Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Bezpieczeństwo w szkole nie zaczyna się od patrolu

Policjanci monitorują rejony szkół.
Policjanci monitorują rejony szkół.
Autor. KPP w Stalowej Woli

Brutalne zachowania młodych ludzi, w tym ataku z użyciem niebezpiecznych narzędzi, rodzą pytania o źródła narastającej agresji i skuteczność działań zapobiegawczych. Niepokojące sygnały powinny skłonić do szerszej dyskusji o kondycji psychicznej młodzieży, roli rodziny i szkoły oraz przygotowaniu placówek oświatowych na współczesne zagrożenia.

Reklama

Ostatnie niepokojące wydarzenia z udziałem młodzieży, w tym ataki z wykorzystaniem niebezpiecznych narzędzi, skłaniają do refleksji nad rzeczywistymi przyczynami narastającej agresji. Czy mamy do czynienia wyłącznie z indywidualnymi zachowaniami sprawców, czy też problem jest znacznie bardziej złożony? Kondycja psychiczna młodzieży, przemoc rówieśnicza, potrzeba internetowej popularności, niebezpieczne wyzwania, a nawet możliwość radykalizacji w przestrzeni cyfrowej to obszary, które wymagają szczególnej uwagi.

Ostatnie zdarzenia związane z brutalnymi zachowaniami młodych ludzi budzą uzasadniony niepokój. Szczególnie zastanawiająca jest częstotliwość występowania podobnych incydentów w stosunkowo krótkim czasie. Powstaje pytanie, czy są to niezależne zdarzenia, czy też mogą występować pewne wspólne mechanizmy sprzyjające takim zachowaniom. Warto rozważyć kilka potencjalnych przyczyn, pamiętając jednak, że bez ustaleń właściwych służb pozostają one hipotezami, a nie wyjaśnieniem konkretnych wydarzeń.

Kondycja psychiczna młodzieży i przemoc rówieśnicza

Pierwszym obszarem jest stan psychiczny młodzieży. Problemy emocjonalne, poczucie osamotnienia, trudności w radzeniu sobie ze stresem czy narastająca frustracja mogą wpływać na zachowanie młodego człowieka. Nie oznacza to oczywiście, że osoby zmagające się z zaburzeniami psychicznymi są bardziej skłonne do brutalnych zachowań. Istotne jest natomiast rozpoznawanie sytuacji, w których nakładają się na siebie różne czynniki ryzyka.

Reklama

Drugim zagadnieniem jest przemoc rówieśnicza. Długotrwałe znęcanie psychiczne, upokarzanie, wykluczanie z grupy czy przemoc fizyczna mogą prowadzić do poważnych konsekwencji emocjonalnych. W skrajnych przypadkach może pojawić się pragnienie odwetu wobec osób postrzeganych jako sprawcy krzywdy, a zagrożone mogą zostać również osoby postronne. Dlatego niezwykle ważne jest, aby szkoły nie ograniczały się wyłącznie do reagowania na pojedyncze incydenty, lecz potrafiły identyfikować narastające konflikty i niepokojące zmiany zachowania uczniów.

Internetowa popularność i niebezpieczne wyzwania

Kolejnym potencjalnym czynnikiem jest potrzeba zaistnienia w Internecie. Współczesne media społecznościowe stworzyły rzeczywistość, w której popularność, liczba wyświetleń i zainteresowanie innych użytkowników bywają traktowane jako wyznacznik sukcesu. Nie można wykluczyć, że w skrajnych przypadkach chęć zdobycia rozgłosu może prowadzić do podejmowania niebezpiecznych, a nawet brutalnych działań. Szczególnie niepokojący jest mechanizm naśladownictwa, w którym informacje o jednym zdarzeniu mogą inspirować kolejne osoby.

Osobnym zagadnieniem są internetowe wyzwania, określane jako challenge. W przeszłości pojawiały się niebezpieczne zachowania związane między innymi z podduszaniem czy wykorzystywaniem substancji łatwopalnych. W debacie publicznej funkcjonował również tzw. Niebieski Wieloryb, choć wiele informacji na jego temat nie zostało wiarygodnie potwierdzonych. Powstaje pytanie, czy podobne mechanizmy presji grupowej, rywalizacji i internetowego naśladownictwa mogą sprzyjać podejmowaniu coraz bardziej niebezpiecznych działań. Nie należy jednak bez dowodów przypisywać konkretnych ataków internetowym wyzwaniom.

