Samoloty L 410 oficjalnie w Straży Granicznej

6 listopada 2020, 12:54
LET, samoloty SG, fot. Straż Graniczna
Fot. Straż Graniczna

Jak poinformował InfoSecurity24.pl gen. dyw. SG Tomasz Praga, komendant główny Straży Granicznej, formacja zakończyła wczoraj odbiory nowych samolotów L 410, które zakupiono na początku 2019 roku. Maszyny, które wykorzystywane będą przez Morski Oddział Straży Granicznej, w połowie października br. wylądowały w Gdańsku.

Lotnictwo Straży Granicznej zasiliły właśnie dwa samoloty Let Aircraft Industries typu L 410 UVP E-20. "Formalnie zostały już nam przekazane, ale z uwagi na procedury wdrożeniowe będziemy musieli jeszcze chwilę zaczekać, zanim zostaną w pełni włączone do służby" - powiedział szef Straży Granicznej w rozmowie z InfoSecurity24.pl. Podkreślił również, że flota powietrzna formacji jest konsekwentnie rozwijana i modernizowana, i jest obecnie "jedną z najnowocześniejszych w Polsce". 

Dwa samoloty L 410 UVP-E20 to najdroższe jak do tej pory statki powietrzne zakupione przez Straż Graniczną. Obie maszyny, za które formacja zapłaciła 110 mln złotych (90 proc. tych środków to fundusze unijne), wylądowały 15 października w Gdańsku. Oznacza to, że firmie udało się dotrzymać terminu dostaw, wyznaczonego właśnie na październik 2020 roku. Samoloty nadal mają czeskie numery rejestracyjne.

Ich odebranie oznacza, że w skład floty Straży Granicznej wchodzą: dwa samoloty L 410 UVP-E20, samolot PZL-M28, samolot M-20 Mewa, dwa samoloty ES-15 Stemme, cztery samoloty PZL-104MF Wilga 2000, śmigłowiec W-3AM Anakonda, śmigłowiec R44 Robinson, śmigłowiec Airbus H135 oraz pięć śmigłowców PZL-Kania, jednak jedna z tych maszyn jest wycofana z eksploatacji. Łącznie to 18 maszyn. Część z nich, jak np. śmigłowce H135 oraz R44 o łącznej wartości 50 mln zł, flotę SG zasiliło w ubiegłym roku. W tym samym czasie śmigłowiec Straży Granicznej PZL W-3 AM Anakonda został wyposażony w system obserwacji lotniczej o wartości prawie 5 mln zł. 

Na wymianę, zgodnie z deklaracjami Straży Granicznej, czekają również cztery samoloty PZL-104MF Wilga 2000 oraz cztery śmigłowce PZL-Kania. Mundurowi zamierzają zastąpić je nowoczesnymi statkami, które spełniać będą współczesne potrzeby w ochronie granicy państwowej. Co więcej, na lotnisku w Mińsku Mazowieckim ma powstać nowoczesna baza lotnicza. Podobna powstaje w ubiegłym roku na lotnisku Gdańsk-Rębiechowo. Składa się ona z wielkopowierzchniowego hangaru, zaplecza magazynowo-technicznego oraz zaplecza administracyjno-socjalnego. W tym roku, jak poinformował InfoSecurity24.pl, gen. dyw. SG Tomasz Praga ma ona zostać oddana do użytku.

Przypomnijmy, że nowe samoloty LET Aircraft Industries typu L 410 UVP E-20 wyposażone są w dwa silniki turbinowe pozwalające na szybkie dotarcie do rejonu planowanego rozpoznania oraz przeszukiwanie rozległych powierzchni lądowych i morskich przy korzystnej prędkości patrolowej. W przypadku awarii jednego z silników samolot może kontynuować lot do najbliższego lotniska. Jak podkreślała jeszcze na początku 2019 roku Komenda Główna SG, ze względu na dużą moc jednostek napędowych oraz gabaryty, samoloty posiadają duży ciężar załadowania i możliwe jest zainstalowanie na ich pokładzie sporej ilości systemów obserwacyjnych i komunikacyjnych niezbędnych do prowadzenia obserwacji i rozpoznania. Wyposażenie samolotów obejmuje: radary umożliwiające wstępną identyfikację obiektów znajdujących się na powierzchni wody, lądu i w przestrzeni powietrznej; system obserwacji lotniczej dalekiego zasięgu umożliwiający precyzyjną identyfikację zaobserwowanych obiektów na dystansie około 15 km; modem łączności satelitarnej, umożliwiający przekaz danych w czasie rzeczywistym w postaci krótkich filmów i obrazów oraz zapewniający łączność telefoniczną na rozległych obszarach morskich; system automatycznej identyfikacji jednostek nawodnych pozwalający na rozpoznawanie zarejestrowanych łodzi i statków; wyposażenie ratunkowe załogi niezbędne do wykonywania lotów w dużej odległości od linii brzegowej wraz z urządzeniami umożliwiającymi przeszukiwanie akwenów w poszukiwaniu rozbitków.

image
Fot. Straż Graniczna

Nowe samoloty posłużą formacji nie tyko do ochrony granic, ale będą także uczestniczyć w działaniach w ochronie zewnętrznej granicy Unii Europejskiej w misjach koordynowanych przez Agencję Frontex. W latach 2009-2019 lotnictwo SG zrealizowało 21 misji w ochronie zewnętrznych granic UE we współpracy z agencją. Maszyny biorą też udział w akcjach poszukiwawczych zaginionych osób, wykorzystywane są podczas akcji ratowniczych. W tym roku śmigłowce Straży Granicznej PZL-Kania brały udział w akcji gaszenia pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym oraz pomocy powodzianom na Podkarpaciu.

