"Załatwienie tej sprawy to jest bardzo wyraźne zobowiązanie polityczne". Sławomir Koniuszy o wykreśleniu art. 15a

19 kwietnia 2021, 08:33
Kamiński, Morawiecki, Szymczyk, fot. adam guz kprm
Fot. Adam Guz/KPRM

"Jeszcze w 2018 roku, w trakcie protestów, powoływaliśmy się – choć mało kto dzisiaj o tym pamięta – na przedwyborcze obietnice PiS wyrażane m.in. przez Jarosława Zielińskiego jeszcze w roku 2015, że ten problem zostanie załatwiony, że art. 15a zniknie całkowicie" - mówi w rozmowie z InfoSecurity24.pl Sławomir Koniuszy, przewodniczący Warmińsko-Mazurskiego Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów. Jak dodaje, "argumenty przedstawiane przez MSWiA nie są wystarczająco przekonujące", a "wykreślenie tego artykułu nie wiąże się z wielkimi kosztami".

Dominik Mikołajczyk: Projekt w sprawie zmian w art. 15a miał zostać przyjęty przez rząd do końca I kwartału, tak się jednak nie stało. Nie opublikowano też ostatecznej wersji dokumentu na stronach RCL. To wynik tego, że nie możecie się dogadać z MSWiA jak ma on wyglądać?

Sławomir Koniuszy, przewodniczący Warmińsko-Mazurskiego Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów: W pewnym zakresie cel został osiągnięty, bo projekt wreszcie się pojawił, a z tym też był kłopot. Jest on dziś traktowany zarówno przez MSWiA jak i przez nas, jako punkt wyjścia do dyskusji. Niedawno złożyliśmy swoje stanowisko, krytykując tę propozycję i to, co mieści się pod hasłem "art. 15aa". Od początku stoimy na stanowisku, że najlepszym rozwiązaniem byłoby całkowite wykreślenie art. 15a w odniesieniu do wszystkich 13 roczników – od 1999 roku do końca 2012 roku. Wiemy, że tego projekt ustawy przygotowany przez MSWiA nie zakłada i dlatego zaproponowano dodanie art. 15aa z rozwiązaniami, które – de facto – wprowadzają do służb mundurowych kolejny już, czwarty, równolegle funkcjonujący system emerytalny.   

Mówi Pan, że traktujecie ten projekt jako punkt wyjścia. Jak wyglądają teraz te rozmowy? Na jakim etapie są prace?

Czekamy na odpowiedź z MSWiA i na spotkanie z ministrem Mariuszem Kamińskim. Wnioski w tej sprawie skierowaliśmy do ministerstwa jeszcze przed Wielkanocą. Liczymy, że niebawem do tego spotkania dojdzie, bo od dawna podkreślaliśmy w rozmowach z ministrami, że to jest jeden z tych głównych tematów, które musimy uzgodnić. Bo jeśli tak się nie stanie, w toku prac w komisjach sejmowych raczej niewiele już można zrobić. Wtedy można będzie poprawić pewne detale, ale głównych założeń projektu zmienić się już nie da. Innymi słowy, oczekujemy, że to, co przeszkadza nam w tym projekcie, zostanie zmienione jeszcze zanim trafi on do Sejmu, albo uzyskamy wyraźne zapewnienie, że minister zaakceptuje zmiany w toku prac sejmowych. Jak to będzie? Nie wiem, ale warto podkreślić, że sprawa art. 15a to nie jest tylko kwestia zapisów porozumienia, które są może nieco nieostre. Załatwienie tej sprawy to jest bardzo wyraźne zobowiązanie polityczne. Jeszcze w 2018 roku, w trakcie protestów, powoływaliśmy się – choć mało kto dzisiaj o tym pamięta – na przedwyborcze obietnice PiS wyrażane m.in. przez Jarosława Zielińskiego jeszcze w roku 2015, że ten problem zostanie załatwiony, że art. 15a zniknie całkowicie. W porozumieniu zostało to zapisane tak, jak zostało. Ze strony resortu były obawy, że wykreślenie art. 15a zachęci wielu funkcjonariuszy do odejścia ze służby, a problemów do rozwiązania było przecież więcej. Absolutnym priorytetem był wówczas program modernizacji. Dzisiaj niektórzy uważają, że na kwestię art. 15a nie postawiono odpowiedniego nacisku, ale to wcale nie oznacza, że ktokolwiek z załatwienia tej sprawy zrezygnował. 

