- WIADOMOŚCI
Kamera, kajdanki, przyznanie się do winy. FSB reżyseruje zatrzymania?
Zatrzymanie w garażach, uzbrojeni funkcjonariusze, kajdanki i przyznanie się do winy – nagrania rosyjskiej FSB wyglądają jak sceny z filmu sensacyjnego. Według raportu „Memoriału” część z nich to jednak starannie przygotowane inscenizacje, które mają przedstawiać wersję wydarzeń korzystną dla służb. W około jednej czwartej analizowanych scen zatrzymań organizacja wykryła oznaki reżyserowania przebiegu akcji.
Uzbrojeni funkcjonariusze wybiegają z samochodu, podejrzany pada na ziemię, kamera pokazuje kajdanki, przeszukanie i przyznanie się do winy. Krótkie nagrania publikowane przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) przypominają zwiastuny sensacyjnych filmów. Według raportu „Memoriału” część tych scen nie dokumentuje jednak zatrzymania, lecz odtwarza je na potrzeby kamery. Oznaki inscenizacji wykryto w około jednej czwartej analizowanych scen zatrzymań.
Metafora studia filmowego nie jest przypadkowa. Nie chodzi o studio w dosłownym sensie, lecz o sposób produkcji materiałów rozpowszechnianych przez FSB za pośrednictwem państwowych mediów i kanałów internetowych. W tej produkcji zatrzymani stają się aktorami, funkcjonariusze – reżyserami, a publiczność ma zobaczyć gotową wersję wydarzeń: służba działa sprawnie, podejrzany jest winny, a jego przyznanie się zamyka sprawę.
Raport projektu „Wsparcie dla Więźniów Politycznych. Memoriał”, opublikowany 20 października 2026 roku i omawiany przez portal Meduza, analizuje 70 spraw karnych o oznakach motywacji politycznej, wszczętych po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. W każdej z nich pojawiały się nagrania wykonane przez FSB. Organizacja podkreśla, że badała sprawy, a nie wszystkie filmy publikowane przez służbę. Jej szacunek – oznaki inscenizacji w około jednej czwartej analizowanych scen zatrzymań – nie oznacza więc, że co czwarte nagranie FSB w ogóle jest sfabrykowane.
Scenariusz w pięciu odsłonach
Według „Memoriału” typowy film FSB składa się z kilku powtarzających się elementów: materiału, który ma pokazywać podejrzanego przed zatrzymaniem; samego zatrzymania; prezentacji przedmiotów znalezionych podczas przeszukania; transportu do siedziby służby lub sądu; a także zeznania albo przyznania się do winy. Nie każdy film zawiera wszystkie te części, ale ich układ buduje spójną opowieść: podejrzany popełnia czyn, FSB go wykrywa, zabezpiecza dowody i uzyskuje jego wyjaśnienia.
Najtrudniej uzyskać przekonujący materiał pokazujący podejrzanego podczas popełniania domniemanego czynu. Trzeba wcześniej obserwować jego działania albo nagrać je z ukrycia. Takie ujęcia pojawiły się w sześciu spośród 70 analizowanych spraw. „Memoriał” twierdzi, że wszystkie te sprawy opierały się na prowokacji: funkcjonariusze lub osoby działające z ich udziałem nawiązywali kontakt z podejrzanym, nakłaniali go do określonych działań, rejestrowali je, a następnie dokonywali zatrzymania. To wniosek organizacji dotyczący zbadanych przypadków, a nie wszystkich operacji FSB.
Najbardziej widowiskowa jest scena zatrzymania. Podejrzany zostaje powalony na ziemię, funkcjonariusze wykręcają mu ręce i zakładają kajdanki, a kamera pokazuje broń, twarz zatrzymanego i oznaczenia regionalnego zarządu FSB. „Memoriał” zwraca uwagę, że ujęcia bywają filmowane z kilku punktów, a operator potrafi zająć miejsce, z którego będzie dobrze widział zatrzymanie, jeszcze zanim pojawi się tam oddział. Według organizacji zachowanie zatrzymanych w części nagrań wygląda nienaturalnie – na przykład nie reagują oni na biegnących w ich stronę uzbrojonych funkcjonariuszy.
Scenerią często są garaże, puste pola lub boczne drogi. Takie miejsca ułatwiają powtarzanie ujęć bez udziału przypadkowych świadków. W nagraniu dotyczącym Rusłana Sidikiego, później skazanego za atak na lotnisko wojskowe i wysadzenie torów, FSB pokazała uzbrojonych funkcjonariuszy wysiadających z samochodu i obezwładniających go wśród garaży. Tymczasem z akt sprawy analizowanych przez The Insider wynikało, że 29 listopada 2023 roku Sidikiego zatrzymał w pobliżu domu policjant, który poprosił go o przejazd na rozmowę. „Memoriał” i The Insider podają, że między tym zatrzymaniem a nagraniem Sidiki był bity i rażony prądem. Przy przyjęciu do aresztu odnotowano u niego obrażenia.
Powtórka zeznań
W nagraniach FSB często pojawia się przyznanie się do winy. Według „Memoriału” zeznania występują w niemal dwóch trzecich badanych filmów. Zatrzymani mówią czasem językiem przypominającym tekst aktu oskarżenia: wymieniają kwalifikacje prawne czynu i odtwarzają wersję śledczych. W rezultacie film nie tylko pokazuje podejrzanego, lecz także podsuwa odbiorcy gotową interpretację sprawy.
