- WIADOMOŚCI
Rząd ma plan „B” na miliardy dla służb MSWiA
Służby podległe Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie zrealizują planowanych zakupów w ramach SAFE. „Nasze miejsce w programie zajmie wojsko i na inne projekty wydatkuje te pieniądze” – podkreślił wiceszef resortu Czesław Mroczek. Jak dodał, rząd zdecydował jednak o alternatywnym finansowaniu – Policja, Straż Graniczna i Służba Ochrony Państwa mają otrzymać 7 miliardów złotych z programu pozamilitarnych przygotowań obronnych.
Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek był w piątek gościem na antenie RMF FM. Podczas rozmowy został m.in. zapytany o to, czy pieniądze z SAFE dla służb podległych resortowi są stracone, czy nie. Jak ocenił, zakupy planowane w SAFE miały kluczowe znaczenie dla funkcjonowania służb. „W ramach SAFE Policja, Straż Graniczna, Służba Ochrony Państwa miały zrealizować niezwykle ważne projekty, które wzmacniały te jednostki w takim bieżącym działaniu, ale również przygotowywały je z punktu widzenia zagrożeń militarnych” – powiedział.
Jak dodał, weto prezydenta całkowicie zmieniło sytuację. „Weto przekreśliło możliwości zrealizowania w ramach SAFE tych zadań związanych na przykład z zakupem karabinków. Nasze miejsce w programie SAFE zajmie wojsko i na inne projekty wydatkuje te pieniądze” – podkreślił Mroczek.
„Natomiast my w ramach programu, który jest realizowany od kilkudziesięciu lat w Polsce, programu pozamilitarnych przygotowań obronnych (…) dostaniemy większe pieniądze na to, żeby zrealizować te projekty, bo one wszystkie wpisują się w program” – wskazał wiceszef MSWiA. Dopytywany o konkrety, sprecyzował, że „w przypadku MSWiA to jest 7 miliardów złotych na te trzy służby”.
Jednym z elementów planów zakupowych były karabinki od „Łucznika” dla Policji oraz innych formacji. Weto prezydenta zatrzymało podpisanie umowy, która – jak podkreślił wiceszef MSWiA – była już przygotowana. „W maju podpisalibyśmy umowę z Łucznikiem na zakup tych karabinków, ale weto nam to przekreśliło. Z opóźnieniem, ale ją podpiszemy” – zapowiedział.
„To będzie oczywiście postępowanie i ja nie chcę przesądzać, bo to postępowanie będzie prowadzić Policja, Straż Graniczna, ale my byliśmy przygotowani już do podpisania umowy z Łucznikiem, więc nie zakładam, żeby wydarzyło się coś innego” – zaznaczył.
Mroczek zwrócił uwagę, że planowane zakupy – w tym „kilkadziesiąt tysięcy karabinków” – mają znaczenie nie tylko w kontekście potencjalnego konfliktu, ale również codziennej pracy formacji. „One przede wszystkim budują zdolność tych służb do działania bieżącego i budują potencjał” – podkreślił.