Reklama

Gry sieciowe, radykalizacja i zagrożenia hybrydowe

Szczególnej uwagi wymaga również środowisko cyfrowe, w którym młodzież nawiązuje kontakty z osobami o często nieznanej tożsamości. Gry sieciowe, komunikatory i platformy społecznościowe umożliwiają budowanie relacji z ludźmi znajdującymi się nawet tysiące kilometrów od użytkownika. Same gry komputerowe nie stanowią przyczyny przemocy. Problem pojawia się wtedy, gdy przestrzeń komunikacyjna jest wykorzystywana do manipulacji, wywierania presji czy stopniowej radykalizacji młodego człowieka. Nie jest to zagrożenie wyłącznie teoretyczne.

Warto również zwrócić uwagę na zjawisko określane jako Violence-as-a-Service, polegające na werbowaniu osób do realizacji zleconych aktów przemocy. W tym kontekście nie można pomijać potencjalnego wykorzystywania podobnych mechanizmów w działaniach o charakterze hybrydowym. Współczesne zagrożenia nie ograniczają się przecież wyłącznie do cyberataków, podpaleń czy sabotażu infrastruktury. Mogą obejmować także manipulację psychologiczną, dezinformację i inspirowanie określonych zachowań. Oczywiście nie ma podstaw, aby bez konkretnych dowodów łączyć ostatnie wydarzenia z operacjami hybrydowymi. Niemniej jednak możliwość wykorzystywania młodych ludzi przez osoby trzecie powinna być uwzględniana w analizach bezpieczeństwa.

Czy polskie szkoły są przygotowane?

Ostatnie wydarzenia powinny również skłonić do refleksji nad przygotowaniem placówek oświatowych do reagowania na zagrożenia dynamiczne, w szczególności ataki z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Tradycyjne ćwiczenia ewakuacyjne nie są wystarczającym przygotowaniem do sytuacji, w której na terenie szkoły pojawia się agresywny napastnik. Konieczne jest rozwijanie procedur alarmowania, bezpiecznej ewakuacji lub schronienia, udzielania pierwszej pomocy oraz współdziałania z Policją i służbami ratowniczymi.

Reklama

Istotną rolę mogą odgrywać również straże miejskie, wspierając Policję w działaniach prewencyjnych, zabezpieczeniu rejonu zdarzenia oraz organizacji ruchu i współpracy z lokalnymi instytucjami, oczywiście w granicach swoich ustawowych kompetencji. Jednak najważniejszym elementem powinno być zapobieganie zagrożeniom, zanim dojdzie do tragedii.

W mojej ocenie problem przemocy wśród młodzieży wymaga kompleksowego podejścia. Zwiększenie liczby patroli, monitoring czy dodatkowe zabezpieczenia szkół mogą poprawiać bezpieczeństwo, ale nie rozwiązują problemów leżących u podstaw niebezpiecznych zachowań. Niezbędne jest wzmacnianie współpracy pomiędzy rodzicami, nauczycielami, psychologami, pedagogami oraz służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo.

Równie ważne staje się rozwijanie edukacji dotyczącej manipulacji internetowej, przemocy rówieśniczej i mechanizmów radykalizacji. Nie możemy przy tym zakładać, że każde brutalne zdarzenie ma takie samo podłoże. Motywacje sprawców mogą być zupełnie różne, dlatego każda sytuacja wymaga indywidualnej oceny. Bezpieczeństwo szkoły nie zaczyna się w momencie przyjazdu pierwszego patrolu Policji. Zaczyna się znacznie wcześniej wtedy, gdy rodzic, nauczyciel lub inna odpowiedzialna osoba potrafi dostrzec niepokojące sygnały i odpowiednio na nie zareagować.

Reklama

Piotr Pruss, doktorant Uniwersytetu Kaliskiego, biegły sądowy z zakresu TITI, były funkcjonariusz Policji.

Reklama