Policyjny Black Hawk na pikniku. Prokuratura podjęła decyzję w sprawie roli Macieja Wąsika
Prokuratura Okręgowa w Płocku umorzyła wątek śledztwa dotyczący domniemanego wywierania nacisków przez byłego wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika na policyjnych decydentów w sprawie użycia śmigłowca Black Hawk – poinformował portal tvn24.pl. Chodzi o głośny incydent z sierpnia 2023 roku w Sarnowej Górze, kiedy to policyjna maszyna podczas przelotu zerwała linię energetyczną.
Jak poinformował portal tvn24.pl, postępowanie sprawdzające, czy ówczesny wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik przekroczył uprawnienia (art. 231 k.k.), zostało zakończone decyzją o umorzeniu. „W wątku dotyczącym ministra Wąsika zdecydował fakt, że tak Policja, jak i wojsko regularnie używają swojego sprzętu, by promować swoje formacje, zachęcać do wstępowania w szeregi” – tłumaczył w rozmowie z portalem jeden z prokuratorów.
Prokuratorska decyzja o umorzeniu tego wątku – jak podaje tvn24.pl – trafiła do resortu spraw wewnętrznych i administracji 29 grudnia. „Mogę powiedzieć, że 5 stycznia minister złożył zażalenie na decyzję płockiej prokuratury do sądu” – przekazała w rozmowie z portalem rzecznik MSWiA Karolina Gałecka.
Przypomnijmy, że obecne kierownictwo resortu, w tym minister Marcin Kierwiński, wielokrotnie wskazywało, że użycie maszyny miało charakter „kampanijny”, a Black Hawk został zadysponowany wbrew pierwotnym opiniom Komendy Głównej Policji.
Czytaj też
O ile wątek polityczny został na ten moment zamknięty przez prokuraturę, o tyle odpowiedzialność karna nie ominie bezpośredniego sprawcy incydentu. Do sądu trafił bowiem akt oskarżenia przeciwko dowódcy załogi śmigłowca. Pilotowi zarzuca się sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym oraz niedopełnienie obowiązków służbowych.
Kluczowym elementem zarzutów jest nie tylko sam manewr nad głowami zgromadzonych, który doprowadził do zerwania linii energetycznej, ale także zachowanie pilota po zdarzeniu. Według ustaleń śledztwa, dowódca zdecydował o powrocie uszkodzoną maszyną do bazy w Warszawie bez uprzedniego sprawdzenia jej stanu technicznego, co mogło stwarzać dodatkowe zagrożenie.
Do zdarzenia doszło 20 sierpnia 2023 roku podczas pikniku z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą na Mazowszu. Policyjny Black Hawk S-70i, wykonując niski przelot tuż nad uczestnikami imprezy, zahaczył o odgromowy przewód linii energetycznej, zrywając go. Szczęśliwie nikt z obserwatorów nie ucierpiał, jednak uszkodzenia śmigłowca okazały się kosztowne – ich naprawa pochłonęła około 2,5 mln złotych.
