"Masowe oburzenie" i przestroga przed konsekwencjami. Mundurowi o blokadzie wydatków na nagrody i premie

1 grudnia 2020, 10:55
Morawiecki, fot. krystian maj KPRM
Fot. Krystian Maj/KPRM

Ujawnione 28 listopada pismo szefa resortu finansów w mundurowym środowisku odbiło się szerokim echem. I choć ostatecznie okazało się, że wypłata tzw. trzynastek jest niezagrożona, funkcjonariusze zaczęli dopytywać, jak planowane przez premiera oszczędności wpłyną na ich portfele. Wątpliwości jest dość sporo, ponieważ koniec roku w sferze budżetowej to czas premii i nagród, które bardzo często pochodzą właśnie z zaoszczędzonych przez cały rok środków. 

"Biorąc pod uwagę oburzenie, jakie wśród funkcjonariuszy wywołała powyższa informacja pragnę w imieniu Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych przypomnieć i jednocześnie przestrzec przed konsekwencjami planowanych decyzji" – pisze Rafał Jankowski, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych w piśmie skierowanym do szefów resortów spraw wewnętrznych i administracji, finansów i sprawiedliwości. Skąd taka reakcja mundurowych? To pokłosie pisma ministra finansów, w którym informuje on o decyzji premiera w sprawie blokady wydatków wraz z pochodnymi na wynagrodzenia osobowe, uposażenia, dodatkowe wynagrodzenie roczne, dodatkowe uposażenia roczne, nagrody roczne w tegorocznym budżecie.

Dziś wiadomo już, że dokument nie blokuje wypłaty tzw. trzynastek, jednak wciąż niejasne jest czy funkcjonariusze mogą liczyć w tym roku na jakieś dodatkowe środki w postaci nagród lub premii. Z informacji jakie przekazało redakcji InfoSecurity24.pl ministerstwo finansów wynika, że "ograniczeniu powinny ulec (…) wypłaty nagród i premii w roku 2020 w zakresie niewymaganym przepisami prawa". Dodano jednak, że "decyzje w tym zakresie każdorazowo podejmują dysponenci poszczególnych części budżetowych", a "intencją zastosowania instrumentu blokady było przeznaczenie powstałych w tym roku oszczędności w niektórych obszarach administracji publicznej (w szczególności z tytułu wynagrodzeń i pochodnych), na działania związane z przeciwdziałaniem negatywnym skutkom pandemii".

Akcja-reakcja 

Na reakcję mundurowych nie trzeba było długo czekać. Krytyczne głosy pojawiły się niemal natychmiast po upublicznieniu dokumentu ministra finansów. Jak czytamy w piśmie FZZ SM, "ani Federacja, ani też reprezentowani przez nią funkcjonariusze nie godzą się na poszukiwanie oszczędności kosztem funduszy nagrodowych i nagród rocznych zarówno w tym, jak i w przyszłorocznym budżecie". Rafał Jankowski przypomina też, że w obecnej sytuacji – związanej z walką z koronawirusem – funkcjonariusze w związku z dodatkowymi zadaniami jakie wykonują, liczą "na wzmocnienie mechanizmów rekompensujących wyjątkowy wysiłek i wyjątkowe ryzyko".

Nikomu nie trzeba przypominać, że w walce z rozprzestrzenianiem się pandemii COVID-19, funkcjonariusze służb mundurowych stoją na pierwszej linii obok pracowników służby zdrowia, ryzykując nieustannie własnym zdrowiem i nierzadko życiem. Ten argument powoduje, że funkcjonariusze oczekują na wzmocnienie mechanizmów rekompensujących wyjątkowy wysiłek i wyjątkowe ryzyko w taki sam sposób, jak ma to miejsce chociażby w przypadku personelu medycznego. Każda decyzja czy już nawet sama zapowiedź, że Rada Ministrów będzie chciała oszczędzać na funkcjonariuszach wywołuje masowe oburzenie.

fragment pisma Rafała Jankowskiego, przewodniczącego Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego (przekazanego także szefom resortów finansów i sprawiedliwości) 

Krytycznie o zablokowaniu planowanych wydatków budżetu państwa na 2020 r. w zakresie uposażeń wraz z pochodnymi wypowiadają się też związkowcy ze strażackiej Solidarności. Jak pisze jej przewodniczący Bartłomiej Mickiewicz, "Państwowa Straż Pożarna jest jedną z tych formacji, które stanowią front walki z COVID-19", a strażakom oprócz codziennych działań ratowniczych, doszło wiele nowych zadań. Jak podkreśla Mickiewicz, "etos służby sprawiał, że strażacy z narażeniem życia i zdrowia realizowali wszelkie dodatkowe zadania, pomijając milczeniem coraz częstsze pogłoski o cięciach wydatków na naszą służbę w 2021 r.". Chodzi m.in. o przyszłoroczny fundusz nagród, którego brak, "w sytuacji nałożenia dodatkowych zadań na strażaków", poddaje zdaniem Mickiewicza w wątpliwość "cały proces przywrócenia motywacyjnego system wynagrodzeń". Jak dodaje, "dlatego też decyzja dotycząca blokady środków uposażeniowych została przyjęta z nieskrywanym oburzeniem całego środowiska".

