Legislacja

Osoba objęta kontrolą operacyjną ma być o tym informowana? Nowy projekt opozycji

Fot. Centralne Biuro Śledcze Policji

Firmowany przez posła Marka Biernackiego z Koalicji Polskiej projekt ustawy dotyczy zmian ws. policji oraz innych służb. Na fali publicznej dyskusji o używaniu Pegasusa, w nowym projekcie ustawy nałożono na służby obowiązek informowania o objęciu kontrolą operacyjną tych osób, wobec których została ona zastosowana.

"Osoba, wobec której kontrola operacyjna była stosowana, jest informowana przez organ zarządzający kontrolę o fakcie jej zastosowania nie później niż 6 miesięcy po jej zakończeniu" - czytamy w proponowanym projekcie ustawy. Zapis ten dotyczy Policji, Straży Granicznej, Krajowej Administracji Skarbowej, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Ochrony Państwa oraz Żandarmerii Wojskowej. Zwolnione z tego obowiązku, w myśl propozycji ustawy, mają być: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, Służba Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służba Wywiadu Wojskowego.

Osoba, wobec której kontrola operacyjna była stosowana w celu realizacji zadań określonych (...) nie jest informowana o fakcie jej zastosowania, także po jej zakończeniu.
fragment projektu ustawy z 2022 r. o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw

W sprawie Policji, SG, KAS, CBA, SOP i ŻW zaznaczono także w podobnym duchu analogicznie do każdej ze wspomnianych formacji, iż "organ zarządzający kontrolę, jeśli ujawnienie informacji o jej stosowaniu narażałoby lub mogło narazić ważny interes publiczny, może wystąpić do sądu okręgowego z wnioskiem o zarządzenie utrzymania tej informacji w tajemnicy na okres nie dłuższy niż 10 lat".

Czytaj też

Projekt ustawy przygotowany przez grupę posłów Koalicji Polskiej czerpie w zasadzie z raportu z 2019 r. pt. "Osiodłać Pegaza" (jednym z autorów był ówczesny RPO Adam Bodnar), gdzie wnoszono, aby zarządzeniu kontroli operacyjnej towarzyszył obowiązek informowania osoby, która została nią objęta. Zdaniem autorów powinno być to zrealizowane po 12 miesiącach od zakończenia kontroli.  

O tym, iż projekt ustawy jest reakcją na sprawę Pegasusa w dyskusji publicznej nie kryją autorzy projektu.

Efektem braku działań państwa w tym zakresie są bez wątpienia głośne w 6 ostatnich dniach kontrowersje wokół systemu PEGASUS, od zaprzeczania jego istnieniu i stosowaniu po potwierdzenie tego faktu. Wydaje się konieczne podjęcie choćby próby uregulowania tego problemu, biorąc pod uwagę zgłaszane i przez Trybunał wątpliwości związane z immanentną cechą czynności operacyjno-rozpoznawczych jaką jest ich poufność.
uzasadnienie projektu ustawy z 2022 r. o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw

Autorzy odwołują się przy tym do przykładu z Republiki Federalnej Niemiec. "Jednocześnie warto wspomnieć doświadczenia niemieckie, gdzie po wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Klass i Inni przeciwko Niemcom w 1977 zmieniono ustawodawstwo, wprowadzając obowiązek informowania ex post jednostki o prowadzonym podsłuchu". Przykład z Niemiec? Zgodnie z informacją podaną w niemieckiej Statystyce Urzędu Telekomunikacji - o czym pisała Wirtualna Polska - liczba podsłuchów w Niemczech tylko od 1995 roku do 2003 r. wzrosła pięciokrotnie. Ponadto, jak podawało "Die Zeit" izraelski program szpiegujący Pegasus najprawdopodobniej został zakupiony przez niemiecki federalny Urząd Policji Kryminalnej (BKA).

Projekt ustawy koresponduje także z propozycją Rzecznika Praw Obywatelskich zgłoszoną bezpośrednio na kanwie sprawy polskiego obywatela składającego skargę konstytucyjną do TK na przepis ustawy o Policji. Sprawa dotyczyła braku prawa zażalenia na postanowienie sądu co do zgody na kontrolę operacyjną. W 2015 r. - na podstawie art. 19 ust. 3 ustawy o Policji - zarządzono podsłuch na telefonie obywatela. Sąd Okręgowy w Warszawie podjął decyzję o kontynuowaniu kontroli operacyjnej na 3 miesiące. Kontrola była przeprowadzona w związku z przestępstwami z art. 258 k.k. (tzw. udział w grupie przestępczej), 252 §1 k.k., (tzw. wzięcie zakładnika), art. 263 § 2 k.k. (tzw. posiadanie broni palnej bez zezwolenia)i 258 § 2 k.k. (tzw. związek przestępczy).

Sąd wydał także tzw. zgodę następczą na wykorzystanie w postępowaniu karnym dowodów przestępstwa innego niż objęte kontrolą. Sąd Apelacyjny następnie orzekł, że osobie, wobec której stosowano kontrolę operacyjną, nie przysługuje prawo do zaskarżenia orzeczenia I instancji o jej zastosowaniu. RPO wniósł do TK aby uznać to za niekonstytucyjne. "W przekonaniu RPO po zakończonej kontroli operacyjnej obywatel powinien mieć prawo do złożenia zażalenia na decyzję sądu. Z tym uprawnieniem wiąże się zarazem konieczność każdorazowego poinformowania obywatela o przeprowadzonych wobec niego czynnościach operacyjnych - po ich zakończeniu. Brak takiego uprawnienia jest zaś niezgodny z konstytucyjnymi standardami, zwłaszcza z prawem do zaskarżalności i zasadą dwuinstancyjności postępowania" - czytamy na stronie brpo.gov.pl.

W roku 2021 TK umorzył postępowanie sprawdzające konstytucyjność przepisów regulujących zasady stosowania przez służby podsłuchów zainicjowane w 2015 r. wnioskami prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta oraz rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara.

Czytaj też

W styczniu 2022 roku, wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" RPO Marcin Wiącek powiedział: "Uważam, że polskie prawo nie daje sądowi możliwości wyrażenia zgody na inwigilację za pomocą tego typu urządzenia (PEGASUS - przyp. red). Kierowany do sądu wniosek o kontrolę operacyjną powinien dokładnie opisywać, jakie informacje i w jaki sposób będą pozyskiwane, a także jakie jest uzasadnienie inwigilacji. Nie dostrzegam w przepisach podstawy do stosowania, można powiedzieć, totalnej i nieograniczonej kontroli nad zawartością i funkcjonalnością czyjegoś telefonu. Wierzę więc, że żaden polski sąd nie wydał i nie wyda zgody na inwigilację za pomocą systemu Pegasus. Ponadto opowiadam się za utworzeniem niezależnego organu, którego zadaniem byłoby nadzorowanie służb specjalnych i przyjmowanie skarg od obywateli. Taki jest standard międzynarodowy i moim obowiązkiem jest apelowanie o jego wdrożenie do polskiego porządku prawnego"

Rzecznik koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn w grudniu dla AP stwierdził, że "sugerowanie, że polskie służby wykorzystują metody operacyjne do walki politycznej, są nieuzasadnione".

MB

Komentarze