W chwili obecnej sytuacja kadrowa wygląda znacznie lepiej. Gdyby nie pandemia i trudności ze szkoleniem podstawowym, byłaby jeszcze lepsza. Zawdzięczamy to przede wszystkim realizacji pozostałych punktów porozumienia. Jest jeszcze jeden ważny argument – wykreślenie art. 15a wcale nie jest takie kosztowne, a skutki finansowe rozkładają się na lata. A jeśli resort uważa, że stoi za tym jeszcze jakieś ryzyko, trzeba je podjąć w imię przywrócenia elementarnej sprawiedliwości. Trzeba je podjąć, bo wymaga tego porozumienie, i trzeba je podjąć, bo PiS obiecało nam to jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku.

Zmiany, jakie należałoby, Waszym zdaniem, wprowadzić do projektu przygotowanego przez MSWiA trudno nazwać kosmetycznymi. 

Tak jak mówiłem, najlepiej byłoby, żeby ten art. 15a nie miał zastosowania w odniesieniu do funkcjonariuszy przyjętych do służby od 1 stycznia 1999 roku do 31 grudnia 2012 roku. Projekt MSWiA zakłada, że art. 15a nie będzie stosowany tylko w przypadku 4 roczników: 1999-2003. I prawdą jest, że funkcjonariusze przyjęci w tych latach są najbardziej rozczarowani. Mają pełne prawo czuć się oszukani przez państwo, bo kiedy zakładali mundur, ich dorobek zawodowy z cywila się liczył, wtedy system zaopatrzeniowy ich nie obejmował. Udało nam się ten system przywrócić dzięki inicjatywie obywatelskiej, jednak pozostał ten nieszczęsny art. 15a i najkrócej mówiąc, najsprawiedliwiej byłoby go po prostu wykreślić. 

Wykreślenie tego artykuły wydaje się jednak, biorąc pod uwagę propozycję przygotowaną przez MSWiA, raczej niemożliwe.

Uważamy, że argumenty przedstawiane przez MSWiA nie są wystarczająco przekonujące. Po pierwsze, już mówiłem, że wykreślenie tego artykułu nie wiąże się z wielkimi kosztami. Po drugie, tym, na co uwagę powinien zwrócić rząd, jest zasada sprawiedliwości społecznej i zakaz różnicowania sytuacji prawnej funkcjonariuszy, którzy w takich samych warunkach pełnią swoją ciężką służbę. Utrzymywanie takiego zróżnicowania musi być wyraźnie uzasadnione, a wszyscy wiedzą, że nie jest. A jeśli nie jest, można wówczas mówić, że jest to dyskryminacja. Proszę mi powiedzieć, jaka jest różnica między funkcjonariuszem, który wstąpił do służby w latach 1999-2003, a tym który do policji wstąpił w roku 2004? Dlaczego ich sytuacja ma być tak radykalnie różna? Ja nie znajduję na to argumentów. Dostrzegam je, rozumiem to co mówi MSWiA, ale te argumenty wydają mi się mało istotne, żeby w dalszym ciągu tolerować dyskryminację.

Nie jest tajemnicą, że to zróżnicowanie, o którym Pan mówi, jest powodem wielu napięć wewnętrznych i niezadowolenia wśród funkcjonariuszy. Czy jeszcze szansa na to, by projekt dot. 15a – przy założeniu, że przejdzie on pewne modyfikacje w stosunku do tego, co zaproponowało MSWiA – zjednoczył mundurowe środowisko?

