Niemieckie MSW zdelegalizowało neonazistowską organizację Combat 18

23 stycznia 2020, 15:02
niemcy policja
Fot. Bundespolizei Karriere/Facebook
InfoSecurity24
InfoSecurity24

Niemieckie MSW ogłosiło w czwartek decyzję o delegalizacji neonazistowskiej organizacji Combat 18 Deutschland. Jak podkreślono, ma to być wyraźny sygnał przeciwko antysemityzmowi i skrajnie prawicowemu ekstremizmowi.

"Dzisiejszy zakaz ma jasne przesłanie: w naszym społeczeństwie nie ma miejsca na prawicowy ekstremizm i antysemityzm" - oznajmił niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. Dodał również, że organizacja "rozsiewała (...) nienawiść, rozpowszechniając neonazistowską muzykę i organizując koncerty ekstremistycznych zespołów".

W związku z delegalizacją Combat 18 w sześciu niemieckich krajach związkowych trwały od rana policyjne akcje wymierzone w członków zrzeszenia. W ich trakcie funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. telefony komórkowe, komputery, nazistowskie pamiątki, materiały propagandowe - poinformowało MSW.

Combat 18 jest uznawana za zbrojne ramię nielegalnej w Niemczech sieci organizacji neonazistowskich Blood and Honour (Krew i Honor). Powstała w latach 90. ubiegłego wieku w Wielkiej Brytanii. Liczba "18" symbolizuje pierwszą i ósmą literę alfabetu - A oraz H, czyli inicjały Adolfa Hitlera.

Symbolem grupy, której członkowie przygotowują się do "wojny ras", jest smok. Często noszą oni też czarne koszulki i kurtki z napisem C-18. Po delegalizacji znaki te nie będą już mogły być używane.

Chociaż politycy różnych opcji politycznych od dawna domagali się zakazania działalności Combat 18, było to utrudnione ze względu na brak wyraźnej hierarchii i scentralizowanego zarządzania. C-18 działa bowiem na zasadzie "oporu bez przywódcy".

Irene Mihalic, posłanka opozycyjnych Zielonych w Bundestagu, oceniła decyzję MSW pozytywnie, ale wyraziła opinię, że została ona podjęta o wiele za późno. Z kolei Martina Renner z postkomunistycznej partii Lewica uważa, że delegalizacja Combat 18 to tylko symboliczny gest. "Zapowiadało się to od pół roku. To dość czasu, żeby ukryć broń, źródła finansowania i wykasować ślady komunikacji" - napisała polityk na Twitterze.

Tymczasem Benjamin Strasser z liberalnej FDP zwraca uwagę, że C-18 należy do najbardziej radykalnych grup w neonazistowskim spektrum, i przypomina, że "jeszcze do niedawna ministerstwo spraw wewnętrznych zaprzeczało jakoby w Niemczech istniały jej struktury".

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
rob ercik
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:16

""Dzisiejszy zakaz ma jasne przesłanie: w naszym społeczeństwie nie ma miejsca na prawicowy ekstremizm i antysemityzm" - oznajmił niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. Dodał również, że organizacja "rozsiewała (...) nienawiść, rozpowszechniając neonazistowską muzykę i organizując koncerty ekstremistycznych zespołów"." chyba nigdy nie slyszeli o pulku AZOV ...

Niko
środa, 5 lutego 2020, 00:47

Pułk Azov to problem Ukrainy a nie Niemiec. Kolego po czytaj sobie o pro kremlowskim x portalu i szturmowcach.

Marek
sobota, 25 stycznia 2020, 18:04

Wszystko pięknie, wszystko ładnie. Tylko czemu nie zdelegalizują antify? Przecież te dwie organizacje są jak awers i rewers tej samej monety. Widać to było w Dreźnie chociażby. A i tu w Warszawie w 2012r ci "milutcy" niemieccy koledzy z antify także pokazali na co ich stać. Dziwne tylko, że wtedy żaden z nich nie poszedł siedzieć za uprawianie bandyterki ulicznej. Wygląda więc na to, że jak w Niemczech rozrabia tak zwana "prawica" to jest źle. Jak rozrabia lewica to dobrze. Ciekawy kraj. Nie powiem.

gen. Gehlen
piątek, 24 stycznia 2020, 16:16

A ilu członków owej organizacji było agentami BND; połowa czy tylko 80%?

Wojciech
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:11

"rozsiewała (...) nienawiść, rozpowszechniając neonazistowską muzykę i organizując koncerty ekstremistycznych zespołów". Wow, nienawiść poprzez muzykę. Pierwsze słyszę. Zawsze twierdzili, że muzyka łagodzi obyczaje a tu nagle taka zmiana. Jednak Niemiec jak chce to potrafi z kamienia prawdę wycisnąć. A poza tym to co ma MSW do legalizacji czy delegalizacji jakichś organizacji? Od tego są sądy. No chyba, że to nie MSW a RSHA, to wtedy przepraszam.

tępić faszystów
sobota, 25 stycznia 2020, 22:07

Kpisz czy o drogę pytasz? Istnieje cały nurt muzyki neonazistowskiej, wychwalającej Hitlera, narodowy socjalizm, mordowanie Żydów itd. W Polsce do zespołów neonazistowskich należą/należały np. Honor, Konkwista 88, Hammer of Hate. W UK - Skrewdriver. Właśnie takie koncerty organizują neonaziści i w Niemczech jest to zakazane. Ciężko raczej mówić, aby taka muzyka "łagodziła obyczaje". A co do instytucji zajmujących się delegalizacją ekstremistów (lewicowych i prawicowych), to już Niemców sprawa, co Ci do tego?

Tweets InfoSecurity24