Reklama

Służba Więzienna

"Cyberwięzienie" 5 razy tańsze. Resort rozszerza działanie systemu

Autor. Ministerstwo Sprawiedliwości

Wobec sprawców drobniejszych przestępstw rozszerzamy działanie systemu dozoru elektronicznego - poinformował we wtorek minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jeszcze w ubiegłym roku „pomieścić” mógł on ok. 8 tys. osób, ale liczba ta zwiększyła się do 10 tys.

Reklama

We wtorek, 31 stycznia w siedzibie Biura Dozoru Elektronicznego Centralnego Zarządu Służby Więziennej w Warszawie odbyła się konferencja prasowa "Oszczędne i nowoczesne rozwiązania dla więziennictwa. System Dozoru Elektronicznego". W jej trakcie minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro podkreślił, że zaostrzone zostało prawo karne dla najgroźniejszych przestępców. "Chodzi o sprawców zabójstw, ciężkich pobić, gwałtów oraz osób działających w ramach zorganizowanych, mafijnych grup przestępczych. Ale walka z przestępczością, walka o bezpieczeństwo Polaków to nie tylko zaostrzanie kar, ale to też działania w innych dziedzinach" - podkreślił Zbigniew Ziobro.

Reklama

Szef resortu sprawiedliwości zaznaczył, że do walki z przestępczością podchodzi w sposób elastyczny. "Widzimy na horyzoncie nie tylko zagrożenia związane z najbardziej brutalną przestępczością, której szczególnie wiele uwagi poświęcamy. Ale przestępstwa dopuszczają się też osoby, które w swojej drodze życiowej popełnili jakiś błąd i ich przestępstwa nie należą do najcięższego gatunku. Wszelkie względy przemawiają za tym, aby nie zamykać ich za murami, ale aby stworzyć im możliwość odbywania kary w ramach tzw. więzienia elektronicznego, które daje szansę na to, aby osoby mogły pracować w określonych warunkach nadanych przez sąd, ale jednocześnie realnie odczuwały dolegliwość związaną z pozbawieniem wolności" - tłumaczył Zbigniew Ziobro. Dodał, że wobec sprawców drobniejszych przestępstw rozszerzone zostanie działanie Systemu Dozoru Elektronicznego (SDE), który ma być jednym z trzech najlepiej rozbudowanych systemów w krajach Unii Europejskiej. "Konkurujemy tutaj jak równy z równym z Francją i Wielką Brytanią. I można powiedzieć, że odnosimy sukcesy" - podkreślił.

Czytaj też

Wskazał też, że aby mogło mieć to miejsce konieczne były ważne decyzje m.in. o rozszerzeniu prawnych możliwości zastosowania tego więzienia elektronicznego wobec określonych sprawców. "Rozszerzyliśmy katalog osób, które mogą podlegać tego rodzaju rygorom do sprawców skazanych na kary do półtora roku pozbawienia wolności. Wcześniej był to niższy pułap, ale też stworzyliśmy możliwość, by takie kary były orzekane wobec osób, które zostały skazane na karę nie dłuższą niż trzy lata i zostały im do obycia jeszcze pół roku pozbawienia wolności" - powiedział minister sprawiedliwości prokurator generalny.

Reklama

Minister zaznaczył, że obecnie w ramach kary dozoru elektronicznego - "cyberwięzienia" odbywa w Polsce karę blisko 10 tysięcy skazanych. Zbigniew Ziobro ocenił również, że system ten przynosi efekty i będzie się rozwijał. "Daje możliwość resocjalizacji, możliwość naprawy krzywdy, która została wyrządzona przestępstwem, a z drugiej strony umożliwia tym osobom rozwój osobisty, pracę, naukę. To są zalety tego nowoczesnego systemu" - dodał.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś podał, że w ubiegłym roku 18 tys. osób zostało objętych Systemem Dozoru Elektronicznego oraz, że w 2015 r. orzekano dziennie średnio 4 kary związane z SDE. "Obecnie jest to 1,4–1,5 tys. każdego miesiąca. Tylko w ubiegłym roku 18 tys. osób zostało objętych Systemem Dozoru Elektronicznego" - powiedział. Wskazał, że od 1 stycznia tego roku 10 tys. osób dziennie ma możliwość odbywania kary w ramach SDE, a odbywający karę w systemie sami łożą na swoje utrzymanie. "Przecież ci osadzeni sami się utrzymują i żywią" - oznajmił Michał Woś.

Czytaj też

Dyrektor biura SDE gen. Paweł Nasiłowski zaznaczył w trakcie wtorkowej konferencji, że efektywność i skuteczność polskiego systemu ma być w tej chwili najwyższa w Europie. "Sięga 93 procent, a w niektórych kwartałach 88 procent. Maksymalnie notowanych jest średnio 10 procent niepowodzeń. Na wszystkich 100 procent skierowanych kar tylko do 10 procent nie ukończy kary w systemie" - powiedział gen. Paweł Nasiłowski. Podał również, że na jednego funkcjonariusza średnio w jednostkach penitencjarnych przypada 2,5 osoby skazanej, a w dozorze elektronicznym 18 osób. "Proszę mieć świadomość tej ogromnej oszczędności" - powiedział dyrektor biura SDE.

Z zakończonych bilansów wynikać ma, że średni koszt przypadający na jednego skazanego w dozorze elektronicznym na miesiąc wynosi 800 zł, a średni miesięczny koszt pobytu skazanego w jednostce penitencjarnej to 4150 zł.

Do listopada ubiegłego roku karę w SDE odbyło/zakończyło odbywanie 147 tys. osadzonych.

Źródło:PAP / InfoSecurity24.pl
Reklama

Komentarze (1)

  1. Norman

    Założenie jest wspaniałe ale w praktyce osoba która zerwie bransolete dozoru nie idzie od razu po złapaniu do zakładu karnego a ma tylko postepowanie karne (powinna być traktowana jako zbieg i od razu po złapaniu odwieszany wyrok stały .+1 rok do.odsiadki) .fikcyjne zaświadczenoa o meldunku czy fikcyjnej pracy u innych szemranych notowanych to u przestępców norma (brak weryfikacji zatrudnienia i meldunku np.u dzielnocowych) . Dlatego bransoleta powinna być tylko dla osób które są skazane 1x lub nigdy wcześniej nie miały u nich miejsca takie zdarzenia jak niestawianie się w wyznaczonym terminie do ZK, z przepustki itd. Często osoby na dozorze w ramach trasy dozwolonej dokonują włamań czy nabywaja narkotyki.konieczne są niezapowiedziane kontrole i w raz ie nie otwarcia drzwi od razu osoba zamiana na zakład karny. Osoby do przestępstw za narkotyki czy alkohol w trakcie kontroli pobieranie krwi do badań lub badania trzeźwości.

Reklama