Służby Mundurowe

Co mundurowym przyniesie 2022 rok? [OPINIA]

Fot. Straż Graniczna/Twitter

Służby mundurowe czeka niełatwy rok - tak można by zacząć niemal każdy materiał, w którym autor stara się przewidzieć kształt mundurowej rzeczywistości. Prawdą jest jednak, że wyzwań nie brakuje i to zarówno tych związanych z ciągle zmieniającymi się zagrożeniami, jak i tych wynikających choćby z potrzeby modernizacji czy konieczności stałego zachęcania młodych do wstępowania do służb. Jaki zatem będzie ten przyszły rok dla funkcjonariuszy i formacji, w których pełnią służbę? Jedno jest pewne, o stagnacji raczej nie ma mowy.

Nie da się ukryć, że ostatni rok był dla służb mundurowych pełen wyzwań. Kryzys na polsko-białoruskiej granicy nie wpłynął na uspokojenie i tak dość napiętej - z uwagi choćby na zwiększoną liczbę zadań związanych z przeciwdziałaniem pandemii COVID-19 - atmosfery wewnątrz formacji. Sytuacji nie poprawiał też brak funduszy nagród, choć trzeba przyznać, że koniec roku, dla sporej części mundurowego środowiska okazał się - dzięki nowelizacji ustawy okołobudżetowej i wypłaconych specjalnych dodatków motywacyjnych - finansowo dość obfity. 

Pieniądze jakie mundurowi otrzymali pod koniec 2021 roku nie są jedynymi dodatkowymi środkami, które trafią na ich konta. Teoretycznie bowiem, już od 1 stycznia 2022 roku, mundurowe uposażenia powinny wzrosnąć średnio o 677 złotych (wraz z nagrodą roczną). I choć podwyżki nie będą zapewne zauważalne jeszcze w styczniowej wypłacie, to kiedy odpowiednie przepisy wykonawcze wejdą w życie, policjanci, strażacy, strażnicy graniczni, funkcjonariusze SOP i SW otrzymają odpowiednie wyrównania.

Start modernizacji

Podwyżki, co warto przypomnieć, w części wynikają z nowych programów modernizacji przewidzianych dla służb podległych MSWiA i Służby Więziennej. A ten w życie wchodzi właśnie od 1 stycznia 2022 roku. W jego ramach do służb (policji, PSP, SG, SOP i SW) trafi łącznie ok. 12 mld złotych. Przez najbliższe 4 lata formacje - jak zapowiadają nadzorujące je resorty - czeka więc szereg inwestycji i zakupów. Co ciekawe, pierwszy raz modernizacja zakłada też zwiększenie liczby etatów we wszystkich, poza Służbą Ochrony Państwa, służbach, których rządowe programy będą dotyczyć. Podstawowym pytaniem jakie nasuwa się w kontekście obecnego stanu zatrudnienia np. w Policji, dotyczy tego jak kierownictwa formacji dodatkowe etaty zamierzają zapełnić. I ponieważ nie będzie to z pewnością łatwe, to pieniądze jakie na nowe etaty zostaną wyasygnowane, mogą - a jak przekonywał w rozmowie z InfoSecurity24.pl gen. insp. Jarosław Szymczyk, komendant główny policji, nawet powinny - trafić do funkcjonariuszy. W przyszłym roku policja zyska ich 1700, Straż Graniczna zwiększy liczbę etatów o 200, a w Państwowej Straży Pożarnej zatrudnić będzie można (w 2022 roku) 150 strażaków więcej. 

Czytaj też

Modernizacja jest jednak jednym z tych elementów, którego funkcjonowanie nie jest raczej zagrożone, a jej kształt jest dość precyzyjnie znany już dziś. Nieco inaczej jest w przypadku innych zapowiadanych, choć wciąż niewprowadzonych reform. Po pierwsze, od wielu miesięcy ważą się losy zmian w mundurowej ustawie emerytalnej w zakresie art. 15a. Te zostały już zaprezentowane publicznie i choć nie spotkały się z przesadnie ciepłym przyjęciem przez funkcjonariuszy, reprezentujący ich związkowcy doszli do wniosku, że projektu blokować nie będą, a o jego modyfikację walczyć będą już na etapie prac w parlamencie. I pewnie mieliby na to szansę, gdyby nie to, że dokument wycofano i raz jeszcze skierowano do międzyresortowych uzgodnień, a wszystko przez dopisanie do przepisów przygotowanych w MSWiA Służby Więziennej. Swoją drogą, warto przypomnieć, że do ustawy modernizacyjnej służb MSWiA dopisano - mimo sprzeciwu zarówno sejmowych jak i senackich legislatorów - program modernizacji SW i stało się to już na etapie prac sejmowych. W tym przypadku - w przeciwieństwie do zmian w art. 15a - rząd nie widział problemu w obraniu drogi "na skróty".

