Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Mieli zyskać także mundurowi. Co dalej z reformą podatków?

PiS - PESEL i zbiórka
Autor. Pxhere

Szansa na wyższe uposażenia „na rękę” dla części mundurowych nie przepadła, ale do korzystniejszych rozliczeń nadal daleko. Do Sejmu trafił kolejny rządowy projekt zmian podatkowych, który ma podnieść próg PIT ze 120 do 130 tys. zł i wprowadzić pośrednią stawkę 24 proc. Rząd próbuje ominąć legislacyjne przeszkody, jednak czasu na przeprowadzenie reformy ubywa, a decyzja prezydenta wciąż pozostaje niewiadomą.

Reklama

To nie początek prac nad reformą, lecz próba wyprowadzenia jej z proceduralnego zakrętu. Poprzednią ustawę Sejm już uchwalił, następnie zajął się nią Senat, a teraz posłowie powinni rozpatrzyć senackie poprawki. Problem w tym, że część z nich wzbudziła zastrzeżenia konstytucyjne.

W środę na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawiła się informacja o skierowaniu nowego projektu do Sejmu. Izba przekazała następnie, że dokument trafił do zaopiniowania przez Biuro Legislacyjne. W harmonogramie obrad – jeszcze przed posiedzeniami Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów – pierwsze czytanie przewidziano na czwartek.

Nowa propozycja odtwarza zasadniczo pierwotny rządowy pakiet. Ponowne wniesienie projektu ma pozwolić uniknąć zastrzeżeń związanych z poprawkami Senatu. Dla funkcjonariuszy kluczowe jest jednak, czy ustawa zdąży wejść w życie.

Reklama

Więcej na koncie, nie wyższa stawka uposażenia

Mechanizm zmian w PIT pozostaje taki, jak we wcześniejszych zapowiedziach. Stawka 12 proc. miałaby obejmować podstawę opodatkowania do 130 tys. zł rocznie, zamiast do obecnych 120 tys. zł. Dla nadwyżki ponad 130 tys. zł, do 150 tys. zł, projekt przewiduje nową stawkę 24 proc.; dopiero nadwyżka ponad 150 tys. zł byłaby opodatkowana stawką 32 proc.

Dla części mundurowych oznaczałoby to mniejszy podatek i większą kwotę pozostającą w portfelu. Nie byłaby to jednak podwyżka uposażenia brutto ani dodatkowa waloryzacja. Państwo po prostu pobierałoby mniej „daniny” od tej samej podstawy opodatkowania.

Nie wszyscy funkcjonariusze skorzystaliby jednak na zmianie. Na samym przesunięciu progów nie zyskaliby mundurowi, których roczna podstawa opodatkowania nie przekracza 120 tys. zł. Korzyść dotyczyłaby tych, którzy przekraczają tę granicę, a jej wysokość zależałaby od indywidualnego rozliczenia.

Reklama

Jak opisywaliśmy wcześniej na łamach InfoSecurity24.pl, propozycja zmian w podatkach pojawiła się w tle dyskusji o przyszłorocznych podwyżkach w służbach. Niższy PIT zwiększyłby wypłatę części funkcjonariuszy, ale nie zmieniłby ich uposażenia brutto.

Ulga w PIT powiązana z resztą pakietu

Dlaczego potrzebny był drugi projekt? Podczas prac nad poprzednią ustawą Sejm dopisał coroczną waloryzację progów podatkowych i usunął podwyżkę CIT dla dużych firm. Senat odwrócił obie te zmiany: wykreślił waloryzację i przywrócił wyższy CIT.

Właśnie ten drugi ruch wzbudził zastrzeżenia. Senaccy legislatorzy wskazywali, że przywrócenie podwyżki CIT może oznaczać wykroczenie poza zakres ustawy uchwalonej przez Sejm. Nie chodzi więc o zakwestionowanie samej korzyści dla podatników PIT, lecz o sposób przeprowadzenia zmian.

Reklama

Rząd wrócił do wersji sprzed sejmowych modyfikacji, dodając istotne zabezpieczenie. Przepisy podnoszące próg PIT mają wejść w życie wyłącznie wraz z regulacjami dotyczącymi podwyżki CIT dla dużych firm oraz zmian w ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych.

Kalendarz bez dużego marginesu

Zgodnie z przepisami, niekorzystne dla podatników zmiany (podwyżka CIT dla dużych firm) muszą zachować co najmniej miesięczne vacatio legis, co przy planowanym wejściu w życie od początku przyszłego roku wymaga to ogłoszenia ustawy przed końcem listopada.

Do parlamentarnego kalendarza trzeba doliczyć czas na decyzję prezydenta, który ma 21 dni na podpisanie ustawy. Gdyby Sejm uchwalił ją dopiero na posiedzeniu rozpoczynającym się 17 listopada, publikacja przed końcem miesiąca mogłaby stanąć pod znakiem zapytania. Nawet szybkie głosowanie w Sejmie nie zagwarantuje jednak, że ustawa wejdzie w życie od początku roku. Pamiętajmy też, że wejście w życie nowych rozwiązań zależy też nie tylko od tempa prac, ale też od decyzji prezydenta.

Reklama
Polecane
czytaj także
mogą cię zainteresować