- WIADOMOŚCI
Policja weźmie pod lupę własne kierownictwo. Trwają prace nad procedurami kontroli
Po sprawie zastępcy komendanta rejonowego policji na warszawskiej Woli, który miał prowadzić samochód mając 1,5 promila alkoholu, Komenda Stołeczna Policji pracuje nad wdrożeniem nowych zasad kontroli trzeźwości kadry kierowniczej. „W celu zapewnienia obiektywności i pełnej transparentności procedur, aktualnie trwają prace nad przygotowywaniem rozwiązań organizacyjnych określających zasady przeprowadzania kontroli kadry kierowniczej w jednostkach rejonowych i powiatowych” – poinformował rzecznik komendanta stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski.
W rozmowie z InfoSecurity24.pl rzecznik komendanta stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski podkreślił, że kontrole trzeźwości już dziś są prowadzone systemowo wobec policjantów i pracowników cywilnych. „W Komendzie Stołecznej Policji systematycznie prowadzone są wyrywkowe kontrole trzeźwości obejmujące zarówno policjantów, jak i pracowników cywilnych. Działania te realizowane są na podstawie obowiązujących regulacji wewnętrznych i mają charakter systemowy, stanowiąc element bieżącego nadzoru służbowego” – przekazał rzecznik KSP.
Jak dodał, obecnie trwają prace nad rozwiązaniami organizacyjnymi dotyczącymi kontroli osób zajmujących stanowiska kierownicze. „W celu zapewnienia obiektywności i pełnej transparentności procedur, aktualnie trwają prace nad przygotowywaniem rozwiązań organizacyjnych określających zasady przeprowadzania kontroli kadry kierowniczej w jednostkach rejonowych i powiatowych. Będą realizowane przez osoby upoważnione do badania kadry, tak aby wyeliminować sytuacje, w których przełożeni kontrolują samych siebie” – zaznaczył podkom. Wiśniewski.
„Chodzi o to, żeby każdy funkcjonariusz i pracownik, bez względu na zajmowane stanowisko, rangę, stopień, wiedział, że takim kontrolom podlega” – podkreślił.
Rzecznik komendanta stołecznego Policji wyjaśnił przy tym, że wśród osób odpowiedzialnych za prowadzenie takich kontroli mają znaleźć się funkcjonariusze Wydziału Kontroli KSP. „To osoby, w stosunku do których nie będzie wątpliwości, że mają umocowanie w naszych wewnętrznych procedurach do prowadzenia takich czynności” – powiedział.
Komenda Stołeczna Policji nie wyklucza rozszerzenia kontroli o badania na obecność środków odurzających. „Analizujemy także takie rozwiązanie” – dodał podkom. Jacek Wiśniewski.
O planach wprowadzenia badania trzeźwości stołecznej kadry kierowniczej jako pierwsza poinformowała „Rzeczpospolita”. Jak zaznaczała gazeta, jest to pokłosie sprawy Olgierda B., zastępcy komendanta rejonowego na warszawskiej Woli, który „spowodował kolizję drogową mając 1,5 promila alkoholu, a według narkotestu zażywał także kokainę”.
Według danych Komendy Głównej Policji, przytoczonych przez „Rzeczpospolitą”, w ubiegłym roku odnotowano 111 przypadków policjantów, którzy prowadzili pojazdy po alkoholu lub stawili się do służby pod jego wpływem. W tym roku – do kwietnia – takich przypadków było już blisko 40.
Do sprawy – w rozmowie z „Rzeczpospolitą” – odniósł się rzecznik komendanta głównego Policji podinsp. Robert Opas, który podkreślił, że w Policji obowiązuje zasada „zero tolerancji” wobec funkcjonariuszy będących pod wpływem alkoholu lub narkotyków. „Każdy taki przypadek kończy się natychmiastowym odsunięciem od obowiązków i zazwyczaj wdrożeniem procedury wydalenia ze służby” – zapewnił podinspektor.
Eksperci cytowani przez „Rzeczpospolitą” oceniają jednak, że problem wymaga dalszego uszczelnienia systemu nadzoru. Tomasz Safjański, były oficer Policji, wskazał, że przy obecnej skali problemu konieczne są regularne i obligatoryjne badania zarówno na obecność alkoholu, jak i narkotyków. „Tylko stanowcza reakcja i uszczelnienie systemu nadzoru pozwolą na odbudowę wiarygodności policji w oczach opinii publicznej” – ocenił.


