Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Zatrzymano podejrzanego o zlecenie podpalenia stacji Starlinków w Polsce

Autor. Bundespolizei Karriere/Facebook

W sprawie podpalenia stacji Starlinków w Woli Krobowskiej koło Grójca nastąpił przełom. Niemiecka policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o zlecenie ataku, który według śledczych miał koordynować działania z terytorium Niemiec. To już trzecia osoba zatrzymana w związku ze sprawą.

Reklama

W powiecie Reutlingen niedaleko Stuttgartu niemiecka policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o zlecenie podpalenia naziemnej stacji Starlinków w Polsce. Według śledczych miał on zlecić dwóm innym obywatelom Turcji przeprowadzenie ataku. W sprawie zabezpieczono m.in. osiem telefonów komórkowych i amunicję.

Kolejny etap śledztwa

O zatrzymaniu poinformowały we wtorek Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) Badenii-Wirtembergii oraz Prokuratura Generalna w Stuttgarcie. Zatrzymany mężczyzna, podejrzany o zlecenie ataku, również jest obywatelem Turcji. Niemieckie służby zarzucają mu przygotowywanie przestępstwa o charakterze terrorystycznym.

To kolejny etap śledztwa dotyczącego podpalenia stacji Starlinków w Polsce. W połowie października, na wniosek polskich władz, w Nürtingen zatrzymano dwóch innych obywateli Turcji. Obecnie przebywają oni w areszcie, a wobec nich prowadzone jest postępowanie ekstradycyjne.

Reklama

Według dotychczasowych ustaleń śledczych domniemany zleceniodawca miał działać z terytorium Niemiec i polecić obu mężczyznom przeprowadzenie podpalenia w Polsce. Prokuratura Generalna w Stuttgarcie poinformowała również o wszczęciu wobec niego odrębnego krajowego postępowania przygotowawczego. Jak przekazano, podejrzani o dywersję zostali przewiezieni do Polski w nocy z 22 na 23 września 2026 roku. Ich celem miało być podpalenie terminala Starlink.

Podpalenie w Woli Krobowskiej

Do pożaru naziemnej stacji Starlinków doszło 23 września w Woli Krobowskiej koło Grójca. Z ustaleń śledczych wynika, że ogień był efektem celowego podpalenia. Polskie władze wskazują na uzasadnione podejrzenie, że za zdarzeniem mogą stać rosyjskie służby wywiadowcze. Infrastruktura Starlink ma strategiczne znaczenie dla Ukrainy, ponieważ sieć satelitarna stanowi ważny element jej systemu obronnego w wojnie z Rosją.

Jak podał niemiecki tygodnik „Der Spiegel”, jeden z tropów prowadzi do tureckiej grupy przestępczej o nazwie „Daltons”, działającej również w Niemczech. Według informacji gazety, potwierdzonych przez niezależne źródła z kilku krajów, członkowie tej organizacji mogli przeprowadzić zaplanowaną akcję dywersyjną na zlecenie rosyjskich służb wywiadowczych. Wątek ten pojawia się w kontekście podejrzeń dotyczących możliwego zaangażowania Rosji w atak na polską infrastrukturę Starlink. Nie oznacza to jednak, że odpowiedzialność rosyjskich służb została ostatecznie potwierdzona.

Reklama

W połowie października próby podpalenia infrastruktury Starlink odnotowano również na Litwie i w Bułgarii. W tym drugim przypadku na terenie jednej z firm próbowano podpalić instalacje przy użyciu łatwopalnych cieczy i koktajli Mołotowa.

Reklama