Posłowie pytają o Pegasusa. Wąsik: systemy używane przez służby specjalne i policję są "certyfikowane i bezpieczne"

17 października 2019, 09:47
Maciej Wąsik, fot. KPRM
Fot. KPRM

Podczas ostatniego posiedzenia mijającej kadencji Sejmu, posłowie pytali ministra koordynatora służb specjalnych o doniesienia medialne dotyczące zakupu przez służby specjalne izraelskiego systemu Pegasus. W imieniu Mariusza Kamińskiego na pytania odpowiadał Maciej Wąsik, sekretarz stanu w KPRM i zastępca koordynatora służb specjalnych. "Formy i metody pracy operacyjnej służb specjalnych stanowią w Polsce tajemnicę państwową" - mówił Wąsik. Jak dodał "osoby, które w Polsce łamią prawo nie mogą znać możliwości operacyjnych służb specjalnych".

Posłanka KO-PO pytając w Sejmie premiera o system Pegasus Joanna Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że takie pytanie opozycja zadaje nie po raz pierwszy i do tej pory nie otrzymała ona jednoznacznej odpowiedzi w tej sprawie. "Czy polskie służby specjalne zakupiły izraelski system Pegasus czy nie?" - pytała.

Oceniła, powołując się na byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Grzegorza Reszkę, że system Pegasus jest systemem szpiegowskim, umożliwiający całkowity wgląd w systemy operacyjne stosowane w smartfonach, który daje możliwość aktywnego, skrytego pozyskania wszelkich informacji z telefonów komórkowych.

Maciej Wąsik, sekretarz stanu w KPRM i zastępca koordynatora Służb Specjalnych, odpowiadając na pytania posłanki podkreślił, że formy i metody pracy operacyjnej służb specjalnych stanowią w Polsce tajemnicę państwową, dlatego nie może o nich mówić publicznie. "Proszę mojej odpowiedzi nie traktować ani jako potwierdzenie, ani jako zaprzeczenie. Osoby, które w Polsce łamią prawo nie mogą znać możliwości operacyjnych służb specjalnych. Dlatego, że te możliwości stanowią tajemnicę chronioną przez służby" - mówił Wąsik.

Zapewnił też, że polskie służby specjalne działają na podstawie i w granicach prawa. "Każda forma kontroli operacyjnej, wejścia w prywatność osoby kontrolowanej jest pod kontrolą Prokuratora Generalnego i Sądu Okręgowego w Warszawie. Zawsze tak będzie, dopóki będziemy (rząd PiS - red.) kierować służbami, choć różnie to niegdyś bywało - powiedział Wąsik.

O tę sprawę pytał też Piotr Apel z klubu Kukiz 15. Swoje pytanie skierował do Koordynatora Służb Specjalnych. Odpowiedzi udzielił mu także Maciej Wąsik, który powtórzył swoją wypowiedź udzieloną na pytanie Kluzik-Rostkowskiej. Zapewnił ponadto, że wszystkie systemy używane przez służby specjalne i policję są "certyfikowane i bezpieczne" w użyciu.

Program Pegasus powstał z myślą o walce z terroryzmem, jest uznawany za niewykrywalny. Pozwala na uzyskanie dostępu do każdego telefonu komórkowego i wgląd m.in. w prowadzone korespondencje zarówno telefoniczną, jak i elektroniczną bez wiedzy i zgody użytkownika. System pozwala też zdalnie, bez wiedzy posiadacza uruchamiać i korzystać m.in. z mikrofonu, aparatu fotograficznego, czy informacji o lokalizacji. 

Przypomnijmy, że we wrześniu 2018 roku, amerykańska grupa The Citizen Lab opublikowała raport, w którym twierdzili, że oprogramowanie Pegasus wykorzystywane jest m.in. w Polsce. Dokument powstał na podstawie prowadzonych przez dwa lata testów. W przypadku Polski, działania z wykorzystaniem programu prowadzone są, zgodnie z wynikami raportu, od listopada 2017 roku.

Centralne Biuro Antykorupcyjne po doniesieniach medialnych na temat sytemu Pegasus zapewniło, że nie zakupiło żadnego systemu masowej inwigilacji Polaków. "W związku z doniesieniami mediów informujemy, że Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi swoje działania w oparciu o przepisy polskiego prawa. Kontrola operacyjna jest prowadzona w uzasadnionych i opisanych prawem przypadkach, po uzyskaniu zgody Prokuratura Generalnego i wydaniu postanowienia przez sąd" - napisało CBA.

Biuro podkreśliło również, że "nie zakupiło żadnego <<systemu masowej inwigilacji Polaków>>". "Pojawiające się w tej sprawie opinie i komentarze są insynuacjami i nie mają poparcia w faktach" - czytamy w komunikacie.

Po doniesieniach medialnych i reakcjach opozycji premier Mateusz Morawiecki zadeklarował, że wszystko, co dotyczy sprawy posiadanie przez CBA oprogramowania szpiegowskiego Pegasus, pozwalającego na zdalny, nieograniczony dostęp do smartfonów zostanie "w stosownym czasie wyjaśnione".

PAP/IS24

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
tut
czwartek, 17 października 2019, 14:40

"Certyfikowane" przez służby starszego brata. Nie rozumiem dla czego starszego, ale niech będzie. "I bezpieczne" , bo dane archiwizowane są poza granicami naszego państwa.

Dudley
czwartek, 17 października 2019, 13:43

Pegasus nie jest systemem masowej inwigilacji obywateli, jest systemem umożliwiającym inwigilacje pozaprawną, a raczej bezprawną, poza sądową kontrolą. Użycie systemu nie pozostawia śladu w systemie operatora ani w telefonie inwigilowanego, Co gorsze obecna władza zmieniła prawo, dopuszczając dowody zdobyte bezprawnie. Co znaczy że chociaż podsłuch może być nielegalny, to naganie uzyskane w ten sposób, może być dopuszczone jako dowód. Dla większości obywateli nie ma to najmniejszego znaczenia, ale jak się jest np. sędzią, adwokatem, biznesmenem,politykiem, czy innym człowiekiem mającym wpływ na życie publiczne, gospodarcze lub w inny sposób wpływać na opinię publiczna, może czuć się zagrożony. Nietrudno wyobrazić sobie zbieranie haków na konkurencje polityczną, robienie wałków, wpływanie na opinię obywateli poprzez szantażowanie dziennikarzy, czy też wpływanie na wyroki "niezawisłych sądów" i to wszystko tylko za pomocą dostępu do prywatnych informacji. Co znamienne, to że system trafił najprawdopodobniej do CBA, a nie jak by się logicznie miało wydawać, do kontrwywiadu lub CBŚ, w związku z tym nie jest on przeznaczony do ochrony państwa i obywateli, ale do walki o władzę i pieniądze. Ale przeciętny Kowalski nie widzi zależności między życiem elit, a jego własnym, tak jak trudno mu wytłumaczyć że wojna w Iranie ma wpływ na jego kieszeń, i to że palenie węglem odbije się na życiu jego dzieci.

Reklama
Tweets InfoSecurity24