Reklama
  • WIADOMOŚCI

Mundurowi z dwiema emeryturami?

Sprawa tzw. zbiegu świadczeń emerytalnych dla mundurowych, którzy wstąpili do formacji przed 1 stycznia 1999 r., od lat wywołuje spore emocje w mundurowym środowisku. Jak się okazuje, problem dostrzegli też rządzący. Z informacji, jakie płyną m.in. ze strony MSWiA wynika, że w tej sprawie doszło już do kilku spotkań roboczych. Jednak odpowiedź na pytanie, czy uda się doprowadzić do zmian, nie jest wcale taka oczywista. Kłopot w tym, że na drodze do ostatecznego rozwiązania tej kwestii mogą stanąć pieniądze.

Wiceminister zapowiada zmiany w dostępie do kont bankowych
Autor. Pixabay

Problem, o którym mowa, dotyczy bardzo konkretnej grupy byłych funkcjonariuszy. Jak tłumaczy wprost Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, według kryterium daty przyjęcia do służby, środowisko korzystające z mundurowych przepisów emerytalnych dzieli się na dwie grupy: tych, którzy rozpoczęli służbę od 2 stycznia 1999 r. i później, oraz tych, którzy wstąpili do niej wcześniej.

Dla „młodszych” mundurowych obowiązuje zasada pełnej odrębności systemów. W praktyce oznacza to, że mogą oni bez przeszkód pobierać zarówno wypracowaną emeryturę mundurową, jak i powszechną z ZUS. Taki stan wynika z faktu, że do ich świadczenia mundurowego nie wlicza się w ogóle tzw. pracy cywilnej.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku funkcjonariuszy przyjętych do służby przed 2 stycznia 1999 r. W wymiarze ich emerytury mundurowej mogą być uwzględniane okresy składkowe i nieskładkowe z „cywila”. Są one przeliczane na określonych w przepisach warunkach – 2,6 proc. podstawy wymiaru za pierwsze 3 lata poprzedzające służbę i 1,3 proc. za kolejne lata.

Oznacza to, że mundurowy emeryt, który służbę rozpoczął przed 1999 rokiem, nawet jeśli przed założeniem munduru pracował „w cywilu”, może pobierać tylko jedno świadczenie: albo mundurowe, albo to z FUS. System ubezpieczeń nakazuje bowiem zawieszenie tego niższego. Dla wielu funkcjonariuszy z kilkunastoletnim stażem pracy poza formacją stanowi to jednak pewien problem – jak mówią, przez lata odprowadzali pełne składki, a zasada „jednego świadczenia” faktycznie blokuje im dostęp do wypracowanych środków.

Światełko w tunelu?

Wskazana grupa funkcjonariuszy uważa, że system nie służy zwiększeniu ich świadczeń i rodzi poczucie krzywdy. Z głosów jakie płyną zarówno z MSWiA, jak i MRPiPS oraz MON jasno wynika, że na szczeblu ministerialnym trwają prace, które mogą doprowadzić do uporządkowania tej kwestii. 

W 2025 r. ruszyły robocze spotkania przedstawicieli resortów: rodziny pracy i polityki społecznej, obrony narodowej oraz spraw wewnętrznych i administracji. Zespołowi udało się już wyznaczyć do dalszych analiz wariant zmiany reguły zbiegu obu emerytur dla osób, które ubrały mundur przed 1999 rokiem. Prace jednak wciąż trwają, a urzędnicy skupiają się obecnie na określeniu dokładnej liczby osób, których nowe rozwiązanie miałoby dotyczyć. Wtedy wyliczyć będzie można szacunkowe koszty. 

Pieniądze, czyli słowo klucz

Niezależnie od tego, jaki wariant zostanie ostatecznie wypracowany kluczem do wprowadzenia zmian, są… pieniądze. Jak wskazuje MRPiPS, sprawa, w dużej mierze, jest uzależniona od przychylności i zgody na dodatkowe wydatki. „Jako, że każda zmiana dotycząca reguł zbiegu pobierania emerytury powszechnej z emeryturą mundurową wiąże się z koniecznością zwiększenia dotacji z budżetu państwa do FUS, a także środków w częściach budżetowych, z których wypłacane są emerytury mundurowe, po zakończeniu wstępnych prac analitycznych niezbędne będzie uzyskanie pozytywnego stanowiska Ministra Finansów i Gospodarki”.

Dla byłych funkcjonariuszy oznacza to jedno – pojawiło się światełko w tunelu, ale droga do mety jeszcze wciąż daleka i niepewna.

Reklama
Reklama