Reklama
  • WIADOMOŚCI

Szwecja buduje nową służbę wywiadowczą

Szwecja rozpoczęła kolejny etap przebudowy swojego systemu bezpieczeństwa. Tym razem nie chodzi jedynie o zwiększanie wydatków obronnych, modernizację armii czy dostosowanie struktur wojskowych do wymogów NATO. Rząd szwedzki podjął decyzję o powołaniu nowej cywilnej służby wywiadu zagranicznego pod nazwą Sveriges utrikes underrättelsetjänst, w skrócie UND – w polskim tłumaczeniu: Szwedzka Zagraniczna Służba Wywiadowcza.

Czy Szwecja jest podatna na cyberzagrożenia?
Autor. CARTIST/ Unsplash

Według oficjalnego serwisu Regeringskansliet, czyli Kancelarii Rządu Szwecji, 5 maja 2026 r. rząd przekazał do Lagrådet, czyli Rady Legislacyjnej, projekt ustaw koniecznych do uruchomienia nowej służby od 1 stycznia 2027 r. Oznacza to, że reforma weszła już w formalny etap legislacyjny, choć na tym etapie nie ma jeszcze opublikowanej opinii Lagrådet. Po jej uzyskaniu rząd chce w czerwcu przyjąć projekt ustawy i skierować go dalej. Sam harmonogram pokazuje, że Sztokholm traktuje tę reformę jako pilną część przebudowy państwowego systemu bezpieczeństwa.

Decyzja ta jest bezpośrednio związana z doświadczeniami wojny Rosji przeciwko Ukrainie, wejściem Szwecji do NATO oraz przekonaniem, że dotychczasowy model wywiadowczy nie odpowiada już skali współczesnych zagrożeń. Jak pisze Reuters, reforma pojawia się po wcześniejszej krytyce szwedzkich struktur bezpieczeństwa za to, że nie przewidziały pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r., mimo widocznej koncentracji wojsk rosyjskich. Według agencji, nowa cywilna służba ma raportować bezpośrednio rządowi i działać obok istniejących już instytucji: wojskowej Militära underrättelse- och säkerhetstjänsten (MUST), policyjnej Säkerhetspolisen (Säpo) oraz Försvarets radioanstalt (FRA), czyli szwedzkiego odpowiednika służby rozpoznania radioelektronicznego.

Reklama

UND nie ma być jedynie kolejną jednostką analityczną. Według władz szwedzkich ma ona zmienić dotychczasowy model szwedzkiego systemu rozpoznania zagranicznego. Jak podaje serwis informacyjny szwedzkiego nadawcy publicznego Sveriges Television (SVT Nyheter), nowa służba ma gromadzić informacje o innych państwach oraz wykrywać zagrożenia wobec Szwecji, w tym terroryzm, cyberataki i inne ryzyka bezpieczeństwa. Jednocześnie ma przejąć część zadań od MUST, co nie oznacza jednak przejęcia całości kompetencji wywiadu wojskowego. W praktyce oznacza to przejście od modelu, w którym rozpoznanie zagraniczne było w dużej mierze osadzone w strukturze wojskowej, do modelu dwutorowego: z jednej strony wywiad wojskowy, z drugiej – cywilny wywiad zagraniczny pracujący bezpośrednio na potrzeby rządu.

Z tej racji w szwedzkiej debacie pojawiło się porównanie nowej służby do brytyjskiej Secret Intelligence Service (MI6). Jak pisze szwedzki dziennik i portal informacyjny Aftonbladet, minister spraw zagranicznych Szwecji Maria Malmer Stenergard stwierdziła, że nową służbę „można porównać” do brytyjskiego MI6. Jej zadaniem ma być zbieranie informacji o innych państwach i zagrożeniach dla Szwecji, a następnie przekazywanie ich rządowi oraz tym instytucjom państwa, które będą mogły je wykorzystać.

Należy jednak zaznaczyć, że porównanie do MI6 wymaga doprecyzowania. Nie chodzi w tym przypadku o prostą kopię brytyjskiej służby, lecz o zbliżenie szwedzkiej architektury wywiadowczej do modelu często spotykanego w państwach NATO, czyli oddzielenia cywilnego wywiadu zagranicznego od wywiadu wojskowego.

