- WIADOMOŚCI
Były szef MS o reformie służb: sądy mają stać się realnym nadzorcą kontroli operacyjnej
W rozmowie z Polską Agencją Prasową senator Adam Bodnar mówił o zmianach w nadzorze nad podsłuchami jako części szerszej reformy służb. Jak wskazał były szef resortu sprawiedliwości, celem jest zmiana sądu z formalnego „podpisującego” na realny organ nadzorczy, który bada proporcjonalność i zasadność stosowanych środków.
„Przygotowane przez rząd zmiany w nadzorze nad kontrolą operacyjną wpisują się w szerszy proces reform służb, w tym likwidację CBA” – powiedział były minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska i rzecznik praw obywatelskich w latach 2015-2021, senator Adam Bodnar. Zastrzegł przy tym, że skuteczność nowych przepisów będzie zależeć od wzmocnienia organizacyjnego sądów.
Do Sejmu trafiła rządowa propozycja zmian w prawie, które mają zwiększyć nadzór nad kontrolą operacyjną. Sąd, oprócz decydowania o wydaniu zgody na podsłuch i inne formy inwigilacji, miałby prawo m.in. uzyskać informacje o prowadzonej kontroli czy zdecydować o jej przerwaniu.
Adam Bodnar przypomniał, że projekt zmian przygotowali minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak i jego zastępca gen. Radosław Kujawa, którzy od początku kadencji dążyli do uporządkowania systemu nadzoru nad działalnością służb specjalnych, w szczególności w zakresie kontroli operacyjnej i stosowania podsłuchów.
Zobacz też

Jak wskazał Bodnar, impulsem do wprowadzenia tych zmian był wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z maja 2024 roku w sprawie Pietrzak, Bychawska-Siniarska oraz inni przeciwko Polsce. „Po jego ogłoszeniu rząd publicznie zobowiązał się do wdrożenia wskazanych przez Trybunał standardów ochrony praw człowieka” – powiedział senator.
„Pierwszym etapem reformy były przyjęte w grudniu 2024 roku rozporządzenia premiera, które wprowadziły nowe, szczegółowe formularze wniosków i zgód na stosowanie kontroli operacyjnej. Dokumenty te – m.in. poprzez obowiązek wskazania używanej technologii – w praktyce wymusiły bardziej precyzyjne i ustrukturyzowane działanie służb” – przypomniał senator.
Organ nadzorczy czy wzmocniona kontrola sądowa
Równolegle prowadzono konsultacje z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości, MSWiA, koordynatora ds. służb specjalnych oraz organizacjami pozarządowymi i autorami skargi do ETPCz. Bodnar zwrócił uwagę, że wówczas główną osią sporu było to, czy należy powołać nowy organ nadzorczy, czy wzmocnić kontrolę sądową.
„Ostatecznie rząd zdecydował się na to drugie rozwiązanie. Projekt ustawy zakłada znaczące rozszerzenie kompetencji sądów bez tworzenia nowej instytucji. Kluczową zmianą jest odejście od jednorazowej zgody na podsłuch na rzecz bieżącej, aktywnej kontroli sądowej – zarówno w trakcie trwania kontroli operacyjnej, jak i po jej zakończeniu” – wskazał Bodnar.
Przyjęty przez rząd projekt przewiduje m.in.: obowiązek uzasadniania zarówno zgód, jak i odmów stosowania kontroli operacyjnej, możliwość weryfikacji materiałów w trakcie trwania podsłuchu, kontrolę nad zniszczeniem materiałów nieprzydatnych dla postępowania. „Ma to zmienić rolę sądu z formalnego „podpisującego” na realny organ nadzorczy, który bada proporcjonalność i zasadność stosowanych środków” – wyjaśnił Bodnar.
Zaznaczył, że nierozstrzygniętą kwestią pozostaje powiadamianie obywatela o zakończeniu kontroli, jeśli zgromadzone materiały nie zostały wykorzystane. „Zgodnie ze standardami praw człowieka taka informacja powinna zostać przekazana, jednak sporny pozostaje moment jej ujawnienia – zwłaszcza w sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwa” – wskazał senator.
„Zmiany w nadzorze nad kontrolą operacyjną wpisują się w szerszy proces reform, w tym likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego” – przypomniał. „Dotychczasowe doświadczenia pokazały, że CBA bywało wykorzystywane jako narzędzie presji politycznej, a zwalczanie korupcji może być skutecznie prowadzone przez inne służby - policję czy ABW” – ocenił.
Kryzys w sądownictwie
Zaznaczył, że praktyczne wdrożenie zmian w sądach wymaga odejścia od obecnego modelu, w którym decyzje dotyczące kontroli operacyjnej zapadają w ramach dyżurów i pod presją dużej liczby wniosków. „Aktywna bieżąca kontrola sądowa przewidziana w projekcie oznacza konieczność zwiększenia liczby sędziów zajmujących się tymi sprawami oraz stworzenia im realnych warunków do pracy z materiałami niejawnymi” – podkreślił Bodnar.
Jego zdaniem, niezbędne będzie wzmocnienie organizacyjne sądów, w tym doposażenie kancelarii tajnych, zapewnienie odpowiedniej liczby stanowisk komputerowych, asystentów sędziego, a także szkolenia dla sędziów w zakresie kontroli operacyjnej i standardów praw człowieka. „Bez tych działań nowe obowiązki mogą zostać ograniczone do formalnego »odfajkowania« czynności, zamiast rzeczywistej kontroli nad działaniami służb” – ocenił senator.
Według Bodnara korzystne byłoby też rozłożenie kompetencji terytorialnych w tych sprawach, by nie tylko jeden Sąd Okręgowy w Warszawie, a również inne sądy okręgowe mogły rozpoznawać te sprawy. Jak wskazuje, nie tylko miałoby to zmniejszyć obciążenie warszawskich sędziów, ale także pozwoliło budować kompetencje i wrażliwość w szerszym gronie orzekających, gdyby np. również w przypadku służb specjalnych lub wydziałów zamiejscowych Prokuratury Krajowej sprawy były rozpatrywane przez sądy właściwe dla siedzib tych delegatur lub wydziałów.
„Dopiero połączenie zmian ustawowych z decyzjami kadrowymi i organizacyjnymi może sprawić, że sądowa kontrola podsłuchów stanie się realnym, a nie wyłącznie deklaratywnym mechanizmem ochrony praw obywateli” – zaznaczył Bodnar.
Jego zdaniem innym problemem sądownictwa – nie tylko związanym z rozszerzeniem uprawnień dotyczących kontroli operacyjnej, o którą wnoszą służby – pozostają wakaty na stanowiskach sędziowskich.
„Oczywiście w sądownictwie mamy kryzys ze względu na kilkaset nieobsadzonych etatów. Liczę jednak na to, że ten kryzys prędzej czy później zostanie rozwiązany” – powiedział senator.
Rządowy projekt został przyjęty 31 marca i przesłany do Sejmu. Drugiego kwietnia trafił do opinii Biura Legislacyjnego.


