Pojazdy opancerzone dla policji, czyli militaryzacja w stylu USA

26 czerwca 2020, 09:28
1024px-FBI_Mine_Resistant_Ambush_vehicle
Fot. Federalne Biuro Śledcze - FBI

Gdy w Stanach Zjednoczonych nie milkną jeszcze odgłosy niedawnych protestów oraz zamieszek, zainicjowanych śmiercią George'a Floyda, to jak bumerang powraca znany już problem wyposażenia służb policyjnych. Dokładniej, chodzić ma o swoisty proces militaryzacji formacji porządkowych, m.in. poprzez uzyskanie dostępu do wyposażenia wcześniej należącego do sił zbrojnych.

Część komentatorów wskazuje, że służby policyjne w Stanach Zjednoczonych (zarówno policje lokalne, miejskie, etc., jak i na szczeblu stanowym oraz agendy federalne) już od dłuższego czasu przesadzają zarówno z nasycaniem wyposażenia własnych funkcjonariuszy oraz agentów federalnych bronią, w tym automatyczną, a także chociażby pojazdami opancerzonymi.

Ma to zdaniem krytyków sprzyjać eskalacji brutalności wśród amerykańskich funkcjonariuszy oraz wpływać na swoistą separację służb porządkowych od społeczeństwa. Przy czym, trzeba pamiętać, że programy federalne wspierające stróżów prawa uzbrojeniem i wyposażeniem o konotacjach ściśle wojskowych są datowane od początku lat dziewięćdziesiątych XX w. i eskalacji przemocy w tzw. wojnie z narkotykami, gdy zauważono, że przestępcy zarabiający miliony na przerzucie i dystrybucji środków odurzających w Stanach Zjednoczonych dysponują częstokroć o wiele lepszym uzbrojeniem od służb policyjnych. Program wspierania policji przez Pentagon nabrał rozpędu, co interesujące, w okresie rządów Williama (Billa) Clintona – U.S. Department of Defense's 1033 Program.

Aczkolwiek, rzeczywiście statystki wskazują, iż najwięcej sprzętu ze wsparcia federalnego zostało przetransferowanego do stróżów prawa w zeszłym roku. Trzeba również pamiętać, że znaczne ilości wyposażenia trafiły do nich wraz z masową rozbudową potencjału amerykańskich funkcjonariuszy względem potrzeb kontrterrorystycznych po wydarzeniach z 9/11. Przy czym, w Stanach Zjednoczonych istotną rolę w zakresie świadomości co do potrzeb formacji kontrterrorystycznych odegrało również oblężenie farmy w Waco (1993 r.).

image
Klasyczny pojazd opancerzony dla operatorów SWAT. Fot. Lee County Sheriff's Office (Florida) SWAT, Wikimedia Commons, licencja CCA 3.0

W przypadku wspomnianych pojazdów opancerzonych, należy zauważyć, że mają być to w znacznym procencie nie tyle konstrukcje dedykowane pierwotnie formacjom SWAT, ale pochodne przejmowania stricte wojskowych konstrukcji. Tym samym, okazuje się, że słynne pojazdy o zwiększonej odporności na miny i popularne improwizowane ładunki wybuchowe - MRAP, które dobrze sprawdzały się na bezdrożach Afganistanu i miastach Iraku, dziś wyjeżdżają na ulice amerykańskich miast i miasteczek.

W ostatnich dniach debata o pojazdach wojskowych przejmowanych przez stróżów prawa ożywiła się w Stanach Zjednoczonych za sprawą informacji z 9-tysięcznego miasteczka w Zachodniej Virginii. Departament Policji (PD) w Moundsville miał bowiem pozyskać wspomniany pojazd MRAP, dokładniej model znany jako Cougar (produkowany od 2002 r. w dwóch wariantach, tj. 4x4 oraz cięższy HE w 6x6, najcięższe wersje mogą osiągać masę nawet powyżej 22 ton), którego wcześniejszym użytkownikiem był Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (USMC). Zauważa się przy tym, że MRAP trafić miał do miejscowości z niskim poziomem przestępczości.

