Kamiński: nie możemy przesądzać z góry winy funkcjonariuszy

6 września 2021, 14:26
Policja, funkcjonariusz, zabezpieczenie. Fot. Śląska policja
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Śląska Policja

Jeżeli doszłoby do jakiegokolwiek łamania prawa przez funkcjonariuszy, to wszystkie konsekwencje będą wyciągnięte, ale bardzo proszę o cierpliwość. Nie możemy przesądzać z góry winy funkcjonariuszy - powiedział szef MSWiA Mariusz Kamiński odnosząc się do ostatnich interwencji policji, podczas których zmarło trzech mężczyzn.

W poniedziałek na konferencji prasowej szef resortu spraw wewnętrznych i administracji został zapytany o interwencje policji, podczas których zmarł ostatnio 29-latek we Wrocławiu, a wcześniej 25-letni obywatel Ukrainy i 34-letni Bartosz S. w Lubinie. "Wszystkie te sprawy są bardzo wnikliwie badane" - zaznaczył Mariusz Kamiński.

Nie chcę wydawać przedwczesnych sądów. Jeżeli doszłoby do jakiegokolwiek łamania prawa przez funkcjonariuszy, to wszystkie konsekwencje będą wyciągnięte, ale bardzo proszę o cierpliwość. Nie możemy przesądzać z góry winy funkcjonariuszy.

Mariusz Kamiński, szef MSWiA

Jak dodał, "nie będzie ochrony dla tych, którzy łamią prawo, natomiast musimy czekać na wyniki ustaleń prokuratury, na postępowanie wewnętrzne, które są w sposób rzetelny prowadzone".

Przypomnijmy, w piątek "Gazeta Wrocławska" opisała na swoim portalu, że na początku sierpnia doszło do policyjnej interwencji, po której kilka godzin później zmarł 29-letni Łukasz Ł. Jak podaje portal, "ojciec zmarłego wezwał służby do syna, który chciał najprawdopodobniej popełnić samobójstwo". "29-latek mógł być pod wpływem środków odurzających, przez co, jak twierdzą bliscy, nie rozpoznawał rodziny, próbującej dostać się do jego mieszkania" - czytamy w artykule.

Z koeli "Gazeta Wyborcza" podała w czwartek, że 25-letni Dmytro z Ukrainy pod koniec lipca zmarł po interwencji policji na wrocławskiej izbie wytrzeźwień. Dziennik ustalił, że mężczyzna był rażony gazem, bity pałką i duszony, czego dowodem jest nagranie z monitoringu.

W związku z tą interwencją Komendant Miejski Policji we Wrocławiu podjął decyzję o zawieszeniu w czynnościach służbowych czterech z interweniujących na miejscu funkcjonariuszy, a wobec dwóch z nich wszczęto procedurę w kierunku wydalenia ze służby. W związku ze zdarzeniem śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Świdnicy. Jak podała Komenda Miejska Policji we Wrocławiu, ze zgłoszenia, które otrzymali interweniujący policjanci, wynikało, że mężczyzna jest pijany i agresywny.

Wcześniej, 6 sierpnia w Lubinie również na Dolnym Śląsku, doszło do śmierci 34-letniego Bartosza S. Mężczyzna zmarł po interwencji policji. Pierwsza sekcja zwłok nie ustaliła przyczyny zgonu. Na zlecenie rodziny wykonano za granicą drugą sekcję zwłok Bartosza S.

Policja utrzymuje, że w chwili, kiedy funkcjonariusze przekazywali 34-latka pod opiekę ratowników medycznych, zachowane były jego funkcje życiowe. Z opublikowanych dotąd relacji ratownika wynika, że zgon mężczyzny stwierdzono już ulicy. Jak tłumaczył, z tego powodu ratownicy nie podejmowali też żadnych czynności resuscytacyjnych. Policja z kolei utrzymuje, że w chwili, kiedy funkcjonariusze przekazywali 34-latka pod opiekę ratowników, zachowane były jego funkcje życiowe.

Śledztwo pod kątem przekroczenia uprawnień przez policjantów i nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny wszczęła Prokuratura Rejonowa w Lubinie. Decyzją Prokuratury Krajowej śledztwo zostało następnie przekazane Prokuraturze Okręgowej w Łodzi.