Sztuka osiągania kompromisu polega na tym, że i jedna, i druga strona musi ustąpić. My jesteśmy gotowi do zawarcia kompromisu, natomiast to, w jakich obszarach oczekujemy poprawy zawarliśmy w naszym stanowisku. I to są uzasadnione uwagi, bo chcemy, żeby ten projekt jak najbardziej mógł się zbliżyć do tego idealnego rozwiązania. Ale tak jak mówię, jesteśmy skłonni do rozmów i osiągnięcia kompromisu, ale by było to w ogóle możliwe potrzeba też woli drugiej strony. Dzisiaj jedynym uzasadnieniem tego, że ta sprawa nie została do tej pory załatwiona, jest trudna sytuacja "covidowa". Ze strony MSWiA płyną takie sygnały, że wszyscy powinniśmy zacisnąć pasa i ze zrozumieniem podejść do tej sytuacji. Niemniej jednak, jak się patrzy jakie są skutki finansowe tego, o czym mówimy, to ta przeszkoda nie wydaje się już aż tak istotna.

Zgodnie z deklaracjami MSWiA we wrześniu 2020 roku przedstawiony miał zostać projekt zmian przepisów zakładający podwyższenie kar m.in. za czynną napaść na policjanta. Dokument jest już podobno gotowy i niedługo ma zostać przesłany do rządu. Czy na etapie prac nad projektem był on konsultowany ze środowiskiem policjantów? Co zawiera propozycja MSWiA?

Niestety często tak jest, że zapowiedzi zmian przepisów pojawiają się po konkretnych wydarzeniach. We wrześniu ubiegłego roku była to interwencja w Pastuchowie na Dolnym Śląsku. Policjant i policjantka pojechali tam na z pozoru niewinną interwencję i doszło do brutalnej napaści. Wtedy szybko zwołano konferencję prasową, w której uczestniczył premier, szef MSWiA i komendant główny policji. Projekt zmian w przepisach miał powstać bardzo szybko, a jego gospodarzem miał być właśnie minister spraw wewnętrznych i administracji. Padły tam konkretne zobowiązania. Kary za napaść na funkcjonariusza miały zostać zaostrzone. Ale wtedy mówiono też o jeszcze jednym, bardzo ciekawym moim zdaniem, rozwiązaniu. Chodziło o to, by sądy – wydając wyroki skazujące na więzienie – nie zawieszały warunkowo wymierzenia kary. Jest to postulat zbieżny z tym, o czym mówimy od lat – by więzienie, w przypadku, kiedy taki wyrok zapadnie, było bezwzględne.

Pamiętajmy też, że tutaj nie chodzi tylko o napaść na funkcjonariusza, ale też o znieważenie, naruszenie nietykalności cielesnej czy zmuszanie funkcjonariuszy podejmujących interwencję do zaniechania czynności prawnych. Tych artykułów, które opisują agresję w stosunku do funkcjonariuszy podejmujących interwencję jest kilka. Zapowiedzi ministra Kamińskiego mówiły o tym, że w każdym z takich przypadków obligatoryjnie orzekana będzie też kara finansowa, wysokie zadośćuczynienie. Czyli coś, co moim zdaniem miałoby szanse bardzo mocno oddziaływać na społeczeństwo. Niestety niektórzy karą pozbawienia wolności, zwłaszcza w zawieszeniu – mówiąc kolokwialnie – mało się po prostu przejmują. Kary finansowe mogłyby się okazać bardzo skuteczne, o ile w przypadku skazania, byłyby orzekane obligatoryjnie.

Odnosi się Pan do zapowiedzi złożonych we wrześniu 2020 roku. Ja jednak wrócę do mojego pytania. Czy ten projekt powstał i czy go widzieliście?