image
Wojskowe MRAP-y. Fot. U.S. Navy Mass Communication Specialist 2nd Class Dustin Coveny, United States Navy, domena publiczna,

Władze miasta i policjanci bronią decyzji o skorzystaniu z federalnego programu pomocowego w zakresie pozyskiwania wyposażenia wojskowego, zauważając, że tego rodzaju pojazd opancerzony może się przydać policjantom w licznych sytuacjach ekstremalnych, np. w sytuacji zakładniczej. Szczególnie, że Cougar jest z racji swej wojskowej konstrukcji odporny na ostrzał prowadzony z wszystkich popularnych kalibrów broni ręcznej. Chroni tym samym członków zespołów SWAT i innych funkcjonariuszy desantu. Nie wspominając o jego wielkości, stanowiącej cenną zasłonę dla funkcjonariuszy mogących się za nim skryć.

Chociaż użytkowanie pojazdów opancerzonych w toku zamieszek z bieżącego roku oraz z 2014 r. wywołało burzę medialną w Stanach Zjednoczonych, to należy również podkreślić, że sprawa ma dwie strony. Zapomina się bowiem o możliwości zapewnienia niezbędnej ochrony dla funkcjonariuszy, którzy byli atakowani przez osoby łamiące prawo. Szczególnie widać to było w tym roku, gdy szabrownicy czy grupy przestępcze starały się przejmować kontrolę w amerykańskich miastach. Tym samym, interwencje funkcjonariuszy wobec osób gotowych na stosowanie przemocy, w tym uzbrojonych, nakazywały użytkowanie pojazdów opancerzonych.

Co ciekawe, MRAP-y pochodzenia wojskowego miały już dawno rozpocząć swoistą kolonizację służb policyjnych w Stanach Zjednoczonych. Zauważa się, że pojazdy opancerzone z militarną przeszłością miały pojawić się w wielu stanach, od Fairbanks na Alasce po Miami Beach na Florydzie. Obecnie przejmowanie sprzętu oraz wyposażenia powojskowego przez amerykańskich stróżów prawa jest o tyle łatwiejsze, że stoją za nim programy federalne wspierające lokalne władze. Jednocześnie, administracja prezydenta Donalda Trumpa zniosła wcześniejsze ograniczenia w przekazywaniu wojskowego wyposażenia dla funkcjonariuszy policji. Zostały one wprowadzone za rządów Baracka Obamy, który w odpowiedzi na wydarzenia z Ferguson w 2014 r. zaostrzył kryteria wspierania lokalnych służb takim sprzętem.

image
Amerykański "policyjny" MRAP. Fot. Raymond Wambsgans, Summit County Sheriff SWAT Caiman, licencja CC BY-SA 2.0

W przypadku MRAP-ów należało m.in. wykazać w jakim celu niezbędne jest posiadanie takich pojazdów oraz przedstawić proces szkoleniowy policjantów, do użytkowania takich maszyn. Tym samym, prawie 126 MRAP-ów już przekazanych policjantom miało wówczas wrócić do puli sprzętu zarządzanego przez Pentagon. Ścisłe zakazy objęły również granatniki, karabiny szturmowe czy też broń na amunicję kalibru 12,7 mm (.50 cala). Wprowadzona została też potrzeba wyjaśniania konkretnych "zakupów wojskowych" przez departamenty policji nie tylko względem agend federalnych, ale również własnych wspólnot lokalnych.

Wraz z objęciem rządów przez prezydenta Trumpa, Biały Dom miał wycofać się w sierpniu 2017 r. z ograniczeń. Tym samym, źródło nowych MRAP-ów, ale też gogli noktowizyjnych, robotów saperskich, itp. otworzyło się na nowo dla policjantów. Nie wolno również zapominać, że w ślad za sprzętem z zapasów federalnych idzie również bardzo rozbudowany system szkolenia i prowadzenia kursów dla lokalnych policjantów.

