- WIADOMOŚCI
Od kryzysu do stabilizacji. Policja wychodzi z kadrowego dołka?
Czy najgłębszy kryzys kadrowy w historii Policji powoli mija? Analiza danych Komendy Głównej Policji z początku lutego 2026 toku, porównując je z analogicznym okresem w 2025 i 2024 roku, potwierdza, że po okresie największych napięć, Policja wyraźnie odbiła się od dna. Obecnie bilans kadrowy w największej formacji mundurowej podległej MSWiA wygląda następująco – w służbie jest ponad 101,8 tys. policjantów, co przekłada się na 8,01 proc. wakatów.
Początek roku w służbach mundurowych to zazwyczaj czas „wielkiego sprawdzania”. To właśnie w dwóch pierwszych miesiącach najwięcej funkcjonariuszy decyduje się na przejście na emeryturę, co często drenuje formację z doświadczonej kadry. Analiza danych Komendy Głównej Policji, dotyczących stanu etatowego i stanu zatrudnienia w Policji za lata 2024–2026, pokazuje jednak istotną zmianę trendu.
Na początku lutego 2024 roku w Policji brakowało 12 885 funkcjonariuszy, co stanowiło 11,83 proc. wakatu. Rok później – w lutym 2025 roku – sytuacja była jeszcze gorsza. Liczba wakatów wzrosła do rekordowych 13 967, czyli 12,62 proc. etatów. Jak się okazuje, przełom przynoszą dane na 1 lutego 2026 roku.
Według najnowszych danych Komendy Głównej Policji liczba wakatów spadła w formacji do 8 865, co oznacza, że nieobsadzonych pozostaje 8,01 proc. stanowisk. Za poprawą stoi przede wszystkim realny wzrost zatrudnienia. Na 1 lutego 2026 roku w służbie było 101 844 funkcjonariuszy, czyli o ponad pięć tysięcy więcej niż rok wcześniej. Warto w tym miejscu wskazać, że od zeszłego roku stan etatowy w największej formacji mundurowej podległej resortowi spraw wewnętrznych i administracji wynosi 110 709 etatów.
Równolegle – analizując analogiczne dane z lat 2024-2026 – wyraźnie wyhamował trend odejść ze służby. Na 1 lutego 2024 r. w Policji odnotowano 678 zwolnień, rok później – 463, a w 2026 r. już tylko 403. Redukcja liczby odejść o ponad 40 proc. w perspektywie dwóch lat sugeruje, że nastroje wewnątrz formacji mogą ulegać stabilizacji, a „wielka fala emerytalna” traci na impecie.
Największą skalę rezygnacji w styczniu 2024 roku zanotowano w garnizonie małopolskim (80 zwolnień) i Komendzie Stołecznej Policji (71 zwolnień), a także w garnizonach śląskim (65 zwolnień) oraz dolnośląskim (53 zwolnień). W pierwszym miesiącu 2025 roku na czele zestawienia znalazł się garnizon śląski (50 zwolnień) oraz wielkopolski (38 zwolnień). Z kolei w styczniu 2026 roku odejścia rozłożyły się bardziej równomiernie, przy czym relatywnie najwięcej funkcjonariuszy ubyło w garnizonie mazowieckim (37 zwolnień), podkarpackim (36 zwolnień) i po tyle samo w dolnośląskim oraz stołecznym (30 zwolnień).
Mimo redukcji wakatów, w skali całego kraju sytuacja nie jest jednolita. Liderem zmian jest garnizon śląski. W ciągu roku liczba wakatów spadła tam z niemal 1,5 tysiąca (stan na 1 lutego 2025) do 987 (stan na 1 lutego 2026). Równie znaczący wynik zanotował garnizon małopolski, redukując liczbę wolnych etatów z 652 do zaledwie 266, osiągając wskaźnik wakatów na poziomie 3,2 procent. Duży „zastrzyk” kadrowy widać także w garnizonie łódzkim, gdzie w ciągu 12 miesięcy liczba wakatów skurczyła się niemal o połowę (z 763 do 437), co daje aktualnie wolne etaty na poziomie 6,61 procent.
Na drugim biegunie niezmiennie znajduje się Komenda Stołeczna Policji. Choć i tutaj widać poprawę (spadek wakatów z 24,96 proc. w lutym 2025 roku do 21,2 proc. w lutym 2026 roku), sytuacja w Warszawie pozostaje jednak najtrudniejsza w kraju. W stolicy, według danych na 1 lutego 2026 roku, brakuje 2 148 funkcjonariuszy. To jedyny garnizon w Polsce, gdzie wakat przekracza 20 procent. Wartym odnotowania jest również fakt, że kolejnym – i ostatnim – garnizonem z dwucyfrowym poziomem wakatów jest Dolny Śląsk (12,24 proc.).
W pozostałych garnizonach wynik ten zszedł poniżej 10 procent, a najstabilniej jest na wschodzie – garnizony podlaski, lubelski, podkarpacki i świętokrzyski notują braki kadrowe na poziomie ok. 2,5-2,9 procent. Podobną, konsekwentną poprawę zanotowały garnizony wielkopolski, małopolski i opolski, które na początku lutego 2026 roku osiągnęły poziom braków kadrowych oscylujący wokół 3 procent.
Analiza policyjnych danych z początków 2024, 2025 i 2026 roku pozwala z lekkim optymizmem stwierdzić, że Policja przełamała kryzys kadrowy, z którym borykała się od kilku lat. Skokowy wzrost zatrudnienia o ponad 5 tysięcy funkcjonariuszy z 2025 do 2026 roku oraz wyraźne wyhamowanie styczniowych odejść wskazują na odzyskiwanie przez formację stabilności kadrowej.
Choć liczby mogą napawać ostrożnym optymizmem, obraz ten nie jest jednolity – sukcesy rekrutacyjne na południu i wschodzie kraju kontrastują z wciąż trudną sytuacją w aglomeracji warszawskiej i na Dolnym Śląsku. Można więc stwierdzić, że kondycja kadrowa Policji na początku 2026 roku to obraz formacji wychodzącej z zapaści, która jednak wciąż funkcjonuje w modelu „dwóch prędkości”.
O ile garnizony takie jak małopolski czy świętokrzyski praktycznie wypełniły swoje etaty, o tyle Komenda Stołeczna Policji wciąż boryka się z systemowym problemem braku rąk do pracy. Kluczowe dla trwałej poprawy bezpieczeństwa będzie teraz utrzymanie dodatniego salda przyjęć i dalsze ograniczenie odejść w nadchodzących miesiącach.