Nie, nie widzieliśmy go. Na ostatnim spotkaniu z ministrem Wąskiem pytaliśmy o ten projekt i minister zapewniał, że jest on już gotowy i lada moment zostanie przekazany Radzie Ministrów tak, by stać się projektem rządowym. Nawet przed naszą rozmową upewniałem się, czy ten projekt jest już gotowy. Niestety, tak jak powiedziałem, jeszcze go nie widzieliśmy, ale jego zawartość, w świetle zapowiedzi ministra Kamińskiego, powinna być dość jednoznaczna. Czekamy zatem tylko na to, by minister te swoje obietnice zrealizował.

"Dosyć z pluciem na mundur polskiego policjanta, dosyć agresji werbalnej i fizycznej. To musi się skończyć" – mówił niedawno odnosząc się do wydarzeń w Głogowie wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Tak jak Pan wspomniał, Mariusz Kamiński także wielokrotnie zapowiadał, że nie ma jego zgody na atakowanie mundurowych. Czy podwyższenie kar powstrzyma potencjalnych agresorów? 

Nie ma chyba innego sposobu. To rozwiązanie obligatoryjności zasądzania kar finansowych jest rzeczą, która do tej pory nie funkcjonowała. Można prowadzić akademicką dyskusję na ile wpływ na zmniejszenie zjawiska agresji w stosunku do funkcjonariuszy zapewnić można poprzez surowość kary, a na ile poprzez jej nieuchronność czy czas od wykrycia do zapadnięcia wyroku. Teoretycy cały czas się na ten temat spierają. Ja mniej oczekiwałbym podniesienia górnej granicy kary np. z 10 do 15 lat, a bardziej znalezienia rozwiązania prawnego zobowiązującego sądy do zasądzania kar bezwzględnego więzienia, bez możliwości warunkowego jej zawieszenia. Bezwzględnie trzeba też wprowadzić ten element finansowy. On, w moim przekonaniu stać się może najskuteczniejszym hamulcem pod warunkiem, że kara finansowa będzie adekwatna i dotkliwa.   

"Policjanci nie zazdroszczą żołnierzom, ale funkcjonariusze od roku na pierwszej linii walczą z COVID-19 i też zasługują na nagrody w bieżącym roku". Ponieważ fundusz nagród w tym roku nie powstał, NSZZ Policjantów chce, by w tym celu szef MSWiA uruchomił specjalna rezerwę celową. Rozmawialiście na ten temat z ministrem Kamińskim lub wiceministrem Wąsikiem?

Tak. Do dyspozycji komendantów wojewódzkich, miejskich i powiatowych trafiły nawet jakieś niewielkie pieniądze. Liczymy, że na tym spotkaniu z ministrem Kamińskim będzie to jeden z głównych tematów. Chcemy tutaj postawić "kropkę na i", ale czekamy na ruch ze strony MSWiA. Chodzi nam przynajmniej o takie działania, jakie podjął minister obrony narodowej. To, co dostali żołnierze w porównaniu z tym, na co mogą liczyć funkcjonariusze służb mundurowych, będący – można powiedzieć – na pierwszej linii frontu, jeśli chodzi o egzekwowanie ograniczeń "covidowych" i wpływ na pandemię, to zupełnie dwie różne rzeczywistości. Ja nie widzę powodów, żeby takie zróżnicowanie utrzymywać i inaczej traktować żołnierzy WOT i policjantów czy strażaków. Każdy funkcjonariusz i żołnierz, który wykonuje swoje zadania, powinien być tak samo traktowany. Wtedy nie wywołuje to poczucia niesprawiedliwości czy wręcz dyskryminacji. 

Kalkulowaliście o jakich pieniądzach rozmawiamy? Jak duże środki z tej rezerwy celowej należałoby odmrozić?

