Reklama
  • WIADOMOŚCI

To koniec CBA? Ustawa opuszcza parlament

Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Teraz dokument trafi na biurko prezydenta. Jeśli pod ustawą znajdzie się prezydencki podpis, część kompetencji Biura przejmą Policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną będą zajmować się Policja, ABW i SKW.

Autor. cba.gov.pl

W piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do projektu ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Było ich w sumie 11 i miały charakter techniczno-legislacyjny. Jeżeli pod ustawą znajdzie się prezydencki podpis, część kompetencji CBA przejmie Policja, ABW i KAS. Ochroną antykorupcyjną miałyby się natomiast zajmować Policja, ABW i SKW. 

Poprawki mają na celu m.in. uporządkowanie przepisów dotyczących podstawy obliczenia wysokości emerytur zlikwidowanych formacji mundurowych. Okresy pełnionej służby są tu uznawane za równorzędne z okresami służby pełnionej w aktualnie działających formacjach.  

Projekt ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji CBA zmienia około 150 ustaw, których przepisy odnosiły się do CBA. Nowe regulacje wyznaczają również zasady ochrony antykorupcyjnej, która obejmuje „przedsięwzięcia cechujące się zwiększonym ryzykiem wystąpienia korupcji lub działań godzących w interesy ekonomiczne państwa”.  

Dokument przewiduje, że za koordynację działań antykorupcyjnych ma odpowiadać premier poprzez ministra koordynatora służb specjalnych, natomiast bezpośrednio odpowiedzialnymi za realizację zadań mają zajmować się służby ochrony antykorupcyjnej - Policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służba Kontrwywiadu Wojskowego. 

Służby te mają organizować działania dotyczące opracowania i uzgodnienia projektów aktów normatywnych i procedur regulujących wydatkowanie środków publicznych bądź dotyczących zmian w strukturze właścicielskiej.  

Służby ochrony antykorupcyjnej będą miały również za zadanie pilnować przestrzegania procedur udzielania zezwoleń i koncesji oraz zamówień publicznych organów administracji rządowych, jednostek podległych im i nadzorowanych, państwowych osób prawnych, a także - podmiotów zewnętrznych realizujących przedsięwzięcia rządowe.  

"Nic z tego nie będzie"

Mało prawdopodobne jest jednak, że prezydent podpisze ustawę. Można to wnioskować po słowach szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego. „Nie znam drugiego rządu w demokratycznej Europie, w demokratycznym, wolnym świecie, który chciałby likwidować taką instytucję, która walczy z korupcją” - wskazał w połowie marca Bogucki. „Nic z tego nie będzie” - dodał.

Aby znieść weto prezydenta, konieczna jest większość 3/5 głosów, co oznacza, że co najmniej 276 posłów musi zagłosować za ustawą. Rząd takiej większości prawdopodobnie nie znajdzie.  

Jak wskazał w ubiegłym roku w rozmowie z redakcjami PAP, DPA, AFP i BNS ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, w wypadku braku podpisu pod ustawą prezydenta walka z korupcją miałaby być zoptymalizowana na styku Policji i CBA.

Reklama

Zobacz również

Reklama