Hełmy dla pograniczników przyjadą z Bułgarii

16 sierpnia 2020, 12:20
sg ilustracyjne
Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl

To już pewne, dostawcą nowych hełmów dla Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej ma być spółka MARS ARMOR z Bułgarii. Do SG trafi łącznie 2100 sztuk hełmów, a całość zamówienia do formacja powinna odebrać jeszcze w listopadzie tego roku. Umowę na realizację dostaw podpisano 3 sierpnia. 

Straż Graniczna planowała kupić przynajmniej 1300 kompletów nowych hełmów kuloodpornych, a przy założeniu skorzystania z prawa opcji, zamówienie mogło wzrosnąć nawet do 2100 sztuk. Hełmy planowo mają wzbogacić zasoby magazynu uzbrojenia Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej w Warszawie. Z informacji jakie przekazała SG wynikało, że na sfinansowanie zakupu (w części podstawowej) wyasygnowano budżet w wysokości 1,3 mln złotych. W przeliczeniu na jeden hełm dawało to kwotę 10 tys. złotych. Ostatecznie w przetargu pojawiło się siedem ofert, jednak możliwościom finansowym SG odpowiadała tylko jedna z nich - pochodząca od bułgarskiej spółki MARS ARMOR. Biorąc pod uwagę, że pozostałe oferty, jakie pojawiły się w postępowaniu, przekraczały budżet SG o kwoty od 300 tys. złotych do nawet ponad miliona, nie jest zaskoczeniem, że formacja zdecydowała się na wybór właśnie tej oferty.

MARS ARMOR za realizację zamówienia podstawowego oczekiwała 1 135 290 złotych brutto. Jeśli Straż Graniczna zdecydowałaby się na skorzystanie z prawa opcji i zamówiła łącznie 2100 sztuk hełmów, cena miała wzrosnąć o blisko 700 tys. złotych do 1 833 930 złotych brutto. Jak wynika z informacji podanych przez SG, formacja zdecydowała się na tę drugą opcję, a do mundurowych ostatecznie trafi 2100 sztuk hełmów. 

Bułgarska firma zobowiązała się dostarczyć pierwszą partię zamówienia w 2 miesiące od podpisania umowy, a całość do 20 listopada 2020 r. Odporność balistyczna objęta będzie 14-letnią gwarancją, a pozostałe własności użytkowe 5-letnią. Umowę na realizację dostaw podpisano 3 sierpnia. 

Przypomnijmy, SG szukała hełmów typu MICH/ACH ze średnim wycięciem schodkowym na wysokości skroni – tzw. middle cut. Czerep hełmu miał być wykonany z materiałów kompozytowych. Oczywiście hełmy mają umożliwiać funkcjonariuszowi noszenie maski przeciwgazowej i ochronę oczu. Hełmy mają mieć możliwość montowania przyrządów termowizyjnych i noktowizyjnych, jak również systemów łączności z aktywną ochroną słuchu. Służyć temu mają gniazdo czołowe oraz szyny boczne. Hełmy powinny zapewniać też minimalną klasę odporności balistycznej na poziomie O3 w przypadku odłamkoodporności i K2 w przypadku kuloodporności, według normy PN-V-87001:2011.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Arek.
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 00:39

Jestem patriotą ale sory...jak hełm Chorwacki czy Bułgarski o tych samych parametrach kosztuje 1/2 ...1/3 ceny to co... mamy dać zarobić polskiej prywatnej firmie? A może to polska firma postanowi obniżyć kwotę lub zastosuje narzut 10-20% ceny na masowe zamówienia np.10 000+ a nie 100-200%.To samo jest z innym wyposażeniem.Nie ulegajmy złudzeniom w czasie wojny fabryki zbrojeniowe pierwszE upadną...lepiej mieć 300 000 pakietów wyposażenia a nie 120 000 za tą samą cenę i z patykami w razie ,,W,, biegać jak biedo-partyzantka.Przy różnicy 20-30% ceny można myśleć o patriotyźmie...ale przy różnicy 100-200-300% zastanawia się człowiek czy polak polaka nie okrada.

kajmat
niedziela, 16 sierpnia 2020, 18:39

No i kolejna służba pozyskuje sprzęt z importu, choć jest analogiczny jest produkowany w Polsce. Jak SW kupiła Beretty ARX 160, to poniektórzy krzyczeli, że przecież jest FB ze swoją ofertą. Jak SG chce kupić patrolowiec we Francji to jest larum w obronie polskich stoczni. A w sprawie hełmów, to ewentualnie na tapet wyciąga się sprawę nitów (swego czasu w dużych ilościach sprzedawanych po cenach złomu przez AMW) czy malowanie garnków. Kiedyś były w Polsce co najmniej trzy firmy mające w ofercie swoje "kevlary", teraz nadal są to co najmniej trzy firmy, w tym jedna w grupie PGZ, z MICH/ACH w różnych wersjach, a i tak kupujemy z zewnątrz. Jedna ma duży, wieloletni kontrakt na dostawy dla MON. A pozostałe? Robią szmelc, czy są zbyt drogie? A może mają inne priorytety? Tylko w takiej sytuacji, po co marnują środki na opracowanie nowych rozwiązań proponowanie ich potencjalnym odbiorcom na licznych (do pandemii) imprezach targowych i inne formy promocji? A, jest jeszcze jedna możliwość - część z dotychczasowych użytkowników polskich hełmów ma jakieś zastrzeżenia do produktu lub dostawcy i specjalnie tak przygotowuje SWIZy, aby wyeliminować określony produkt lub producenta, ale wtedy zapewne byłby krzyk o bezzasadne ograniczenie konkurencji.

Tweets InfoSecurity24