Tak naprawdę, mogłoby się okazać, że nie ma konieczności uruchamiania żadnych dodatkowych pieniędzy. Nigdy nie zaakceptowaliśmy decyzji zamrażającej tegoroczny fundusz nagrodowy. Mało tego, domagaliśmy się również przeznaczenia na nagrody pieniędzy pochodzących z niepełnego zatrudnienia. W przypadku policji rocznie jest to około 300 mln złotych. Więc mając do dyspozycji tylko te środki sądzę, że dałoby to możliwość, byśmy nie byli traktowani gorzej niż np. żołnierze. 

Od ubiegłego roku w służbach mundurowych funkcjonuje dodatek przedemerytalny. Spełnia on swoją rolę?  

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jego oddziaływaniem. Tak samo zaskoczony jestem oddziaływaniem jeszcze jednej rzeczy, którą udało się nam osiągnąć dzięki porozumieniu i mówię tu o płatnych nadgodzinach. Chociaż przy odpłatności za nadgodziny błędem jest różnicowanie policjantów na tych, którzy otrzymują dodatek służbowy i na tych, otrzymujących dodatek funkcyjny, wykluczający korzystanie z prawa do nadgodzin. Nadal uważamy, że trzeba to poprawić.

Wracając jednak do pana pytania. Ja reprezentuję garnizon warmińsko-mazurski i widać, że wielu policjantów, którzy przekroczyli te 25 lat służby, byłoby już emerytami, gdyby nie to świadczenie motywacyjne. To jest pocieszające i to też jest ważny czynnik do osiągnięcia tego celu zapełniania wakatów, które wciąż stanowią poważny problem. Sytuacja pewnie byłaby znacznie lepsza, gdyby nie pandemia i ograniczona możliwość prowadzenia m.in. szkoleń podstawowych, bo widać, że te instrumenty, czyli świadczenie motywacyjne, zapłata za nadgodziny, one wpływają zaskakująco pozytywnie.

Część środowiska poddaje jednak w wątpliwość skuteczność świadczenia motywacyjnego mówiąc, że tak naprawdę dotyczy ono jedynie wąskiej grupy funkcjonariuszy. Może trzeba zastanowić się nad korektą wprowadzonych niedawno rozwiązań?

Ci którzy krytykują to rozwiązanie mówiąc, że dotyczy ono wąskiej grupy funkcjonariuszy, za parę lat sami się w tej grupie znajdą i zapomną co mówili. Ale mamy też gotowe rozwiązania dla tych młodszych policjantów, którzy jeszcze nie są objęci świadczeniem motywacyjnym. Proponujemy zmianę w zasadach przyznawania dodatku służbowego czy funkcyjnego. Chociaż wolelibyśmy, żeby w policji funkcjonował jeden dodatek. Dziś w policji przepisy stanowią, że dodatek funkcyjny "przyznaje się", a dodatek służbowy "można przyznać". Te różnicę też trzeba zlikwidować. Jedne co jest tu potrzebne, to utrzymanie relatywnie wyższego dodatku na stanowiskach kierowniczych związanego z większą odpowiedzialnością. Ale nie to jest największym problemem. Problemem jest to, że dodatki nie rosną na tyle, na ile pozwalają przepisy. Nawet się do tych granic – granic określonych przepisami – nie zbliżają.

Rozwiązaniem jest wprowadzenie dodatku o charakterze progresywnym. Progresywnym, czyli w jakimś stopniu uzależnionym od stażu służby, tak żeby funkcjonariusz będąc u schyłku swojej kariery zawodowej mógł zbliżyć się do górnej granicy, do tych 50 proc. jeśli chodzi o dodatek służbowy i 60, 70 i 80 proc. jeśli chodzi o dodatek funkcyjny. Niestety rzeczywistość wygląda tak, że zawsze są jakieś argumenty, żeby dodatek utrzymywać na niższym poziomie, chociaż warunki określone w rozporządzeniu mówią, że jeżeli policjant ma określone zadania, dobrze się z nich wywiązuje, kształci się, to jego dodatek powinien rosnąć. Dodatki oczywiście rosną, ale ich ostateczna wartość zatrzymuje się na poziomie kilku, kilkunastu procent. Zasłużeni policjanci na stanowiskach wykonawczych, z pełną wysługą lat, odchodzą ze służby z dodatkami, którym do tego poziomu 50 proc. naprawdę dużo brakuje. Nie widzę w tym żadnej motywacji i trzeba to naprawić, trzeba spowodować, że dodatek odzyska swoją funkcję. Więc będziemy przekonywać szefa MSWiA, by powiązać dodatek służbowy ze stażem służby.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Reklama

