Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Siedem sztuk broni w mieszkaniu, 11 łącznie. Prokuratura sprawdza pozwolenia zamachowca z Krakowa

Autor. pixabay.com

W mieszkaniu, w którym znaleziono ciała rodziców i siostry sprawcy ataku z Krakowa, zabezpieczono znaczną ilość amunicji i siedem sztuk broni palnej. Wraz z ustaleniami z Krakowa daje to 11 jednostek broni palnej, co odpowiada ustaleniom co do ilości broni, na jaką mieli pozwolenie zamachowiec i jego ojciec – przekazał rzecznik kieleckiej prokuratury okręgowej.

Reklama

W mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim znalezione zostały zwłoki rodziców i siostry 24-letnigo sprawcy sobotniego ataku w Krakowie, w wyniku, którego zginęło 6 osób, a 16 zostało rannych, w tym dwóch policjantów i sam napastnik.

„Trwają jeszcze oględziny miejsca, czyli mieszkania. Mogę potwierdzić, że ciała wszystkich osób, które znaleziono w mieszkaniu noszą ślady ran postrzałowych” – powiedział na niedzielnym briefingu w Ostrowcu Świętokrzyskim prok. Daniel Prokopowicz rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Dodał, że ciała „zostały zabezpieczone do sekcji zwłok”, a „wstępne ustalenia (…) wskazują, że do śmierci tych osób mogło dojść” w sobotę.

Prok. Prokopowicz przekazał, że do tej pory nie było żadnych zgłoszeń związanych ze zdarzeniem polegającym na tym, że ktoś oddał strzały w tym mieszkaniu.

„Na miejscu zdarzenia zabezpieczyliśmy znaczną ilość amunicji, a także siedem jednostek broni palnej, co łącznie z ustaleniami poczynionymi na terenie Krakowa daje nam jedenaście jednostek broni, co odpowiada naszym ustaleniom, co do ilości broni, na jaką mieli pozwolenia wydane zarówno zamachowiec, jak i jego ojciec” – przekazał Prokopowicz.

Reklama

Podkreślił, że broń została zabezpieczone do dalszych specjalistycznych badań. „Musimy też ustalić nie tylko, z której broni konkretnie padły strzały w tym mieszkaniu, ale również czy wszystkie te jednostki broni są tymi, na które wydano pozwolenia, a zatem czy były posiadane legalnie” – wskazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Doprecyzował, że sprawca zamachu miał pozwolenie na posiadanie dwóch sztuk jednostki broni palnej. Dodał też, że nie ujawniono w mieszkaniu tłumika, który mógłby służyć do wyciszenia broni palnej.

„Mieszkanie nie jest jedynym miejscem, w którym wykonujemy czynności. Mówimy o terenie woj. Świętokrzyskiego. Są też wytypowane inne miejsca, w których policjanci podjęli działania” – przekazał. 

Reklama

Zapytany przez dziennikarzy o przeprowadzenie czynności w miejscowości Waśniów, w której według mediów rodzina mieszkała wcześniej, odpowiedział, że na chwilę obecną nie może tego potwierdzić. 

Wskazał, że zabezpieczono również szereg przedmiotów, funkcjonariusze przesłuchują świadków oraz, że czynności na miejscu mogą potrwać do godzin wieczornych. 

Do strzelaniny w Krakowie doszło w sobotę po godz. 15. Zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na płytę rynku i otworzył ogień do przypadkowych osób. Sprawca został zatrzymany po wymianie ognia z policjantami w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej.

W niedzielę prokurator z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w sprawie sobotniego zamachu w Krakowie. Prokuratura Krajowa podała, że śledztwo dotyczy zabicia przy użyciu broni palnej 6 osób oraz usiłowanie zabójstwa wielu innych, w tym funkcjonariuszy Policji, przy czym czyn ten stanowił przestępstwo o charakterze terrorystycznym. Śledztwo obejmuje też zabicie w sobotę 3 osób w Ostrowcu Świętokrzyskim – w mieszkaniu w tym mieście odnalezione zostały ciała rodziców i siostry sprawcy ataku w Krakowie. Materiał dowodowy – zaznaczyła PK – wskazuje, iż czynów w Krakowie i Ostrowcu Świętokrzyskim dokonała ta sama osoba.

W związku z tragedią w Krakowie niedziela i poniedziałek 8 i 9 listopada będą dniami żałoby narodowej.

Reklama