Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ewakuacja z Litwy do Polski? Jest jasna deklaracja rządu

Policjant na przejściu granicznym
Zdjęcie ilustracyjne
Autor. sierż. Konrad Karwacki, Komenda Wojewódzka Policji w Biatymstoku

„Jeżeli doszłoby do ataku na Litwę, to Polska pomoże w ewakuacji ludności” – zapewnił wicepremier, szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, miejsca ewakuacji, „dla każdego kto potrzebuje pomocy są wyznaczane na poziomie gminy, powiatu, województwa i państwa”.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej na przejściu granicznym z Ukrainą Dorohusk-Jagodzin wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński zostali zapytani o to, czy Polska pomoże Litwie, gdyby kraj ten zostałby zaatakowany przez Rosję. „Jeżeli doszłoby do ataku na Litwę, to Polska pomoże w ewakuacji ludności. Pomogą Polacy, pomogą instytucje państwowe” – zapewnił wicepremier Kosiniak-Kamysz.

Jak przypomniał, Polska ma to „już dość dobrze przećwiczone”, kiedy w ciągu pierwszych dni od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 roku, do naszego kraju wjechało trzy miliony Ukraińców. „Mogliśmy liczyć przede wszystkim, za co trzeba jeszcze raz podziękować, na otwarte drzwi domów każdego z nas. Ale oczywiście instytucje państwowe, pan minister (MSWiA – przyp. red.) ma wyznaczone jednostki, ośrodki do ewakuacji” – podkreślił szef MON.

Zaznaczył przy tym także, że Polska, jeżeli któreś z państw nadbałtyckich zostałoby napadnięte, będzie wnioskować o uruchomienie artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który mówi, że zbrojna napaść na jedno państwo członkowskie jest uznawana za atak na całe NATO. „Jesteśmy lojalnym sojusznikiem, wywiążemy się ze wszystkich zobowiązań sojuszniczych. A pomoc ludności cywilnej jest nie tylko wymiarem prawnym, ale jest miarą naszej przyzwoitości” – powiedział Kosiniak-Kamysz. 

Szef MON dodał, że miejsca ewakuacji, dla każdego kto potrzebuje pomocy są wyznaczane na poziomie gminy, powiatu, województwa i państwa.

Z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński dopowiedział do tego, że „będziemy na taką sytuację przygotowani”. „Miejmy nadzieję, że się nie zdarzy” – wyraził nadzieję Kierwiński.

Przypomnijmy. O tym, że w litewskim planie ewakuacji ludności na wypadek zagrożenia militarnego lub poważnego kryzysu, jeden z trzech głównych kierunków ewakuacji mieszkańców Wilna prowadzi w stronę Polski, informowaliśmy w zeszłym tygodniu. Zgodnie z litewskim planem ewakuacja powinna rozpocząć się jeszcze przed wystąpieniem bezpośredniego zagrożenia. W przypadku ostrzału mieszkańcy nie powinni natomiast próbować opuszczać miasta wyznaczonymi trasami.

Jak informowało w zeszłym tygodniu Polskie Radio, po polskiej stronie trwają prace nad przygotowaniem województwa podlaskiego do pełnienia roli korytarza tranzytowego dla mieszkańców państw bałtyckich.

Decyzja o włączeniu Podlasia w system ewakuacji państw bałtyckich ma być bezpośrednią reakcją MSWiA na trwający od lat konflikt zbrojny za wschodnią granicą Polski oraz ryzyko eskalacji. W prace nad planami awaryjnymi zaangażowane są wszystkie samorządy województwa podlaskiego.

Reklama
Zobacz również
Reklama