Policja

Komendant stołeczny zawiesza dowódcę patrolu po wypadku radiowozu z dwiema nastolatkami w środku

odznaka policyjna
Fot. Polska Policja/policja.pl

Policja nadal prowadzi "zaawansowane czynności dyscyplinarne" w związku z wydarzeniami z 2 stycznia 2023 roku. W Dawidach Bankowych doszło wtedy do wypadku radiowozu. Niegroźnych obrażeń doznały dwie nastolatki, które podróżowały razem z policjantami.

Jak poinformował nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy komendanta stołecznego Policji, "cały czas prowadzone są zaawansowane czynności dyscyplinarne w związku ze zdarzeniem w Dawidach Bankowych". Po analizie zgromadzonego materiału, który przedstawiony został szefowi stołecznej Policji nadinspektorowi Pawłowi Dzierżakowi, podjął on decyzję o przejęciu postępowania dyscyplinarnego. Zawiesił on również dowódcę patrolu. To on 2 stycznia br. rozbił radiowóz, w którym - oprócz funkcjonariuszy - znajdowały się dwie nastolatki.

W ubiegły poniedziałek wieczorem funkcjonariusze z Pruszkowa otrzymali zgłoszenie dotyczące wypalania kabli. Pojechali na miejsce. "Tego wypalania nie potwierdzili, natomiast było jakieś ognisko" - przekazywała wtedy kom. Karolina Kańka z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Funkcjonariusze zakończyli interwencję i zabrali do radiowozu dwie nastolatki. W pewnym momencie w miejscowości Dawidy Bankowe (woj. mazowieckie) doszło do wypadku. Funkcjonariusz stracił panowanie nad samochodem i auto uderzyło w drzewo. Dziewczyny same zgłosiły się na pogotowie, a potem jedna z nich pojechała do szpitala. Karetka została też wezwana na miejsce wypadku.

Czytaj też

O zdarzeniu komendant powiatowy Policji w Pruszkowie poinformował Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, prokuraturę, a także komendanta stołecznego Policji. "Stąd decyzja ze strony Komendanta Stołecznego Policji o skierowaniu na miejsce Wydziału Kontroli KSP. Po wykonaniu czynności wyjaśniających podjęto niezwłocznie decyzję o czynnościach dyscyplinarnych, bowiem nie ma żadnych wątpliwości, że w samochodzie znajdowały się osoby postronne" - podkreślił wcześniej nadkomisarz Sylwester Marczak. Dodał, że dalsze decyzje w tej sprawie uzależnione są od ustaleń postępowania dyscyplinarnego, które prowadzi Wydział Kontroli KSP i od ustaleń prokuratury w ramach prowadzonego śledztwa.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz przekazała, że w ubiegłą środę zostało wszczęte śledztwo w Prokuraturze Rejonowej w Pruszkowie. "Śledztwo dotyczy spowodowania wypadku oraz nieudzielenia pomocy" - powiedziała Skrzyniarz.

Źródło:
PAP
/ InfoSecurity24.pl

Komentarze