Reklama

Będą kary za fotografowanie przejść granicznych. Mandat nałoży Straż Graniczna

polska granica
Przejście graniczne
Autor. Straż Graniczna (@Straz_Graniczna)/X

Straż Graniczna będzie mogła nakładać mandaty za fotografowanie infrastruktury SG, w tym przejść granicznych - wynika z projektu rozporządzenia MSWiA.

Chodzi o projekt nowelizacji rozporządzenia MSWiA w sprawie wykroczeń, za które funkcjonariusze Straży Granicznej są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Projekt przygotowano w związku z wejściem w życie rozporządzenia MON w sprawie zakazu fotografowania infrastruktury krytycznej bez zezwolenia.

Czytaj też

Sankcje za naruszenie zakazu fotografowania obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa lub obronności państwa zawarto w ustawie o obronie ojczyzny. Zgodnie z tą regulacją osoba, która bez zezwolenia fotografuje, filmuje lub w inny sposób utrwala wyszczególnione w tej regulacji obiekty lub osoby się w nich znajdujące, podlega karze aresztu albo grzywny. Obiekty te muszą być jednak oznaczone znakiem zakazu fotografowania.

Obecnie nie mieści się to w katalogu wykroczeń wskazanych w rozporządzeniu MSWiA ws. wykroczeń, za które funkcjonariusze SG są uprawnieni do nakładania mandatów. Zgodnie z projektowaną nowelizacją, dodane zostanie nowe wykroczenie, które będzie dotyczyć infrastruktury Straży Granicznej, przejść granicznych lub innych obiektów infrastruktury, o której mowa w ustawie o SG, czyli miejsc, gdzie funkcjonariusze formacji wykonują swoje zadania ustawowe.

Czytaj też

„Wprowadzenie powyższych regulacji umożliwi funkcjonariuszom Straży Granicznej sprawne i efektywne reagowanie na ujawnione wykroczenie i podejmowanie skutecznych działań, bez konieczności angażowania innych uprawnionych służb” - czytamy w uzasadnieniu do projektowanego rozporządzenia.

Rozporządzenie ma wejść w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

Reklama
Źródło:PAP
WIDEO: Wiceminister finansów: wszyscy funkcjonariusze powinni być traktowani równo, jeśli wykonują te same zadania
Reklama

Komentarze (2)

  1. ark

    Społeczeństwo obywatelskie wymaga kontroli społecznej nad poczynaniami państwa, w tym rządu. Wiemy, że rząd nie informował ludzi o sprawach granicznych, a następnie zwyczajnie mydlił oczy publikując niekompletne lub nieistotne informacje. Teraz rząd próbuje zakneblować usta ludziom, którzy mają prawo wiedzieć, co się dzieje na granicy państwa. Nie ma znaczenia, czy ktoś jest z lewa, czy prawa, bo ta informacja jest tak samo istotna i potrzebna obu stronom.

  2. ark

    Fatalna informacja. Społeczeństwo obywatelskie wymaga kontroli społecznej nad poczynaniami państwa, w tym rządu. Wiemy, że rząd nie informował ludzi o sprawach granicznych, a następnie zwyczajnie mydlił oczy publikując niekompletne lub nieistotne informacje. Teraz rząd próbuje zakneblować usta ludziom, którzy mają prawo wiedzieć, co się dzieje na granicy państwa. Nie ma znaczenia, czy ktoś jest z lewa, czy prawa, bo ta informacja jest tak samo istotna i potrzebna obu stronom. Jeśli zaś problemem jest sam sposób informowania, nad którą rząd nie ma kontroli, to rząd może zawsze podawać do publicznej wiadomości poprawne, kompletne i pewne' (uczciwe) dane sam. Jeśli jednak rząd nie chce tego czynić, to prawo a nawet moralną powinność mają do tego obywatele. Tyczy się to nie tylko granicy, ale każdej praktycznie zjawisk, infrastruktury i każdego miejsca w kraju.

Reklama