Jak podaje serwis informacyjny szwedzkiego radia publicznego Sveriges Radio Ekot, Maria Malmer Stenergard, szefowa szwedzkiego MSZ, stwierdziła, że podobne instytucje działają już w wielu państwach, a jako przykład wymieniła właśnie brytyjskie MI6. Według szwedzkiego dziennika regionalnego Göteborgs-Posten, szefowa szwedzkiej dyplomacji mówiła także o podobieństwie do rozwiązań stosowanych m.in. w Wielkiej Brytanii, Holandii i Estonii.

Reforma ma więc wymiar nie tylko krajowy, ale także sojuszniczy. Jak pisze szwedzki serwis informacyjny Omni, Maria Malmer Stenergard argumentowała, że nowa cywilna służba wywiadowcza lepiej dopasuje Szwecję do struktur istniejących w NATO i u sojuszników, a tym samym ułatwi współpracę międzynarodową. W jej ocenie ma to bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa Szwecji i obywateli szwedzkich.

W tle tej decyzji znajduje się fundamentalna zmiana szwedzkiej polityki bezpieczeństwa. Jak przypomina Euronews, Szwecja po rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę porzuciła wieloletnią politykę wojskowej niezaangażowania, a w 2024 r. weszła do NATO. Rząd w Sztokholmie traktuje powołanie nowej służby jako część szerszego przemyślenia systemu bezpieczeństwa po 2022 r. Wojna w Ukrainie pokazała bowiem, że przewaga informacyjna i zdolność szybkiego dostosowania systemów technicznych są dziś równie ważne jak nowoczesne uzbrojenie.

Reklama

W tym sensie UND ma być odpowiedzią na kilka nakładających się na siebie wyzwań: agresywną politykę Moskwy, operacje hybrydowe, cyberzagrożenia, działalność wywiadowczą i sabotażową, rosnące znaczenie danych, rozpoznania ze źródeł otwartych, analizy cyfrowej, sztucznej inteligencji oraz szybkiego przetwarzania informacji. Dochodzi do tego również presja sojusznicza: jako członek NATO Szwecja musi nie tylko korzystać z informacji przekazywanych przez partnerów, lecz także wnosić własny wkład do wspólnego obrazu sytuacji. Jak podkreśla Regeringskansliet, za reformą przemawiają: zaostrzone środowisko bezpieczeństwa, szeroka i złożona mapa zagrożeń, szybki rozwój technologiczny oraz członkostwo Szwecji w NATO.

Istotne jest jednak to, że rozpoczęcie działalności służby 1 stycznia 2027 r. nie będzie oznaczało natychmiastowego osiągnięcia przez nią pełnej zdolności operacyjnej. Jak pisze branżowy serwis poświęcony administracji publicznej Publikt, UND ma rozpocząć działalność w 2027 r., ale rozwijać się stopniowo przez kilka lat. Rozpoczęła się już rekrutacja na kilkanaście stanowisk, a część personelu ma początkowo pracować w komitecie przygotowującym powstanie nowej instytucji. To ważne doprecyzowanie, ponieważ pokazuje, że 1 stycznia 2027 r. będzie raczej datą formalnego uruchomienia służby, a nie momentem, w którym od razu stanie się ona pełnosprawną strukturą operacyjną.

Jednym z najbardziej wrażliwych elementów reformy jest przejęcie przez nową służbę części zadań wykonywanych dotąd przez Wojskową Służbę Wywiadu i Bezpieczeństwa – MUST. Jak pisze Aftonbladet, wśród struktur, które mają zostać przeniesione do nowej instytucji, wymieniane jest Kontoret för särskild inhämtning (KSI) – Biuro Specjalnego Pozyskiwania Informacji, zajmujące się m.in. osobowym pozyskiwaniem informacji za granicą, czyli klasyczną działalnością wywiadowczą.

