Reklama
  • WIADOMOŚCI

Służby MSWiA „wypadną" z SAFE? Szef MON o konsekwencjach prezydenckiego weta

Ewentualne weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy umożliwiającej realizację programu SAFE będzie – jak podkreślił  wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz – miało bezpośrednie konsekwencje dla formacji nadzorowanych przez MSWiA. Według wicepremiera w takim wariancie z programu „wypadnie” m.in. Straż Graniczna, a wraz z nią miliardowe inwestycje w sprzęt, infrastrukturę i systemy łączności.

Autor. Podlaska Policja/Facebook

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas przedstawiania założeń programu SAFE, który obecnie procedowany jest w Senacie, odniósł się do sytuacji, w której ustawy nie podpisałby prezydent Karol Nawrocki. „Co, jeżeli pan prezydent nie podpisze? Będzie to wielką stratą dla budowy zdolności obronnych Polski. Jakie są konsekwencje, takie bardzo praktyczne? Musimy pozyskiwać wtedy środki z innych źródeł lub szukać rozwiązania dotyczącego innej adaptacji programu SAFE” – mówił Kosiniak-Kamysz.

Reklama

„Na pewno wypada od razu Straż Graniczna. A część programu SAFE jest dla Straży Granicznej, która potrzebuje tych pieniędzy. To są też systemy antydronowe na granicy. To jest uszczelnienie na odcinkach: Polska – Białoruś; Polska – Federacja Rosyjska. To są elementy Tarczy Wschód” – wyliczał wicepremier.

Wskazał przy tym, że pieniądze z programu SAFE to też budowa potencjału Straży Granicznej, która „powinna przejmować większą odpowiedzialność (za ochronę granicy – przyp. red.)”. „Zawsze było naszą ambicją, żeby za ochronę granic w największym stopniu odpowiadała Straż Graniczna. Wojsko jest do pomocy. »Bezpieczne Podlasie« to operacja wojskowa, która jest dzisiaj potrzebna i będzie kontynuowana, ale wzmocnienie Straży Granicznej jest konieczne” – podkreślił.

W dalszej kolejności – jak wskazał szef MON – z programu wypadłaby także Policja oraz inwestycje infrastrukturalne związane z mobilnością militarną. „Mobilność militarna jest dzisiaj jednym z naczelnych zadań NATO, umożliwienie szybkiego transferu sił sojuszniczych do państw zagrożonych. Linie kolejowe, drogi, transport. Tak więc to już wypada (w przypadku weta - przyp. red), tracimy MSWiA i tracimy Ministerstwo Infrastruktury z ich częścią programu SAFE. Tego już nie uda się zrealizować” – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w ramach programu SAFE, służby nadzorowane przez MSWiA – Policja, Straż Graniczna i Służba Ochrony Państwa – przygotowały blisko 45 projektów o łącznej wartości ok. 1,5 mld euro. Szczegółowe informacje objęte są klauzulą niejawności. Wiadomo jednak, że w ramach SAFE służby planują zakup m.in. dronów i systemów antydronowych, systemów wzmocnienia ochrony wschodniej granicy, śmigłowców, łodzi i transporterów opancerzonych, a także broni, amunicji i ochrony balistycznej.

Jak ostatnio poinformowało MSWiA, Policja – w ramach SAFE – planuje zainwestować 3 mld zł w budowę zaawansowanej infrastruktury łączności i baz danych oraz wzmocnienie systemów teleinformatycznych. Środki mają zostać przeznaczone także na zakup nowoczesnej broni i amunicji oraz nowych kamizelek taktycznych i kuloodpornych. Komendant Główny Policji podkreśla, że cały sprzęt planowany do zakupu w ramach SAFE jest produkowany w kraju.

Do sprawy odniósł się ostatnio komendant główny Policji, gen. insp. Marek Boroń. „Trzy miliardy z SAFE wydane w najbliższych dwóch latach na pewno pozwolą nam na to, że będziemy szybciej mogli wyposażyć naszych policjantów i zabezpieczyć ich w niezbędne rzeczy, które są dzisiaj bardzo ważne, mając świadomość tego, że wojna na Ukrainie może zakończyć się szybciej, więc zagrożenie może przyjść do nas wcześniej” – mówił generał Boroń.

Reklama
Reklama