- WIADOMOŚCI
Sejm o zmianach w Straży Granicznej. Rząd chce zwiększyć rolę Frontexu w operacjach powrotowych
Posłowie debatowali w Sejmie nad projektem nowelizacji ustawy o Straży Granicznej oraz niektórych innych ustaw. Proponowane przepisy mają dostosować polskie prawo do regulacji Unii Europejskiej i usprawnić współpracę z Europejską Agencją Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex.
W czwartek w Sejmie przedstawiono sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych dotyczące rządowego projektu nowelizacji ustawy o Straży Granicznej oraz niektórych innych ustaw. Jak wyjaśnił poseł Koalicji Obywatelskiej Artur Łącki, proponowane przepisy mają dostosować polskie prawo do regulacji Unii Europejskiej i usprawnić współpracę z Europejską Agencją Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex. Projekt zakłada m.in. ułatwienie organizacji operacji powrotowych cudzoziemców. Krytycznie do propozycji odniósł się klub Prawa i Sprawiedliwości, wskazując na ryzyko ograniczenia suwerennych kompetencji państw członkowskich. Posłowie PiS zaproponowali osiem poprawek do projektu, Koalicja Obywatelska trzy poprawki.
Nowe przepisy mają usprawnić współpracę z Frontexem
Sprawozdanie komisji przedstawił poseł Łącki. Jak podkreślił, projekt ma zapewnić stosowanie unijnego rozporządzenia z 13 listopada 2019 roku dotyczącego Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Regulacja, która weszła w życie 4 grudnia 2019 roku, wprowadziła rozwiązania związane ze zintegrowanym zarządzaniem granicami oraz rozszerzyła kompetencje Frontexu.
Agencja ma dysponować większymi zasobami kadrowymi i sprzętowymi, a utworzenie stałej służby Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej ma zwiększyć możliwości wspierania państw członkowskich w ochronie granic zewnętrznych Unii Europejskiej, zwalczaniu przestępczości transgranicznej i organizowaniu powrotów migrantów o nieuregulowanym statusie.
„Rozporządzenie UE w ramach rozszerzenia mandatu Frontex tworzy stałą służbę Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej, by skuteczniej wspierać państwa członkowskie w zakresie ochrony granic zewnętrznych” – mówił Łącki.
Komendant Główny Straży Granicznej jako punkt kontaktowy
Jednym z najważniejszych założeń projektu jest wyznaczenie Komendanta Głównego Straży Granicznej na krajowy punkt kontaktowy do spraw współpracy z Frontexem. Za jego pośrednictwem ma odbywać się komunikacja z agencją we wszystkich kwestiach związanych z jej działalnością.
Według Łąckiego rozwiązanie to ma zagwarantować, że kierownictwo polskiej Straży Granicznej będzie miało pełną informację na temat działań Frontexu na terytorium Polski. Nowelizacja obejmuje również ustawę o ochronie granicy państwowej. Zmiany mają charakter przede wszystkim techniczny i dotyczą przyjmowania od agencji pomocy technicznej, informacyjnej oraz operacyjnej, w tym wywiadowczej. Ich celem jest usprawnienie współpracy, która już obecnie funkcjonuje.
Projekt przewiduje także modyfikacje przepisów dotyczących nadzoru nad służbami podległymi ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych. Chodzi m.in. o wydłużenie okresu delegowania funkcjonariuszy oraz rozszerzenie katalogu osób zwolnionych z weryfikacji prowadzonej przez Inspektora Nadzoru Wewnętrznego.
Ułatwienia dla pojazdów i transportu broni
Zmiany mają dotyczyć również przepisów Prawa o ruchu drogowym. Projekt zakłada ułatwienie rejestracji samochodów i innych pojazdów należących do Frontexu. Kolejna modyfikacja odnosi się do ustawy o broni i amunicji. Ma ona umożliwić odpowiednie wyłączenia dotyczące personelu agencji w zakresie transportu broni na terytorium Polski.
Jak wynika z przedstawionego sprawozdania, proponowane rozwiązania mają przede wszystkim dostosować krajowe regulacje do rozszerzających się zadań Frontexu i ułatwić prowadzenie wspólnych działań. Istotną częścią projektu są zmiany w ustawie o cudzoziemcach, dotyczące organizowania i koordynowania operacji oraz interwencji powrotowych przez Frontex na terytorium Polski.