Według Aftonbladet, w debacie pojawił się także problem tzw. kwalifikowanych tożsamości ochronnych, czyli legalizacyjnych tożsamości używanych przez oficerów wywiadu w działaniach zagranicznych. Minister Maria Malmer Stenergard zapewniała, że uprawnienie do ich wystawiania ma przejść do nowej służby.

To jednoznacznie pokazuje, że UND nie będzie wyłącznie centrum analitycznym. Jeżeli przejmie część zadań KSI, będzie dysponować również komponentem związanym z niejawnym pozyskiwaniem informacji. To zasadniczo odróżnia ją od czysto koordynacyjnego organu przy rządzie. Szwedzka reforma oznacza więc przeniesienie części najbardziej wrażliwych funkcji wywiadowczych z porządku wojskowego do porządku cywilnego – bliżej rządu i polityki zagranicznej.

Równocześnie zakres przyszłych uprawnień UND już teraz budzi pytania. Jak pisze Publikt, projekt przewiduje dla nowej służby szerokie uprawnienia operacyjne. Niektórzy funkcjonariusze mieliby w określonych sytuacjach służbowych prawo posiadania narkotyków, a sama instytucja mogłaby kupować broń, amunicję i sprzęt wojskowy do wartości 200 mln koron (około 9,66 mln dolarów) bez zwykłej procedury zamówień publicznych.

Reklama

Równie istotny jest problem kontroli i nadzoru. Według Publikt krytykę wywołał pomysł, aby nowa służba nie podlegała obowiązkowej kontroli na podstawie szwedzkiej ustawy o ochronie bezpieczeństwa. Försvarsmakten, czyli Szwedzkie Siły Zbrojne, oceniło w konsultacjach, że byłoby niewłaściwe, aby instytucja przetwarzająca jedne z najbardziej wrażliwych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa była całkowicie wyłączona z takiego nadzoru. Ten wątek przesuwa debatę z pytania, czy Szwecja potrzebuje nowej służby, na pytanie, jak kontrolować instytucję wyposażoną w tak szerokie kompetencje i dostęp do najbardziej poufnych informacji.

Zmiana ta budzi również kontrowersje co do tempa organizacji i budowy służby. Według Sveriges Television Nyheter przedstawiciele Sił Zbrojnych krytykowali projekt, wskazując, że harmonogram jest zbyt szybki, a reorganizacja może zakłócić trwające prace wywiadowcze. Z tej racji pojawiła się też obawa, że w okresie przejściowym mogą powstać luki, które Rosja mogłaby wykorzystać. Drugi zarzut dotyczy ryzyka nadmiernego zbliżenia nowej służby do rządu, czyli potencjalnego napięcia między potrzebą skuteczności a wymogiem niezależności i kontroli.

Podobnie sprawę opisuje Yle Svenska (szwedzkojęzyczny serwis fińskiego nadawcy publicznego Yle), twierdząc, że szwedzkie wojsko uważa, iż proces przebiega zbyt szybko, a sama reorganizacja może zakłócić prace wywiadowcze, które już trwają. Yle Svenska podkreśla także, że projekt wywodzi się z raportu przygotowanego przez byłego premiera i ministra spraw zagranicznych Carla Bildta, przedstawionego latem 2025 r.

Na ryzyka personalne zwracają uwagę także eksperci. Jak pisze Omni, Jörgen Holmlund, wykładowca analizy wywiadowczej w Försvarshögskolan (Szwedzkim Uniwersytecie Obrony), ostrzegał, że powołanie nowej służby może wywołać napięcia w systemie, ponieważ Szwecja dysponuje ograniczoną liczbą doświadczonych specjalistów wywiadowczych. Oznacza to, że problemem może być nie tylko formalne przeniesienie kompetencji, lecz także praktyczna zdolność do obsadzenia nowej służby ludźmi posiadającymi odpowiednie doświadczenie operacyjne i analityczne.

