Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Nie ma czasu, żeby czekać”. Szef MSWiA: wykorzystamy pieniądze z SAFE

„Będzie trudniej, będzie to oparte na zupełnie innych mechanizmach, ale my pieniądze z SAFE wykorzystamy” – zapowiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński. Jak dodał, „nieodpowiedzialna decyzja prezydenta doprowadziła do tego, że trzeba będzie bardzo wiele wysiłku, wiele pracy, dodatkowych kosztów, aby znaleźć właściwy mechanizm, żeby z tych środków skorzystać”.

Autor. MSWiA

We wtorek, podczas posiedzenia sejmowej komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, szef MSWiA przedstawił informację na temat skutków prezydenckiego weta do ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE dla służb mundurowych podległych resortowi. „W przypadku służb podległych MSWiA, jest to istotny problem (weto prezydenta – przyp. red.), ponieważ musimy znaleźć teraz narzędzie, które pozwoli te środki wykorzystać na rzecz polskiego bezpieczeństwa” – powiedział Marcin Kierwiński.

W jego ocenie znalezienie tego mechanizmu nie będzie prostą sprawą. „Nieodpowiedzialna decyzja prezydenta doprowadziła do tego, że trzeba będzie bardzo wiele wysiłku, wiele pracy, dodatkowych kosztów, aby znaleźć właściwy mechanizm, aby z tych środków skorzystać. I żeby było jasne, uspokajam tu wszystkich – my ten mechanizm znajdziemy” – podkreślił szef MSWiA.

„Jesteśmy w stałym kontakcie z panią minister Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką (pełnomocnik rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy – przyp. red.), z panem premierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, z ministrem finansów Andrzejem Domańskim. Przed chwilą z panem ministrem Mroczkiem skończyliśmy spotkanie z prezesem Banku Gospodarstwa Krajowego. My ten sposób znajdziemy i każdy z tych projektów zostanie zrealizowany dla dobra polskiego bezpieczeństwa” – zaznaczył Kierwiński.

Szef MSWiA podkreślił także, że jeżeli te pieniądze nie zostaną użyte, inwestycje (służb podległych resortowi) „odsunęłyby się lub czy byłyby wydłużone o wiele lat”. „A my nie mamy czasu, żeby czekać” - ocenił.

System antydronowy już czekał wystarczająco, żeby być zrealizowany. My zaczęliśmy to realizować i chcemy w przyszłym roku skończyć, żeby cała nasza granica była bezpieczna. I ten system nie może czekać przez kolejne pięć-sześć lat, żeby zastanawiać się, skąd znajdziemy na to dodatkowe środki. To jest kwestia bezpieczeństwa każdego z nas, bezpieczeństwa naszej granicy, bezpieczeństwa naszych współobywateli” – powiedział Kierwiński.

W trakcie posiedzenia komisji szef MSWiA odniósł się także do wykorzystania pieniędzy z SAFE. „Będzie trudniej, będzie to oparte na zupełnie innych mechanizmach, ale my pieniądze z SAFE wykorzystamy” - zapewnił.

Chcemy wykorzystać całe 7 miliardów. Jeżeli jakiekolwiek straty będą, to bardzo nieznaczne. Te pieniądze w znakomitej większości wykorzystamy” – dodał szef MSWiA.

Przypomnijmy. Wcześniej – podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu – Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. W dokumencie rząd m.in. upoważnił ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania umowy dotyczącej programu SAFE. W uchwale zadeklarował również, że będzie kontynuował działania „na rzecz pozyskania środków także na wsparcie zadań Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa”.

Zawetowana przez głowę państwa ustawa zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE – unijnego instrumentu niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE.

W ramach SAFE służby podległe MSWiA miały zrealizować 42 projekty na łączną kwotę 7,1 mld zł. Najwięcej zadań przewidziano dla Służby Ochrony Państwa – 21. Straż Graniczna miała zrealizować 11 projektów, a Policja 10. Środki te miały zostać przeznaczone przede wszystkim na systemy przeciwdziałania dronom, nowy sprzęt transportowy, uzbrojenie, wyposażenie ochronne oraz rozwiązania teleinformatyczne.

Reklama
Reklama