Agencja Logistyki Obrony (DLA – ang. Defense Logistics Agency) szacuje, że dotychczas w programie federalnym, bazującym na współpracy Pentagonu i służb policyjnych, miało wziąć udział ponad 8 tys. struktur odpowiadających za kwestie policyjne i innych służb porządkowych. Co więcej, jeśli chodzi o pojazdy MRAP, to w ramach programu mogło być w sumie rozdystrybuowanych nawet ponad tysiąc takich maszyn. Przy czym, część krytyków militaryzacji policji w Stanach Zjednoczonych dyskutuje o tzw. pojazdach w stylu wojskowym, przez co, do jednego zbioru są wrzucane pojazdy wojskowe oraz specjalnie przygotowane pojazdy dla formacji SWAT.

image
Żołnierze i policjanci przy nowym MRAP-ie dla stróżów prawa. Fot. U.S. Air Force photo by Tech. Sgt. Vernon Young Jr., domena publiczna 

Jednocześnie, problem w percepcji zjawiska militaryzacji wiąże się również z nadmiernym eksponowaniem pojazdów wojskowych oraz broni palnej lub innych systemów uzbrojenia indywidualnego. W skali pomocy Pentagonu, pojazdy opancerzone mają stanowić mniej niż 1 proc. z całości przekazanego wyposażenia. W przypadku broni jest to również mała część, gdyż mowa o 5 proc. we wszystkich transferach do policjantów. Ostrożne szacunki mówią, że od lat 90. XX w. władze federalne wsparły stróżów prawa wyposażeniem za sumę ponad 7 miliardów dolarów.

KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Schabowy
piątek, 26 czerwca 2020, 21:30

Przed dom Kaczora 8 suk milicyjnych Normalnie 81 Do CZEGO doprowadziła WOLNOŚĆ

Jansen
czwartek, 13 sierpnia 2020, 12:51

Wolność doprowadziła do tego, że nadużywają jej różni zadymiarze organizujący nienawistne występy przeciwko politykom innej opcji. Żeby nie skończyło się tak jak z Cybą ze środowiska PO, który zamordował posła PiS (a chciał J. Kaczyńskiego) policja musi angażować się w ochranianie najbardziej zagrożonych osób. A wszystko zaczyna się od takich nienawistników, nakręcających siebie i innych inwektywami.

Davien
piątek, 26 czerwca 2020, 19:37

Ale co w tym złego? W kraju, w którym bandyci do popełniania przestępst używają legalnie kupionych (sic!) WKM 12,7mm Policja musi stosować sprzęt odporny na ostrzał z takiej broni. W Polsce interwencja wobec pszczelarza albo dzieci dewastujących trawnik może być przeprowadzona zwykłą Kią bo największe ryzyko to pogryzienie Policjanta. W Zjednoczonych Stanach Ameryki taka sama interwencja może zakończyć się ostrzelaniem radiowozu przy pomocy rusznicy przeciwpancernej.

