Reklama
  • WIADOMOŚCI

Nielegalna broń i frontowi weterani. Szef Policji o wyzwaniach po wojnie na Ukrainie

Policja już dziś przygotowuje się na ewentualne scenariusze zakończenia wojny w Ukrainie. Jak przyznał komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń, po zakończeniu konfliktu za naszą wschodnią granicą może wzrosnąć zarówno ryzyko napływu nielegalnej broni, jak i mogą wystąpić potencjalne zagrożenia związane z demobilizacją żołnierzy wracających z frontu. „Ci, którzy dzisiaj mają doświadczenie frontowe, są najlepszymi żołnierzami dla zorganizowanych grup przestępczych” – ocenił generał.

ukraina wojna rosja inwazja
Autor. 53rd Mechanized Brigade/Defense of Ukraine (@DefenceU)/X

We wtorek na spotkaniu z dziennikarzami komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń odniósł się do ewentualnych scenariuszy po zakończeniu wojny w Ukrainie. Generał podkreślił, że problem jest złożony i dotyczy kilku równoległych zjawisk.

Reklama

Po zakończeniu wojny do Polski mogą przyjechać nie tylko rodziny obywateli Ukrainy już przebywających w naszym kraju, ale także osoby, które walczyły na froncie. „Musimy się przygotować na to, czy i w jaki sposób oni są w stanie funkcjonować w normalnym świecie poza frontem i czy to też nie będzie jakieś zagrożenie” – zaznaczył.

„Przewidujemy, że część z tych osób będzie miała problemy psychiczne, więc na ten temat rozmawiamy. Ale też przewidujemy wzrost przestępczości przy pełnej świadomości, że będzie demobilizacja wojsk na terenie Ukrainy. I również ta broń, która przestanie już być używana na froncie, może zostać wykorzystana przez zorganizowane grupy przestępcze do swoich działań” – podkreślił szef Policji.

Wyzwania z jakimi będzie musiała się zmierzyć Policji – oprócz nielegalnej broni, która przestanie być używana na froncie, a może trafić w ręce grup przestępczych – mogą dotyczyć też wykorzystanie byłych żołnierzy przez przestępczość zorganizowaną. „Ci, którzy dzisiaj mają doświadczenie frontowe, są najlepszymi żołnierzami dla zorganizowanych grup przestępczych, bo mają doświadczenie bojowe i nie trzeba ich szkolić” – stwierdził komendant. Jak dodał, podobne zjawiska obserwowano po wojnie na Bałkanach.

Zdaniem komendanta głównego Policji nie można wykluczyć, że osoby z doświadczeniem bojowym będą też wykorzystywane zarówno w strukturach zajmujących się handlem bronią, jak i w grupach narkotykowych. „Jedno drugiego nie wyklucza. Handel bronią jest związany z siłową działalnością grupy. Aby przejmować rynki narkotykowe w Polsce czy Europie, trzeba mieć odpowiednich, dobrze uzbrojonych żołnierzy” – zaznaczył.

Na pytanie, czy po wojnie na Ukrainie możliwy jest powrót do Polski gangów na skalę znaną z lat 90., komendant przyznał, że taki scenariusz jest brany pod uwagę. „Przewidujemy, że może to nastąpić. Dlatego dzisiaj chcemy zmienić formację i być we właściwy sposób przygotowani pod kątem analitycznym i faktycznym, współpracując ze służbami specjalnymi, aby do tego nie doszło” – zapewnił generalny inspektor.

Odpowiedzią na te wyzwania – według policyjnej centrali – ma być utworzenie Narodowego Biura Śledczego, które – jak wielokrotnie informowaliśmy – ma powstać z połączenia Centralnego Biura Śledczego Policji i Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Gen. insp. Marek Boroń przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że zespół pracujący nad koncepcją Narodowego Biura Śledczego ma zakończyć prace do końca marca i przedłożyć rekomendacje ministrowi. Następnie projekt będzie wymagał zmian legislacyjnych i nowelizacji ustawy o Policji.

„Mam nadzieję, że do połowy roku będziemy coś więcej wiedzieć. Uważam, że nie mamy na co czekać. Dzisiaj nie jest czas, żeby czekać. Trzeba działać i być przygotowanym na te zagrożenia, które się dzieją w świecie” – podkreślił komendant główny Policji. Jak dodał, podobną formację buduje obecnie Wielka Brytania.

Reklama
Reklama