KomentarzeLiczba komentarzy: 242
Lutek
niedziela, 23 maja 2021, 23:19

Nie będzie dobrze jeżeli ktoś uznaje że 15 bez "a" należy mu się bardziej, to oczywista nieprawda, wszyscy zostaliśmy dotknięci reformą Buzka i Millera i wszyscy 99-12 ponosimy tego konsekwencje pod dziś dzień, nawet jeżeli zapis wsteczny był wówczas korzystny, to dziś, z perspektywy czasu wiemy, ze więcej zabiera niż daje, dlatego każdy powinien być objęty zmianami 15a, bez wyjątku.

Karaś
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:35

Mam nadzieję że tak będzie Lutek, ale nadmiernym optymistą nie jestem, życie pokazuje że na obietnicach się zwykle kończy. Uważam że 15a to nie 99-03 lecz 99-12, wszyscy podlegamy pod tego gniota, bez wyjątków i podziałów i każdemu się należy ta zmiana, poza tym też płacimy składki na związki

Greg
sobota, 22 maja 2021, 19:19

Pomijając niektórych przeciwników likwidacji 15a dla 99-12 mam nadzieję że FZZSM wypracują konstruktywny kompromis z Rządem który wszystkich, bez wyjątku, pokrzywdzonych i podziałów na niższe i wyższe grupy, że w końcu odetniemy się od dat wstąpienia i tego fermentu, że w końcu usłyszymy wiążące decyzje, bez wymówek i obietnic, że zamkniemy sprawę 15a raz na zawsze dla wszystkich

Karo
sobota, 22 maja 2021, 13:09

Onek, ty widzisz co piszesz?, napisałeś ze przyjąłeś się w ramach ZUS, OFE a jednocześnie liczył ci się mundur i cywil?, rozważ co piszesz, przyjąłeś się w ramach ZUS, OFE, co to oznacza?, ano Powszechny System emerytalny z całym bagażem zysków i strat. Ty kolego jak się przyjąłeś nie podlegałeś pod ZER, rozumiesz to?, podlegałeś tylko pod ZUS, i teraz czytaj, bo to ważne żeby była jasność, SLD na czele z Millerem w 2003 cofnął te zapisy i z powrotem wrócił cię do ZER, dopiero wtedy znów byłeś w tym systemie, więc jakim sposobem byłeś na początku drogi w ZUS, OFE i w ZER skoro dopiero w 2003 tam znów trafiłeś, jak więc na starcie drogi zawodowej liczył się mundur i cywil jednocześnie?. On się liczył, ale ludziom przed 01.01.1999 tobie nie, teraz dopiero możesz powalczyć o te zmiany, nie rozumiem natomiast dlaczego chcesz tej możliwości tak usilnie pozbawić ludzi z 03-12, ich też reprezentują ZZ, oni też podlegają pod tą samą ustawę, oni zostali tak samo w to wciągnięci, w czym jesteś lepszy?, ktoś pracował, płacił podatki i walczy o te zmiany, ma prawo. Mam 18 lat służby i nie pojmuję że zawsze znajdzie się w szeregach jakaś czarna owca, pamiętaj, razem walczyliśmy w proteście i razem walczymy teraz, pojąłeś?, dobrze by było.