Wielu komendantów PSP prowadząc politykę budżetową czekało z wypłaceniem wolnych środków do ostatniego miesiąca, żeby w formie nagród wynagrodzić trud służby, łącząc ten aspekt z okresem przedświątecznym, który ze względu na obostrzenia przebiega w zupełnie innej atmosferze niż to było do tej pory. Zablokowanie z dnia na dzień tych funduszy zostało odebrane jako brak szacunku dla ofiarności strażaków.

fragment pisma Bartłomieja Mickiewicza, przewodniczącego Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ Solidarność do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego

Mickiewicz podkreśla wprawdzie, że środowisko rozumie problemy finansowe związane z pandemią, ale kategorycznie nie zgadza się "na cięcia związane z uposażeniami i ich pochodnymi, w szczególności dla osób walczących z pandemią w pierwszym szeregu".

Wiem, że nic nie wiem…

Trudno nie odnieść wrażenia, że całe zamieszanie związane jest przede wszystkim z brakiem informacji, a więc też i rzetelnej wiedzy kogo i w jakim stopniu dotyczyć mają ewentualne blokady czy cięcia. Resort finansów powtarza wprawdzie, że decyzje o ewentualnych nagrodach czy premiach leżą zawsze w rękach konkretnych ministrów, jednak wciąż nie wiadomo, jak ci podejdą do kwestii oszczędności, co budzi z kolei spory niepokój wśród funkcjonariuszy. "W naszym przekonaniu w budżecie Państwa można znaleźć wiele innych możliwości oszczędności" – pisze Bartłomiej Mickiewicz. Rafał Jankowski, "chcąc uniknąć niepotrzebnych napięć" prosi szefa MSWiA o "pilne udzielenie odpowiedzi i zajęcie stanowiska w sprawie zakresu, jaki zapowiadane przez Radę Ministrów oszczędności miałyby dotyczyć funkcjonariuszy". Jednak bez względu na to, jakie dziś decyzje podejmą szefowie resortów nadzorujący mundurowe formacje, może się okazać, że to nie ostatnie poszukiwanie oszczędności w najbliższym czasie. Biorąc pod uwagę sytuacje epidemiczną i fakt, że eksperci zapowiadają już trzecią falę pandemii, podczas gdy trwa jeszcze druga, a spowolnienie gospodarcze dotyka finansów państwa coraz bardziej, rząd zapewne jeszcze nie raz będzie szukał dodatkowych pieniędzy. Pytanie tylko, czy i gdzie je znajdzie.

image
Reklama

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 66
roki
środa, 2 grudnia 2020, 14:35

co to za fundusz? Ja w KP od kilku lat nagród zero !!!!

Emeryt
środa, 2 grudnia 2020, 14:12

Na taki dodatek przedemerytalny policjant musi zasłużyć, a nie wycierać konty i pic kawe, niech ktoś ich rozliczy z ich pracy bo nie bedzie dobrze w środowisku policji. Głównie są to wakaty stanowisk kierowniczych

F_sz
środa, 2 grudnia 2020, 13:06

Nie zależy im na naszych premiach czy nagrodach bo sami zabezpieczyli się dając sobie dodatek motywacyjny do dalszej pracy po 25 czy 28 latach. Więc im wisi czy fundusz nagród będzie czy nie mają przecież co miesiąc. Siedza za biurkami i blokują etaty nie dając możliwości na rozwoju zamiast odejść na emeryturę bo to przeciez wysoce wyspecjalizowani i nie zastąpieni specjaliści od picia kawy i posranych decyzji.

Olo
środa, 2 grudnia 2020, 11:47

Oburzają się o premię które i tak rzadko były. Może czas na oburzenie w temacie robienia za chłopców do bicia dla każdej strony. Politycy i tzw. aktywiści każdej że stron wygrają to o co walczą. Policjanci znów zostaną z niczym

ron
środa, 2 grudnia 2020, 23:56

Premie byle jakie i rzadko, ale były. Teraz ma nie być. A robienie z policjantów chłopców do bicia? Nic nowego. Każda władza robi. Jak mówił klasyk: Chcesz kogoś kopnąć? Kopnij policjanta. On nie odda.

Szer. Zawodowy
środa, 2 grudnia 2020, 11:41

A to są jakieś nagrody?? Coś mnie omija... A tak z innej beczki zachorowałem na covid zaraziłem się od kolegi w pracy na leki musiałem z własnej kieszeni płacić a w monie jak to w monie jeszcze pretensje ze się człowiek kurowal

Ola
środa, 2 grudnia 2020, 16:50

Zawsze możesz się odwołać

Tweets InfoSecurity24