Reklama
  • WIADOMOŚCI

Stołeczni policjanci wracają „pod skrzydła” szefa formacji

Autor. InfoSecurity24.pl

Zaledwie kilkanaście miesięcy po przekazaniu nadzoru nad stołecznym garnizonem jednemu ze swoich zastępców, komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń zdecydował o powrocie do poprzedniego modelu. Zgodnie z najnowszą decyzją szefa formacji, Komenda Stołeczna Policji ponownie podlega bezpośrednio jemu.

Jak wynika z najnowszej decyzji komendanta głównego Policji, w formacji doszło do korekty w podziale kompetencji między ścisłym kierownictwem. Z dokumentu wynika, że komendant Główny Policji „bezpośrednio nadzoruje (…) komendanta stołecznego Policji”.

To zmiana w porównaniu z decyzją ze stycznia 2025 roku. Wówczas nadzór nad szefem stołecznego garnizonu powierzono zastępcy komendanta głównego nadinspektorowi Rafałowi Kochańczykowi. W tamtym czasie była to zmiana szeroko komentowana, o czym informował InfoSecurity24.pl, ponieważ KSP tradycyjnie znajdowała się z reguły właśnie w bezpośredniej gestii szefa formacji.

Po najnowszej noweli zarządzenia komendanta głównego, KSP wraca „pod skrzydła” szefa formacji. Jest to o tyle istotne, że wytyczne dotyczące podziału obowiązków, to jeden z najważniejszych dokumentów regulujących codzienną pracę formacji.

Warto w tym miejscu zauważyć, że według danych Komendy Głównej Policji, 1 kwietnia 2026 roku w Policji służyło 100 991 funkcjonariuszy. Nieobsadzonych stanowisk było 9 718, co stanowi 8,78 proc. wakatów.

Co istotne, na policyjnej mapie Polski pozostały jedynie dwa garnizony, w których wakat jest dwuliczbowy. Jest to Komenda Stołeczna Policji, gdzie brakuje 2 156 policjantów (21,28 proc. wakatów) oraz Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu, gdzie wakat wynosi 11,47 proc., a oznacza, że 945 stanowisk pozostaje wolnych.

Reklama
Reklama