Onek
poniedziałek, 24 maja 2021, 01:33

Rząd obstawiony prawnikami różnej spacjalności ostatecznie przyznaje że 99-03 należy się zwrot uprawnień i podejmuje kroki prawne do zwrotu. Ten sam rząd nawet przyparty do muru na strajku stwierdza że nie jest 04-12 nic winien, nic nie zwróci i do dzisiaj się tego trzyma. Nic nikogo nie dziwi bo poza tymi samymi cyferkami 04-12 nic nie ma. Co ma udowodnić ten wpis - że prawnicy rządowi się nie znają, że przyjęci w latach 99-03 oszukali rząd, że wystarczy się dopisać do postulatu aby mi się należało. Podstawą były i są przepisy - mundurowi szczególnie powinni to wiedzieć.

Franek
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:52

Myślisz się Onek, tu chodzi o koszty, nie o daty przyjęcia, tak samo 99-03 jak i 03-12 podlegają pod 15a, reforma jest wadliwa, miesza dwa osobne, odrębne systemy, wykazuje wiele sprzeczności z przepisami, więc wymaga likwidacji, niestety kasa, ale jest pewien argument, ludzie z 15a ten kapitał już wypracowali, on jest na ich kontach, stąd wierzę że ta zmiana obejmie 99-12, to nie tylko było by sprawiedliwe ale i przyzwoite

Krytycy mentora
sobota, 22 maja 2021, 12:55

Onek, pokaż nam twoim krytykom choć jeden przepis na podstawie którego tobie przyjętego w 99-03 należy się art.15, a reszcie z 03-12 nie, pokaż choć jeden zapis że podlegasz, podlegałeś pod art.15, że na początku pracy miałeś gwarantowany zapis art.15, pokaż i obal tym samym reformę (1999) Powszechnego Systemu Emerytalnego, OFE, ZUS, obal późniejsze zapisy art.15a, obal fakty nie pisząc mitów. Pokaż że na starcie podlegałeś pod art.15, przytocz przepis, tym samym udowodnij że art.15a był dla ciebie bezprawny. Prawda jest taka, że zarówno roczniki 99-03 jak i 03-12 liczą na likwidację zapisów ustawy Millera, cofnięcie zapisów reformy Buzka, liczą nie znaczy że to dostaną, jesteśmy na tym samym pułapie bez względu na datę przyjęcia. Zrozum jedno i wbij sobie to do głowy, Państwo, ustawodawca ma prawo do zmian przepisów jeżeli działają na korzyść, zapis z 1 stycznia tak działał, cofał niekorzystne zapisy z 1999, wtedy kiedy się przyjąłeś, więc Miller w 2003 to cofnął i tym samym zadziałał na korzyść przywracając system ZER, więc skończ te lamenty, płacze, lecimy na tym samym wózku, czy chcesz czy nie, startujemy z tego samego pułapu, nawet jeżeli jeszcze 100 razy napiszesz inaczej, dziecinne przekomarzanie, na temat twojej solidarności zawodowej to nawet wstyd się wypowiadać, egoizm, tylko ja a reszta wyjazd, szkoda słów.

Solidarność zawodowa
sobota, 22 maja 2021, 21:47

Nie wiesz jako to jest, na proteście byliśmy w tym razem (99-12) przez cały czas istnienia 15a walczymy razem(99-12) a teraz kiedy zbliża się finał liczą się tylko własne interesy (99-03) stały się ważniejsze niż solidarność z grupą 03-12