MR

image
Reklama

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Monkey
niedziela, 8 listopada 2020, 19:17

Bryzy, zwłaszcza w wersji 1R już się nie opłaca kupować? Poza prędkością ma lepsze charakterystyki niż czeski samolot.

Rams
poniedziałek, 9 listopada 2020, 11:42

Konkretnie ,które parametry osiągowe, ekspolatacyjne czy ekonomiczne są lepsze w Bryzie? l

Werter
niedziela, 8 listopada 2020, 17:11

Proponuję aby SG kupiła po jednym statku powietrznym od każdego producenta na świecie. Koszmar logistyczny jaki mają świadczy o totalnej głupocie. No ale kto bogatemu zabroni prawda? Tak się marnotrawi środki podatnika.

W
sobota, 7 listopada 2020, 10:34

kolejny SUKCES REASTRUKTURYZACJI POLSKIEGO PRZEMYSŁU

Olo
niedziela, 8 listopada 2020, 17:13

Czego????? Polskiego przemysłu dawno nie ma. Jest amerykański i włoski. Ile można o tym pisać? Nie dociera do lba?

Pol
piątek, 6 listopada 2020, 19:25

Szkoda że u nas wyprzedane.

Nic dodać
piątek, 6 listopada 2020, 14:31

Czesi potrafią

J23
sobota, 7 listopada 2020, 23:53

Też mieliśmy przemysł lotniczy, to kolejne rządy go wyprzedawały wszystkim jak leci....

Vesper
sobota, 7 listopada 2020, 18:13

Przecież Aero należy do ruskich

Nesher
sobota, 7 listopada 2020, 20:17

Zobaczmy, kolejny „ekspert”, Aero Vodochody, który swoją drogą należy w połowie do węgierskiego inwestora, a w połowie do czeskiej grupy zbrojeniowej Omnipol, nie ma w ogóle nic wspólnego z tymi samolotami. Samoloty L 410 są produkowane przez Aircraft Industries (LET Kunovice).

Fanklub Daviena
piątek, 6 listopada 2020, 19:59

Polacy też potrafili jak PZL Mielec był polski... Czesi potrafią, bo przepędzili Amerykanów ze swojego przemysłu lotniczego po tym jak Boeing robił wałki zamiast wywiązywać się z umów prywatyzacyjnych. W Polin NIGDY nie rozliczono za prywatyzację, choć wg NIK 97% odbyło się z RAŻĄCYM naruszeniem prawa a żadna uczciwie... :D

Rex
niedziela, 8 listopada 2020, 18:04

Czesi mieli po prostu więcej szczęścia przy prywatyzacji. najlepszy przykład to FSO >Deawoo; Skoda>VW :/ My i oni sprzedaliśmy swój przemysł, ale w wielu przypadkach im się po prostu lepiej trafiło.

Edek
niedziela, 8 listopada 2020, 17:15

Daruj sobie swoje forumowe płacze. Za to co się stało z naszym przemysłem odpowiadamy wszyscy jako Polacy. Zero głowy do interesów. Zero głowy do innowacyjosci. Zero zdolności konstrukcyjnych i technicznych. Za to wielkie EGO i niczym nieuzasadnione przekonanie o własnej wielkości. Tak jak w krajach trzeciego świata.

Dyktatorek
sobota, 7 listopada 2020, 18:24

tak tak potrafili ...w latach 80-tych zeszłego wieku zrobić samoloty rolnicze typu Wilga ,Dromader /Kruk ...później już nic nie mieli do zaoferowania , także daruj sobie tą propagandę z prywatyzacją

AlS
niedziela, 8 listopada 2020, 16:56

Wilga nie jest samolotem rolniczym. Był to bardzo udany samolot do holowania szybowców, spadochroniarstwa i szkolenia pilotów. Ma doskonałe własności STOL, startuje i ląduje na pasie o długości 200 metrów. Wyprodukowano go w ponad 1000 egzemplarzy, więc program był sukcesem. Nie wiesz nic, a piszesz.

Olo
niedziela, 8 listopada 2020, 21:56

Kluczowe slowo: BYŁ. Natlukli prostego samolotu w setkach egzemplarzy i Co? Jakieś modyfikacje? Modernizacje? Jakiś udany następca? Nie. W tym czasie inni wyprodukowal tysiące przeróżnych wersji. Sprzedają je nadal a my? Miałeś chlopie złoty róg.....

Nesher
sobota, 7 listopada 2020, 10:35

Mała uwaga, wszyscy trzej duzi producenci samolotów w Czechach są prywatni, Aero Vodochody jest w połowie własnością węgierskiego inwestora, a czeska grupa zbrojeniowa Omnipol, Air Industries (Let Kunivice) jest własnością rosyjskiej grupy przemysłowej Zlin Aircraft jest należący do obywatela czeskiego. I nawet z tymi Anerikanami nie byłbym tak kategoryczny, np. Silniki do L 410 dostarcza GE Czech Republic, czyli amerykański koncern. GE kupiło czeską firmę Walter, a następnie zmodernizowało główny produkt firmy, silnik turbośmigłowy M 601, który nadal produkuje w trzech wersjach pod nazwami H 75, H80 i H 85 w Pradze. A nawet w Czechach powstaje nowy silnik turbośmigłowy, z którym GE chce konkurować z dominującym graczem w tym segmencie, czyli P&W Canada. Dzięki temu Czechy są dziś najmniejszym i jednym z nielicznych krajów, które są w stanie wyprodukować samolot transportowy niemal w całości z podzespołów krajowych, od podwozia, przez latawiec samolotu, skrzydła, silniki, śmigła, po podstawową awionikę.

Olo
sobota, 7 listopada 2020, 10:00

Masz rację, to straszny skandal, żeby u nas było zupełnie jak w Rosji, prawda!?

Tweets InfoSecurity24