Zeznania mogą być nagrywane wielokrotnie. Krymski artysta Bohdan Ziza opowiadał, że funkcjonariusze FSB nakręcili co najmniej pięć wersji jego przeprosin. Zmieniali tekst, a gdy uznali, że nie okazuje wystarczającej skruchy, mieli go bić. Denis Popowicz, oskarżony o udział w sprawie dotyczącej domniemanego przygotowywania zamachu na metropolitę Tichona, zeznał w sądzie, że jego przyznanie się do winy uzyskano po torturach prądem, a nagranie powtarzano, by uzyskać odpowiednio sformułowane wypowiedzi. Są to relacje zatrzymanych przytoczone przez „Memoriał” i The Insider. Pokazują, dlaczego nagranego zeznania nie można traktować jako niezależnego potwierdzenia winy.
„Memoriał” przywołuje także przypadek obywatela Rumunii Adriana-Davida Kercho. Według organizacji mężczyznę zatrzymano w Abchazji w listopadzie 2024 roku, a następnie przekazano FSB. W kwietniu 2025 r. funkcjonariusze mieli nagrać inscenizowaną scenę jego zatrzymania. Film opublikowano dziesięć dni później, a dzień publikacji przedstawiono jako datę zatrzymania. Kercho został później skazany na 15 lat więzienia. Ten przypadek pokazuje, że nagranie może zacierać nie tylko okoliczności, lecz także chronologię sprawy.
Podobne podejrzenia pojawiły się w sprawie Maksima Owczinnikowa, mieszkańca Anapy oskarżonego o zdradę stanu. The Insider ustalił, że film FSB opublikowany w lipcu 2026 r. miał być zmontowany z ujęć nagranych w różnych miesiącach. Zimowe kadry zatrzymania zestawiono z ujęciami z przesłuchania, na których widać zielone liście i lżej ubranych ludzi. Według redakcji mężczyznę zatrzymano w styczniu, później wywieziono z aresztu w nieznane miejsce, a w maju odnaleziono w areszcie śledczym w Kraju Krasnodarskim. W lipcu FSB przedstawiła nagranie jako relację z zatrzymania podejrzanego o zdradę.
Film, którego nie pokazuje się publicznie
Nie wszystkie nagrania trafiają do telewizji lub internetu. „Memoriał” opisuje przypadki, w których materiały wideo miały służyć wywieraniu nacisku na rodzinę zatrzymanego. Matce studenta Ilji Ukrainskiego podczas przeszukania pokazano film, na którym jej syn był pobity i płakał. Organizacja podaje, że funkcjonariusze grozili kobiecie i nakłaniali ją do podpisywania dokumentów bez ich czytania. Według relacji Ukrainskiego przez kilka miesięcy był on przetrzymywany bez formalnego statusu procesowego, a później mówił o torturach.
To poszerza funkcję filmowego „archiwum” FSB. Materiał może zostać opublikowany, by przekonać opinię publiczną do wersji śledczych, albo pozostać poza obiegiem i służyć do zastraszania zatrzymanego lub jego bliskich. „Memoriał” wskazuje również, że nagrania mogą być wykorzystywane do kompromitowania i szantażowania osób objętych postępowaniem.
Inscenizowanie zatrzymań nie zaczęło się po 2022 roku Human Rights Watch opisała taki zarzut w 2017 roku w sprawie Akrama Azimowa, podejrzanego o związek z zamachem w metrze w Petersburgu. Azimow twierdził, że został zatrzymany w Kirgistanie, przewieziony do Rosji i torturowany, a następnie wywieziony na przystanek pod Moskwą, gdzie nagrano jego „zatrzymanie”. Film FSB pokazywał funkcjonariuszy podchodzących do niego na ławce i znajdujących granat w torbie. HRW odnotowała rozbieżność między datą zatrzymania podaną przez służbę a datą wskazaną przez Azimowa. Był to przypadek oparty na relacji zatrzymanego, ale pokazuje, że zarzuty dotyczące reżyserowania scen pojawiały się przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę.
Nowy raport „Memoriału” wskazuje natomiast na wzrost skali publikowania takich materiałów. Według jego analizy na kanałach Telegram państwowych agencji TASS i RIA Nowosti wzmianki o FSB po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny stały się dwu- lub trzykrotnie częstsze. The Insider, streszczając raport, podał, że udział komunikatów o FSB zawierających wideo wzrósł z 23 proc. w 2021 r. do 40 proc. w pierwszej połowie 2026 r. Są to dane dotyczące komunikacji tych agencji, a nie pełny pomiar wszystkich nagrań wytworzonych przez służbę.
Obraz zamiast dowodu
Film z zatrzymania może wyglądać jak bezpośredni zapis wydarzeń, ale sam obraz nie dowodzi ani winy, ani tego, że scena rozegrała się w przedstawionym czasie i miejscu. Skuteczność tej formy przekazu polega na tym, że widz dostaje dynamiczny obraz, kajdanki, broń i przyznanie się do winy, zanim pozna akta sprawy albo stanowisko obrony.
Wniosek „Memoriału” dotyczy określonej próby: w około jednej czwartej analizowanych scen zatrzymań organizacja dostrzegła oznaki inscenizacji. Przykłady Sidikiego, Kercho i Owczinnikowa pokazują konkretne rozbieżności między nagraniami a innymi informacjami o przebiegu spraw. Relacje Zizy i Popowicza wskazują z kolei na presję towarzyszącą nagrywaniu zeznań. Razem tworzą obraz produkcji, w której kamera nie tylko rejestruje wydarzenia, lecz także pomaga służbom nadawać im pożądany kształt.


