Reklama

Służby Mundurowe

Dodatkowe pieniądze dla budżetówki. O jakich kwotach mowa?

Fot. Pixabay

Kilka dni temu premier, podpisując porozumienie z „Solidarnością”, finalizujące toczone od miesięcy rozmowy, poinformował o tym, że jeszcze w tym roku do zatrudnionych w szeroko pojętej sferze finansów publicznych trafią dodatkowe pieniądze. Ile otrzymać może każdy z pracowników budżetówki?

Reklama

O dodatkowych środkach dla budżetówki poinformowano 7 czerwca, a już dwa dni później rząd przyjął nowelizację tegorocznego budżetu. Co więcej, ta zdążyła już – wraz z ustawą okołobudżetową – trafić do Sejmu, gdzie obu dokumentom nadano nawet numer druku. Oznacza to, że – jeśli ekspresowe wręcz tempo prac zostanie utrzymane – przepisy, teoretycznie, mogą zostać przyjęte przez Sejm nawet jeszcze w tym tygodniu, podczas posiedzenia trwającego od 13 do 16 czerwca.

Reklama

Czytaj też

Reklama

Jakich kwot mogą się zatem spodziewać m.in. funkcjonariusze? Zgodnie z opublikowanymi w ubiegły piątek szczegółami porozumienia rząd – "Solidarność" mowa o kwocie ok. 1125 złotych. "Środki na nagrody specjalne w 2023 roku zostaną zwiększone o około 906,25 mln złotych. Indywidualnie to uzupełnienie wyniesie około 1125 zł. Z puli nagród wyłączone są państwowe stanowiska kierownicze oraz sędziowie delegowani do Ministerstwa Sprawiedliwości" – czytamy w dokumencie podpisanym przez Piotra Dudę, przewodniczącego NSZZ "Solidarność". 

Jak mówi w rozmowie z InfoSecurity24.pl Bartłomiej Mickiewicz, szef Sekretariatu Służb Publicznych NSZZ "Solidarność" i przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa, środki na dodatkowe świadczenia dla mundurowych liczone mają być zgodnie z zasadą 3,2 proc. z 5/12 funduszu wynagrodzenia. Podkreśla, że będą to zatem kwoty tożsame z tymi, jakie trafią do pracowników całej sfery budżetowej, a więc powinny wynieść średnio na etat około 1125 zł. Mickiewicz dodaje jednak, że "ostateczny sposób rozdziału musi być uzgodniony ze stroną społeczną" i takie rozmowy prędzej czy później będą musiały się odbyć.

Projekt ustawy o zmianie ustawy budżetowej na rok 2023 uwzględnia przekazanie dodatkowych środków na wynagrodzenia z możliwością ich przeznaczenia dla pracowników państwowej sfery budżetowej na jednorazowe wypłaty wynagrodzeń w 2023 r. Dodatkowe środki będą również skierowane dla nauczycieli. Rozwiązanie to ma na celu zmniejszenie negatywnego trendu związanego z poziomem inflacji i poprawę sytuacji pracowników państwowej sfery budżetowej oraz nauczycieli. Przyznanie jednorazowych świadczeń będzie możliwe również z tytułu realizacji projektów finansowanych w ramach programów unijnych, tj. programów realizowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 lub 3 ustawy o finansach publicznych. Źródłem ich sfinansowania będą mogły być środki uruchomione z rezerw celowych, tj. budżetu państwa poz. 8 i budżetu środków europejskich poz. 99.
fragment uzasadnienia projektu nowelizacji ustawy budżetowej na 2023 rok

Co oczywiste, by do wypłat kwot o których mowa mogło dojść, więcej pieniędzy pojawić musi się w budżetach poszczególnych formacji. To odzwierciedlać mają liczby zawarte w noweli tegorocznych przepisów budżetowych. Warto jednak przypomnieć, że pieniądze, które rząd przeznaczył m.in. dla mundurowych, to środki jednorazowe. Co za tym idzie – w przeciwieństwie do waloryzacji, o której także spekulowano – nie mają skutków np. kolejnych uposażeniach, podwyższeniu 13-stki czy wyliczaniu emerytury. 

Czytaj też

Kiedy nowe regulacje mogą wejść w życie? Wszystko zależy od tego jak szybko pójdą prace w Sejmie i Senacie, ale wydaje się, że rządzącym powinno zależeć na tym, by stało się to jak najszybciej.

Aktualizacja 12 czerwca, 15:45

Jak powiedział podczas konferencji prasowej rzecznik rządu Piotr Müller, nowelizacja budżetu nie musi zostać przyjęta na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu. W odpowiedzi na pytanie czy posłowie na najbliższym posiedzeniu zajmą się nowelą ustawy budżetowej, zaznaczył, że "nie wie, czy będzie taka decyzja". "Nie było prezydium Sejmu, w związku z tym nie wiem, jaka jest decyzja pani marszałek i prezydium Sejmu" - wyjaśnił rzecznik. Müller wyraził jednak nadzieję, że będzie to możliwie szybko. "To też nie jest wymagane, aby ta nowelizacja była w tej chwili, bo o ile pamiętam, większość z tych skutków finansowych ma elementy w późniejszych miesiącach - nie jest tak, że ma ona charakter pilny, w tym sensie, że nie musi być przegłosowana na tym posiedzeniu Sejmu" - powiedział rzecznik rządu.

Reklama

Komentarze

    Reklama