Dodatki do zmiany

Osobną kwestią, na której rozwiązanie liczą zapewne mundurowi, jest sprawa zmian w dodatkach służbowych. Ich reformę, a przynajmniej wypracowanie propozycji tego jak miałby one wyglądać, zapowiedziało MSWiA. W tym celu ma zostać powołany specjalny zespół, w skład którego wejść mają zarówno przedstawiciele strony społecznej, jak i służbowej. Choć nie rozpoczął on jeszcze prac, komendant główny policji w rozmowie z InfoSecurity24.pl stwierdził, że jeśli progresywny dodatek służbowy zostałby wprowadzony "w sposób racjonalny, zarówno w zakresie możliwości budżetowych jak i progresji czasowej", to jest to "bardzo dobry kierunek" i będzie jego "zdecydowanym orędownikiem". Czy zapowiedź komendanta to jaskółka zwiastująca rewolucję w mundurowym uposażeniu? Nie jest to oczywiście wykluczone, choć zanim do głębokich zmian dojdzie, upłynie zapewne jeszcze chwila.

Warto też zauważyć, że przez miniony rok podejście do dodatków progresywnych w samym kierownictwie MSWiA uległo pewnej zmianie. Jeszcze w maju, wiceszef resortu Maciej Wąsik, w rozmowie z redakcją, pytany o pomysł wprowadzenia dodatku progresywnego, mówił, że ten "w służbach mundurowych - w postaci wysługi lat - już funkcjonuje". "Ja rozumiem, że związki zawodowe zawsze będą proponować rozwiązania, które są jak najbardziej korzystne dla ich członków i w ogóle dla formacji, ale musimy patrzeć racjonalnie. Jesteśmy trochę jak krawiec, który ma określony materiał i musi z niego coś uszyć. Uszyjemy tyle, ile mamy materiału. Ja naprawdę chciałbym podwoić budżet policji, ale na razie jest to niemożliwe" - mówił Wąsik. Wtedy wydawało się, że klimat do rozmów o ewentualnych zmianach jest raczej nie za dobry, jednak już kilka miesięcy później w porozumieniu zapisano zobowiązanie do powołania specjalnego zespołu, który nad tego typu rozwiązaniami ma się pochylić. Konia z rzędem jednak temu, kto dziś jest w stanie przewidzieć efekt tych rozmów i ostateczny kształt nowych przepisów. 

Czytaj też

Choć koniec roku to idealny moment do podsumowań i snucia planów na przyszłość, to "na pewno" mówić można o niewielu sprawach, a te związane z konkretnymi ruchami kadrowymi - jak pokazuje doświadczenie ostatnich lat - są często niemałym zaskoczeniem. Czy w 2022 roku w kierownictwach służb i nadzorujących je resortów pojawią się nowe twarze? Dziś nic na to nie wskazuje, ale może się to zmienić po opuszczeniu rządu przez Jarosława Kaczyńskiego. Pierwotnie stać miało się to - jak zapowiadano - na początku roku, jednak ostatnio sam zainteresowany mówił raczej o końcu pierwszego kwartału 2022 roku. Bez względu na to, kiedy do tego dojdzie, rezygnacja wicepremiera od bezpieczeństwa z piastowanej funkcji może zmienić nieco układ sił. Nie będzie oczywiście tak, że odejście Kaczyńskiego pociągnie za sobą falę dymisji, w tym tych w resortach siłowych, ale nie jest wykluczone, że moment ten stanie się dobrą okazją do przeprowadzenie rekonstrukcji, nieoficjalnie zapowiadanej już co najmniej od kilku miesięcy. 

Mawia się, by kolejny rok nie był gorszy niż ten poprzedni. Jednak biorąc pod uwagę to jak trudny dla mundurowych był rok 2021, służby liczą zapewne, że kolejny będzie znacznie lepszy. Wiele zależy od spraw nie do końca zależnych zarówno od kierownictw formacji jak i resortów, którym podlegają. Nie mają oni bowiem wpływu ani na rozwój kryzysu na polsko-białoruskiej granicy, ani na pandemie koronawirusa. Jednak nie bez znacznia jest m.in. konsekwencja w realizacji zapowiedzianych reform. A na tą liczą zapewne funkcjonariusze, bez których przecież mundurowe formacje nie mają prawa bytu.

Komentarze