MSZ potwierdza uprowadzenie ośmiu Polaków u wybrzeży Nigerii

29 października 2018, 16:25
Piraci Afryka
zdjęcie ilustracyjne, fot. US Navy

Ministerstwo Spraw Zagranicznych uzyskało potwierdzenie uprowadzenia ośmiu Polaków u wybrzeży Nigerii - powiedział w poniedziałek dziennikarzom szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Zgodnie z informacjami radia RMF FM co najmniej ośmiu Polaków zostało uprowadzonych przez piratów u wybrzeży Nigerii. Statek - według doniesień mediów płynący pod liberyjską banderą, ale należący do niemieckiego armatora - był ponad 60 mil od wybrzeża. Piraci mieli wejść na pokład statku i według ustaleń rozgłośni - uprowadzili część załogi, w tym ośmiu Polaków, dwóch Filipińczyków i jednego Ukraińca.

W poniedziałek po południu przed rozpoczęciem debaty "O przyszłości Unii Europejskiej", szef MSZ powiedział dziennikarzom, że wśród jedenastu uprowadzonych osób jest ośmiu Polaków.

"Konsulat w Hamburgu rozmawia z armatorem, konsulat w Abudży prowadzi rozmowy z władzami lokalnymi" - powiedział Czaputowicz. Podkreślił, że na ten moment nie jest w stanie powiedzieć nic więcej. "Prosimy też o uszanowanie prywatności tych osób" - powiedział szef MSZ.

O zdarzeniu poinformowano też na koncie MSZ na Twitterze. Jak podano armator Pomerenia Sky potwierdził, że z pokładu statku u wybrzeży Nigerii uprowadzono 11 członków załogi, w tym 8 obywateli polskich. "W MSZ i Ambasadzie RP w Abudży działają zespoły kryzysowe. MSZ pozostaje w stałym kontakcie z zespołem kryzysowym armatora" - podał resort.

"Apelujemy do mediów o rozwagę i prosimy, aby publikując informację na temat sytuacji kierowali się względami bezpieczeństwa polskich marynarzy oraz poszanowaniem prywatności ich rodzin. Mając na uwadze dobro członków załogi, MSZ nie przekazuje żadnych dodatkowych informacji" - dodano.

W rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" prezes Dohle Marine Services Europe kpt. ż. w. Waldemar Perchel podkreślił, że nie może udzielić żadnych szczegółów na temat stanowisk zajmowanych przez porwanych marynarzy ani tego, jak obecnie wygląda sytuacja. "Powiadomiliśmy o zdarzeniu rodziny, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie" - zapewnił jednak. Spółka, która ma siedzibę w Gdyni, zajmuje się m.in. rekrutacją marynarzy i oficerów na statki handlowe.

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Patcolo
wtorek, 30 października 2018, 07:37

Już widzę jak Grom Nil Agat Formoza i inne pędzą na ratunek naszym obywatelom na Miecznikach Czaplach Orkach Ślązakach jak te liczne dowództwa różnych rodzajów sił zbrojnych w kooperacji wypracowują wspólną taktykę postępowania jak politycy zabezpieczają kasę na okup aby nie skończyło się jak kiedyś z pewnym geologiem w pewnym muzlumańskim państwie. Niestety to tylko wizje bo Miecznikow i innych nadal nie ma a miały być, śmigieł nie ma a 2 miały być, herculesów za mało i za stare. Oby tylko kasa na okup była.

Anton
poniedziałek, 29 października 2018, 20:58

A może w końcu by Grom gdzieś do akcji posłać? Amerykanie by ratować kapitana Phillipsa posłali Navy Seals. Może wtedy piraci by nie atakowali statków z polską załogą wiedząc że poślemy specjalsów po krajanów.

Tweets InfoSecurity24