AWU
piątek, 26 czerwca 2020, 16:35

Nic nie przebije słynnego nabycia w ramach tego programu nadliczbowego SSN klasy Virginia przez Hamptons Police Dept na ekskluzywnej Long Island w 2015r. Okręt podwodny ochrzczono HPDS Jaws VIII. Do użycia w zwalczaniu handlu narkotykami oraz zapewnienia bezpieczeństwa żeglarzom/wodniakom/plażowiczom wzdłuż przepięknego wybrzeża tej wyspy, jak również inwigilacji letniej posiadłości rosyjskiej ambasady na brzegu (posiadłość chyba była jedną z tych skonfiskowanych wkrótce potem w rezultacie aneksji Krymu). Jak donosiła prasa: “I want to emphasize that this submersible craft came at no cost to taxpayers,” Hamptons PD representative Larry Hirsch explains in a press release. “With the blessing of the Hamptons Municipal Board, we requested such a watercraft last year under a federal program to outfit local police departments with surplus military equipment.“While the craft reached the end of its usefulness for the U.S. Navy, the civilian applications of this submersible are numerous,” Hirsch says in the statement. “You never know what’s out there and we’re here to protect the citizenry from the worst case scenario,” he added in a phone call Tuesday. “Imagine the horror people would experience if a large military craft passed beneath their boat or emerged from depths within view of the beach — we’re here to stop that from happening. This sub will make a strong statement about our power and might,” Hirsch continued. “The people want to know their police will do whatever it takes — whatever it takes — to maintain order and control,” he said. “They want to see us as an unstoppable force beyond the reach of sleazy criminals’ lawyers and legal loopholes.” Wkrótce potem okręt dokonał pierwszej interwencji: Just days after announcing their acquisition of a decommissioned U.S. Navy Virginia-class submarine, Jaws VIII, the Hamptons Police Department has already used the military surplus craft to make an arrest. In a daring mid-afternoon operation, the Hamptons Police Department Submarine Unit (HPDSU) responded to reports of an unruly group aboard a pleasure boat a few miles off the tip of Montauk. The boaters, who had been “blasting loud rap music,” drinking to excess and mooning nearby fishing vessels, were “utterly shocked” when confronted by the massive submarine, police said, noting that they surfaced directly in the boat’s path, making it impossible for the suspects to do anything but stop or crash. “You should have seen it,” HPDSU Captain Buddy Covaleski said, recounting the arrest. “There’s this little boat loaded with like 20 people, and they basically came to a dead stop and stood there dumbfounded,” he said. “The driver was so stupefied he didn’t even think to put down his beer or toss the marijuana cigarette—or joint—in his hand,” Covaleski continued. “We had them dead to rights.” The boaters were detained in the sub’s custom brig and booked with a bevy of charges, including boating under the influence, indecent exposure, harassment and possession of various controlled substances—2 grams of cocaine, a half-ounce of marijuana and four different unprescribed pharmaceuticals—along with several boating violations, such as failure to carry required safety equipment, overcrowding, reckless operation and failure to display validation sticker. “It was terrifying,” the boat’s captain, Clint Bartholomew, said after his arraignment Friday morning. “Everything went dark as this huge, black shape emerged from the depths, and next thing you know, this dude is yelling at us through some kind of loudspeaker and waving his arms so I can see him up in that tower thing,” the captain said, adding, “I have to say, it was pretty cool riding back in that thing, especially being totally baked as I was, but I’ll definitely be following my boating Ps and Qs while that thing is out there.” HPDSU towed the offending boat back to shore where it was impounded. :))))

Ot taka ciekawostka
piątek, 26 czerwca 2020, 16:34

Tam gdzie dochodzi do walki z gangami to ma to pewien sens, choć uważam, że raczej lepsze byłyby dużo lżejsze, po prostu pojazdy kuloodporne. Tymczasem, największy poziom przestępczości w USA, w tym z użyciem broni palnej jest w tych Stanach, gdzie są największe obostrzenia i ograniczenia w pozyskiwaniu i posiadaniu np. w miejscach publicznych broni palnej. Najmniej wszystkich przestępstw, w tym z użyciem broni palnej jest tam, gdzie broń palna jest w powszechnym użyciu, a kupuje się ją np. w supermarketach. Absolutnym topem są dwa hrabstwa (takie jakby odpowiedniki naszych gmin, czy powiatów) praktycznie bez jakiejkolwiek rejestrowanej od lat przestępczości, gdzie w obu tych hrabstwach obowiązuje urzędowy NAKAZ posiadania broni palnej w każdym gospodarstwie domowym! Gmina nie określa typu broni palnej, ale jakaś broń palna jest absolutnie wymagana prawem - w każdym domu!! Szeryf jednej z ich stwierdził, że od 4 lat jak jest szeryfem, to jest to najnudniejsza praca na świecie. Bo np. niecodzienną atrakcją jest tam okazja... wystawienia mandatu za prędkość, lub interwencja podczas awantury domowej!!

kblomkvist
piątek, 26 czerwca 2020, 15:20

Doprawdy, straszne były te ograniczenia - podmiot publiczny, jakim jest policja czy biuro szeryfa, musiał uzasadnić, że jego chęć posiadania odpowiedniego sprzętu, to nie chciejstwo, a realna potrzeba. No kto to słyszał, żeby wymagać od władzy transparentności...

Tweets InfoSecurity24