Rząd odpowiada jednak, że zwlekanie z reformą byłoby większym ryzykiem niż jej szybkie przeprowadzenie. Jak podaje specjalistyczny serwis prawniczy Dagens Juridik, minister Maria Malmer Stenergard mówiła, że część krytyków uważa obecny moment za niewłaściwy, ale rząd „nie odkłada na jutro tego, co trzeba zrobić dziś”. W tym samym wystąpieniu argumentowała, że reforma ma doprowadzić do wyraźniejszego podziału zadań i odpowiedzialności oraz lepszego objęcia całej mapy zagrożeń. Z perspektywy rządu nowa służba nie jest więc eksperymentem administracyjnym, lecz odpowiedzią na realną zmianę środowiska bezpieczeństwa.

Nie bez znaczenia jest również kontekst polityczny. Jak zwraca uwagę Omni, poparcie dla projektu w Riksdagu, czyli szwedzkim parlamencie, nie jest całkowicie pewne, ponieważ sceptycyzm wobec nowej służby wyrażały zarówno Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza, jak i Szwedzcy Demokraci. Według Omni rząd planuje przygotować projekt ustawy w czerwcu, a parlament ma zająć się sprawą w sierpniu. Oznacza to, że mimo zaawansowanego etapu prac legislacyjnych reforma nadal będzie wymagała politycznego domknięcia.

Reklama

Reforma będzie również kosztowna. Według Reutersa koszt utworzenia szacowany jest na około 2,8 mld koron szwedzkich, czyli około 302 mln dolarów. Środki te mają zostać w dużej mierze przesunięte z budżetu sił zbrojnych. Göteborgs-Posten podaje podobną kwotę i dodaje, że większość finansowania ma pochodzić z zasobów przenoszonych z Försvarsmakten.

Według Göteborgs-Posten minister Maria Malmer Stenergard wskazała jednak, że Szwedzkie Siły Zbrojne będą potrzebowały dodatkowych 35 mln koron ponad już posiadane środki, aby po reorganizacji nadal wykonywać swoje zadania. To oznacza, że spór finansowy nie dotyczy wyłącznie kosztów samej UND, ale także tego, czy przeniesienie zasobów nie osłabi dotychczasowych struktur wojskowego rozpoznania.

Równolegle konieczny będzie szeroki proces legislacyjny. Według Göteborgs-Posten rząd chce wprowadzić 23 zmiany ustawowe, aby nowa służba mogła rozpocząć działalność 1 stycznia 2027 r. Jednym z elementów ma być nowa regulacja dotycząca przetwarzania danych osobowych przez UND. Potwierdza to także Regeringskansliet, które informuje, że projekt zawiera nową ustawę o przetwarzaniu danych osobowych oraz inne konieczne zmiany prawne, mające wejść w życie wraz ze startem nowej służby.

Wynika z tego, że Szwecja nie tworzy więc nowej służby dlatego, że brakowało jej instytucji bezpieczeństwa. Tworzy ją dlatego, że uznała dotychczasowy układ za niewystarczający wobec nowego środowiska strategicznego. MUST, Säpo i FRA pozostaną ważnymi filarami systemu, ale UND ma wypełnić lukę między rozpoznaniem wojskowym, bezpieczeństwem wewnętrznym, dyplomacją i potrzebami rządu. Ma to być instytucja zdolna do oceny zagranicznych zagrożeń nie tylko przez pryzmat armii, lecz także polityki, technologii, cyberprzestrzeni, terroryzmu, wpływów obcych państw i rywalizacji strategicznej.

Z tej perspektywy powołanie UND można uznać za jeden z najważniejszych etapów szwedzkiej adaptacji po 2022 r. Wejście do NATO zmieniło miejsce Szwecji w europejskim systemie bezpieczeństwa. Wojna w Ukrainie zmieniła ocenę ryzyka. Reforma wywiadu pokazuje natomiast, że Sztokholm wyciąga z tych wydarzeń konsekwencje instytucjonalne. UND ma być szwedzką odpowiedzią na epokę, w której przewaga informacyjna, szybka analiza, tajne źródła, cyberrozpoznanie i współpraca sojusznicza stają się równie ważne jak czołgi, samoloty i okręty.

Reklama

Zobacz również

Reklama