Łącki zaznaczył, że odpowiedzialność za operacje powrotowe i deportacyjne nadal będzie spoczywać na Straży Granicznej. Jednocześnie agencja może przejmować organizację konkretnych działań i finansować je ze swoich środków. ”Jest to dla państwa polskiego dużo tańsze, a skutek jest taki sam. Tak więc wykazując dbałość o środki publiczne angażujemy Frontex do operacji powrotowych, gdy tylko jest to możliwe” – argumentował poseł.
Według przedstawionych przez niego danych w 2025 roku liczba operacji powrotowych i deportacyjnych wzrosła o 30 procent Łącki ocenił, że w 2026 roku wzrost może być zbliżony. Większe zaangażowanie Frontexu ma pozwolić na ograniczenie kosztów ponoszonych przez polskie państwo.
Poseł zwrócił również uwagę na planowane zwiększenie zasobów i budżetu agencji oraz rozwój jej działań w państwach trzecich. W jego ocenie Frontex powinien odgrywać coraz większą rolę w kontaktach z tymi państwami, ograniczaniu szlaków migracyjnych i organizowaniu powrotów.
„Ewolucja podejścia Unii Europejskiej do niekontrolowanej migracji jest bardzo duża od kilku lat i należy spodziewać się dalszych zmian” – podkreślił Łącki.
PiS krytykuje projekt. „Zbyt daleko idąca centralizacja"
Zastrzeżenia wobec proponowanych zmian przedstawił poseł Paweł Hreniak z Prawa i Sprawiedliwości. Jak zaznaczył, klub ma liczne uwagi do projektu, a jego sprzeciw wynika przede wszystkim z obaw o zakres kompetencji przekazywanych na poziom unijny.
„Po pierwsze projekt w zbyt szerokim zakresie narusza suwerenne kompetencje państw członkowskich w zakresie ochrony granic i bezpieczeństwa wewnętrznego” – mówił Hreniak.
Zobacz też 
Poseł PiS podkreślił, że odpowiedzialność za ochronę granic zewnętrznych Unii Europejskiej powinna przede wszystkim należeć do państw narodowych. Jego zdaniem Frontex powinien wspierać i uzupełniać działania krajowych służb, a nie zastępować je w realizacji zadań. Hreniak ocenił, że obecny kształt projektu zmierza zbyt daleko w kierunku centralizacji i może ograniczać swobodę państw członkowskich w kształtowaniu własnej polityki granicznej.
Komisja chce szybkiego uchwalenia ustawy
Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych wnosi o jak najszybsze uchwalenie projektu ustawy przez Sejm. Proponowane przepisy mają przede wszystkim uporządkować zasady współpracy polskich służb z Frontexem, ułatwić wykorzystanie zasobów agencji oraz zwiększyć efektywność operacji powrotowych.
Debata pokazała jednak, że obok kwestii organizacyjnych i finansowych istotnym przedmiotem sporu pozostaje zakres roli Frontexu w ochronie granic oraz relacja między współpracą europejską a kompetencjami państw członkowskich. Stanowisko Prawa i Sprawiedliwości skrytykował między innymi poseł Lewicy Arkadiusz Sikora.
„Lewica chce silnej Unii Europejskiej, sprawnej Unii Europejskiej, w której jest wspólna polityka celna, obronna, rolna, gospodarcza, pieniężna. Bez tego silna Europa jest niemożliwa. Dzisiaj na świecie tak naprawdę tylko silni gracze mają coś do powiedzenia. Takie państwa jak Indie, Chiny, Stany Zjednoczone, Rosja to są ci, którzy rozdają karty. Jeśli chcemy do tego grona dołączyć, musimy wzmacniać Unię Europejską” – mówił Sikora.
Jak ocenił poseł Lewicy, stanowisko Prawa i Sprawiedliwości nie jest tu zaskoczeniem, które „widzi Unię Europejską jako sumę poszczególnych państw narodowych”. Polityk zaznaczył, że projekt ustawy umożliwi sprawniejsze organizowanie wspólnych operacji, szybsze interwencje oraz korzystanie z europejskiego wsparcia technicznego, co skróci czas reakcji Polski na wyzwania związane z ochroną jej granicy.




