań SG – patrolowania zielonej granicy, prowadzenia kontroli drogowych, patroli, kontroli legalności zatrudnienia na drogach dojazdowych do granicy, zabezpieczenia logistycznych potrzeb formacji m.in. dojazdów na szkolenia, ćwiczenia” – poinformowała na swojej stronie internetowej Straż Graniczna.

Czytaj też

Według zapowiedzi SG, pojazdy trafią do wszystkich oddziałów, ale przede wszystkim do tych, które ochraniają granicę Polski, będącą jednocześnie granicą zewnętrzną UE.

Reklama

Komentarze (1)

  1. Stańczyk

    Ciekaw jestem dlaczego Skody Kodiaq i Skody Octavia RS o mocy 240kM nie trafiają do prawdziwej roboty operacyjnej tylko do wożenia dyrektorów komendy po Warszawce. Ekipa się zmieni a zasady nadal takie same. Może elektryki lepsze by były dla dyrekcji?

Reklama

Najnowsze