Reklama
Reklama

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
TT
wtorek, 7 września 2021, 21:22

"Nie możemy z góry przesądzać winy funkcjonariuszy" To jakie konsekwencje ponoszą komendanci, którzy często z automatu zawieszają policjantów lub wręcz zwalniają ich dla dobra służby? Często na podstawie jakiejś skargi lub doniesień medialnych.

...
piątek, 10 września 2021, 00:40

Max przeniesienie na inny komisariat

...
wtorek, 7 września 2021, 02:10

Dziwnym zbiegiem okolicznosci wspomniani obywatele byli pod wpływem środków psychoaktywnych, raczej nikt im ich nie podał wbrew woli. W dwóch z trzech przypadkach zdaję się, że ćpali od dawna, rodzina z tym nic nie robiła, tylko po czasie wezwała służby, a później ma pretensje, że ktoś nie żyje. Trzeba było nie wzywać służb, tylko samemu sobie poradzić. W końcu ktoś wychował tych ludzi. Dwóch zeszło, bo się zaćpało. Ale to policja winna. Może następna rodzina ćpuna nie będzie dzwonić na numer alarmowy, tylko od razu do swojego pełnomocnika. Przyjedzie na miejsce i ogarnie sprawę.

Dudley
środa, 8 września 2021, 23:51

Zanim zaczniesz pisać głupoty to może zapoznaj się z materiałem filmowym, na nich chyba widać wystarczająco dokładnie braki w wyszkoleniu i niekompetencję funkcjonariuszy. Wyłączanie kamerek w trakcie interwencji też wiele mówi. Co do przyczyn zgonu to jak widać jesteś również patologiem wykonującym sekcje lub znasz ich wyniki. Stan wyszkolenia nie policji jest tragicznie niski. Nabór na funkcjonariuszy to łapanka, nic dziwnego że trafiają do służby osobniki które nigdy nie powinni do niej trafić. Ale jak podstawowym kryterium służby w tej formacji jest ślepe posłuszeństwo partii. Nic dziwnego że nazywają was zomo, tępe posłuszne narzędzie. Ludzie to już nie mają wątpliwości co do walorów jakie prezentuję formacja, a z filmików na YouTubie to można serial stworzyć jak nie powinien postępować funkcjonariusz policji. Teraz to się 10 x zastanowią czy zadzwonić na 112 bo jak przyjedzie patrol to znowu może być zgon. Tu nawet nie ma czego bronić, czekajcie z wnioskami dłużej to skończy się jak w USA.

Olo
czwartek, 9 września 2021, 10:54

Więc mówisz, że wystarczy zobaczyć wyrwany z kontekstu filmik i już wszystko wiadomo? Więc po co chcesz się powoływać na wyniki sekcji, których nie znasz? Ale widać, że przeszedłeś rzetelne szkolenie na YT. To się chwali. Plus to, że zauważasz konsekwencje wezwania służb - przyjeżdżają i robią to do czego za powołane. Minus za niezauważenie śmierci jako konsekwencji ćpania. No ale podstawy już masz. Zgłoś się do Wydziału Kadr. Czekają na ciebie do 15.

Jan
poniedziałek, 6 września 2021, 22:36

No tak, winy funkcjonariuszy nie można przesądzać z góry, ale jeżeli obywatel zrobi bubę drugiemu na ulicy w identycznych okolicznościach jak funkcjonariusz to jest prokurator i 3 miesięczny areszt. I nikt się nie przejmuje. Ale funkcjonariusz to trzeba zrozumieć, wyjaśnić okoliczności itp. a potem przekroczenie uprawnień HA!! ja i każdy inny by dostał zarzut zabójstwa... Taki podwójny standard

Dawid
wtorek, 7 września 2021, 20:06

Różnica jest taka, ze policjant w swoich uprawnieniach ma możliwość użycia siły i innych środków. A okładające się pięściami sebki raczej zwykli przestępcy

?
wtorek, 7 września 2021, 14:39

Każdorazowo jest areszt? Czy tylko w twoim przypadku był?

Tweets InfoSecurity24