Agencja Wywiadu

Dymisja szefa Agencji Wywiadu

Agencja Wywiadu
Fot. Agencja Wywiadu

Jak podał Wprost, szef Agencji Wywiadu Piotr Krawczyk miał złożyć rezygnację. Decyzja, według dziennikarzy, ma być związana ze śmiercią handlarza bronią Andrzeja I., od którego rząd kupił respiratory. Doniesienia te potwierdził rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, podając jednak, że powodem rezygnacji miały być względy osobiste. To bardzo istotna zmiana dla bezpieczeństwa kraju w obliczu kryzysu za wschodnią granicą Polski.

AKTUALIZACJA - godz. 10:50

Szef Agencji Wywiadu Piotr Krawczyk podał się do dymisji ze względów osobistych - poinformował w czwartek rzecznik ministra koordyantora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Zaznaczył, że obecnie trwają procedury, które są przewidziane w tej sytuacji.


Chodzi o sprawę zakupu przez Ministerstwo Zdrowia w kwietniu 2020 r. 1241 respiratorów. Miała je dostarczyć firma E&K, należąca do Andrzeja I. Do Polski trafiło jednak jedynie 200 respiratorów. W związku z nie dotrzymaniem terminu dostaw sprzętu, resort odstąpił od umowy, a na firmę nałożono kary umowne w wysokości 10 proc. wartości niezrealizowanego zamówienia, a za opóźnienie w dostawie w wysokości 0,2 proc. wartości dostawy za każdy dzień zwłoki. Prokuratura poszukiwała Andrzeja I. listem gończym. Mężczyzna zmarł 20 czerwca w Albanii, gdzie ostatnio mieszkał, o czym informowały media i posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński, powołując się na informację od Komendy Głównej Policji.

"Rzeczpospolita" pisała, że list gończy za Andrzejem I. został wystawiony już po jego śmierci, a akt zgonu służby dostały dziesięć dni po kremacji. Jak donosił dziennik, identyfikacji ciała miał dokonać tylko zięć Andrzeja I., już w Polsce, tuż przed kremacją. Nie zrobił tego nikt z polskich służb: policja i prokuratura otrzymały informację o śmierci biznesmena dopiero 13 lipca, a więc dziewięć dni po spopieleniu ciała.

Wydarzenia te, jak widać, miały kosztować stanowisko szefa Agencji Wywiadu. Według dziennikarzy Wprost, którzy powołują się na informatora, Piotr Krawczyk miał złożyć rezygnację, właśnie w związku z rozwojem sprawy zakupu respiratorów, która zakończyła się śmiercią Andrzeja I. Co ważne bowiem, jak podczas przesłuchania w Najwyższej Izbie Kontroli powiedział wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, to właśnie AW miała rekomendować współpracę z firmą E&K (pozytywnie zweryfikować ofertę miało również Centralne Biuro Antykorupcyjne). Co więcej, szef polskiego wywiadu miał zostać poproszony o złożenie rezygnacji. Informacje te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone.

Czytaj też

TVN24 dodaje, że do dymisji może dojść w piątek, zbiera się bowiem wtedy sejmowa komisja ds. służb specjalnych, która musi ten fakt zaopiniować. Na razie jednak, na stronie Sejmu brak informacji o planowanym jej posiedzeniu. Zgodnie z przepisami, premier powołuje i odwołuje szefów służb specjalnych po uzyskaniu opinii właśnie sejmowej komisji ds. służb specjalnych, rządowego kolegium ds. służb oraz prezydenta. Opinia ta nie jest jednak dla szefowej rządu wiążąca. Kolejna nieoficjalna informacja dotyczy możliwości objęcia stanowiska szefa AW przez kogoś z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a dokładnie pułkownika Bartosza Jarmuszkiewicza, dotychczasowego zastępcę szefa kontrwywiadu.

Krawczyk "przewodzi" Agencji Wywiadu od grudnia 2016 roku. Wcześniej, po rezygnacji pułkownika Grzegorza Małeckiego we wrześniu 2016 roku, pełnił jego obowiązki.

Piotr Krawczyk ukończył stosunki międzynarodowe na UW. Jest doświadczonym dyplomatą, analitykiem oraz specjalistą ds. bezpieczeństwa. Brał udział w misjach w Afganistanie, był chargé d'affaires Ambasady RP w Ankarze, tłumaczem Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku oraz doradcą politycznym dowódcy Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. W 2004 r. został ranny podczas ostrzału bazy w Babilonie, nie skorzystał z możliwości ewakuacji do kraju i pozostał na misji. Został odznaczony medalami "Za zasługi dla obronności kraju", NATO Non-Article 5 ISAF, Afghanistan Campaign, a także Gwiazdą Afganistanu i Gwiazdą Iraku.

Komentarze