Onek
sobota, 22 maja 2021, 19:08

Dobry obyczaj nakazuje że należy odpowiedzieć na pytanie jeżeli ustosunkowujemy się do wypowiedzi przedmówcy który je zadał i dopiero zadać swoje. Ponadto wpis jest bez sensu - może nie zostało dostrzeżone ale grupie 99-03 w przeciwieństwie do 04-12 nikt nie kwestionuje od listopada 2018 zasadności zwrotu uprawnień w kwestii wliczenia cywila do wysługi czyli art. 15 więc o czym piszesz. Jest w porozumieniu z 2018 jaką grupę widzi strona rządowa do zwrotu art. 15. Obecnie sprawa 99-03 rozbija się o zwrot na zasadach jakie obowiązywały przed reformą Millera czyli przed 01.10.2003 roku; czyli zasady obowiązujące w ustawie mundurowej w latach 1994-2003 bez obecnych udoskonaleń rządowych w stylu min. 25 lat stażu ( nazwanej 15aa). Piszesz bez znajomości faktów, przepisów i dat. Ustawa Millera weszła od 1 października 2003 a nie od 1 stycznia, grupa 04-12 nie ma nic wspólnego z reformą Buzka - jedziecie od początku do dzisiaj na przepisach Millera więc co ma być wam zwrócone. Proponuje poczytać przepisy aby nie robić zbędnego zamieszania. Kończąc wspomnę tylko że podobne pytanie od jakiegoś czasu zadaje Mobbi i tez nie może uzyskać odpowiedzi

Janek
niedziela, 23 maja 2021, 23:10

Onek, korekta, grupa 03-12 podlega tak samo pod reformę Buzka jak 99-03, powód jest prosty, to była reforma ogólnopolska z 1999 która włączyła mundurowych do ZUS, potem Miller włączył nas pod pod ZER i pozostałość po reformie Buzka spowodowała że roczniki 03-12 są w ZUS i ZER, podobnie zresztą jak 99-03, więc wszyscy 99-12 podlegamy pod ten sam15a, ZER i ZUS, w niczym żaden rocznik nie jest gorszy czy lepszy, tylko równy.

Tom
sobota, 22 maja 2021, 16:25

Jak roczniki 99-03 przyjmowały się do służby to miały zagwarantowaną jedną emeryturę naliczaną z lat przepracowanych w ZER, składek odprowadzonych do ZUS i okresów nieskładkowych np. studia. W 2003r. zmieniono to i np. po przejściu na emeryturę nie mogą oni doliczyć 5 lat studiów.

Bandi
niedziela, 23 maja 2021, 23:13

Co ty opowiadasz?, od początku miałeś tylko ZUS, taki był twój start od 1999, potem włączono cię też pod ZER w 2003, dzięki temu możesz dziś wliczać wojsko jako okres równorzędny w służbie i doliczać po 65 roku cywila

Tom
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:03

Przyjęci do służby w latach 99-03 mieli tak samo jak przyjęci przed 99r. zagwarantowane doliczenie min. studiów dziennych do emerytury. W 2003r. pozbawiono ich tej możliwości. Nie każdy funkcjonariusz odchodząc na emeryturę będzie pracował Jeszcze przez 15 lat i odprowadzał składki do ZUS aby móc doliczyć okresy nieskładkowe za okres studiów. Nie będzie mógł podjąć pracy np. z uwagi na stan zdrowia. Zmiana w tym zakresie wprowadzona w 2003r. jest niekorzystna dla funkcjonariuszy i wymaga zmiany przepisów. Każdy obywatel ma prawo do tego aby lata studiów doliczyć jako okresy nieskładkowe do świadczenia emerytalnego, a nas policjantów tego prawa pozbawiono.

Salomon
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:55

Tom, nie rozumiesz systemu, ty byś chciał iść na emkę i bimbać w cywilu, a Państwu zależy żebyś popracował w służbie lub w cywilu, więc nie licz na doliczenie studiów

Centralna Polska
piątek, 21 maja 2021, 21:22

Czekamy panowie Związkowcy na rezultaty rozmów, obiecane terminy, ostateczne decyzje i walkę także o roczniki 03-12 ws.15a

Biały99
sobota, 22 maja 2021, 20:46

Rocznik 03-12 - a o co i w oparciu o co tam walczyć ? . Obiecane terminy - jest 17 miesięcy po ostatecznym terminie czyli terminów nie ma. Czekamy tylko na ostateczne stanowisko rządu który i tak w dobie tego co się dzieje zrobi co będzie chciał a zadowolone z dziadkowego związki sa potrzebne by uwiarygodnić że rozmowy były.

Tweets InfoSecurity24