18 tys. miotaczy pieprzu dla policji dostarczy katowicka spółka

17 września 2020, 09:46
prewencja gaz bieg fot swietokorzyska policja
Fot. Świętokrzyska Policja

Spółka Works 11 złożyła najkorzystniejszą ofertę w przetargu na dostawy 18 000 szt. ręcznych miotaczy pieprzu o pojemności 75 ml - poinformowała Komenda Główna Policji. 

Policja nie poddała się i ponownie ruszyła z przetargiem na dostawy ręcznych miotaczy pieprzu, czego nie udało się zlecić jeszcze w lipcu br. Znacząco obniżono jednak wymagania ilościowe, bowiem z 30 tys. sztuk ręcznych miotaczy pieprzu o pojemności 75 ml formacja zeszła do 18 tys. sztuk. Co więcej, tym razem KGP się spieszy, gdyż "istnieje zwiększone zapotrzebowanie na ten sprzęt". Dlatego czas na składanie ofert upłynął już 28 sierpnia. A co najważniejsze, poznaliśmy już nawet najkorzystniejszą ofertę w przetargu. Jak się okazuje złożyła ją spółka Works 11 z Katowic.

Jak wspomniano, przedmiotem zamówienia jest zakup i dostawa 18 000 szt. ręcznych miotaczy pieprzu o pojemności 75 ml, które mają zostać dostarczone najpóźniej do 30 listopada br. Policja zapłaci za nie najprawdopodobniej, nie podpisano bowiem jeszcze umowy, niecałe 350 tys. złotych brutto. Biorąc pod uwagę fakt, że KGP na sfinansowanie zamówienia zamierzała przeznaczyć maksymalnie 540 tys. złotych brutto, to udało jej zaoszczędzić całkiem sporo środków. 

Wskazanie propozycji spółki Works 11 jako najkorzystniejszej oznacza, że zlecenie nie trafi do kieleckiej firmy Holsters HPE Polska, czyli drugiego oferenta w tym postępowaniu. Holsters HPE Polska otrzymała mniej punktów za cenę (propozycje oceniane były na podstawie ceny i terminu dostawy).

Składanie ofert w postępowaniu odbyło się w ramach procedury przyspieszonej. Jak podkreślała bowiem Komenda Główna Policji w dokumentach dotyczących zamówienia, dostawy ręcznych miotaczy pieprzu do jednostek muszą zostać zrealizowane pilnie, a ostatni raz ich zakupu dokonano w 2019 roku. Zwycięską ofertą okazała się wtedy propozycja firm Works 11 oraz Holsters HPE Polska Grzegorz Szymański. Chodziło o podzielony na trzy części przetarg, który obejmował pozyskanie ręcznych miotaczy pieprzu o pojemności 75 ml i o pojemności 1000 ml oraz samej mieszanki. 

Jak informował w połowie sierpnia br. InfoSecurity24.pl, zastosowanie procedury przyspieszonej wynikać ma z faktu, że "obecnie istnieje zwiększone zapotrzebowanie na ten sprzęt", co związane ma być ze wznowieniem kursów, a także koniecznością doposażenia funkcjonariuszy. Co więcej, skorzystanie z tej procedury ma wynikać z obaw przed opóźnieniem dostaw poszczególnych komponentów lub gotowego sprzętu i wydłużeniem realizacji zamówienia, na co wpłynąć może trwająca pandemia koronawirusa.

(...) ręczny miotacz pieprzu jest środkiem przymusu bezpośredniego stosowanym przez funkcjonariuszy policji w przypadkach określonych w przepisach prawa, szczególnie w sytuacji konieczności wyegzekwowania zachowania zgodnego z prawem lub obezwładnienia niebezpiecznej osoby, w tym także znajdującej się pod wpływem alkoholu, narkotyków lub innych, podobnie działających środków.

Specyfikacja Techniczna - ręczny miotacz pieprzu o pojemności 75 ml

Zgodnie z wymaganiami KGP, efektywny zasięg strumienia mieszanki pieprzowej wynosić ma min. 2 m. Natomiast wydajność miotacza musi pozwalać na uzyskanie min. 8 jednosekundowych użyć, bez wystąpienia spadku zasięgu wystrzeliwanej mieszanki, poniżej wartości progowej, czyli 2 m. Na zewnętrznej powierzchni każdego miotacza muszą być umieszczone m.in. napisy "POLICJA" oraz "NATURALNY ŚRODEK OBEZWŁADNIAJĄCY".

Jeszcze w lipcu formacja unieważniła poprzednie, prowadzone od maja br., postępowanie na miotacze pieprzu, dotyczące jednak ich 30 tys. sztuk, a nie 18 tys. Jak się okazało, przetarg na podpisanie umowy ramowej obarczony był "wadą uniemożliwiającą zawarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego". Okazało się, że KGP w specyfikacji technicznej zapisała, że wygrana firma musi posiadać "aktualny atest higieniczny, wydany przez PZH, na mieszankę stosowaną w ręcznych miotaczach pieprzu". Jak wskazano, ważność atestu musiała być co najmniej tak długa jak obowiązująca na miotacze gwarancja i nie mógł być on wydany wcześniej niż 6 miesięcy przez planowaną dostawą. Problem jednak w tym - że jak się okazało - PZH podjął decyzję o zaprzestaniu dalszego wydawania takich atestów, a KGP informację tę uzyskała dopiero w trakcie trwania postępowania. Informacja o unieważnieniu pojawiła się przed otwarciem ofert, więc nie poznaliśmy niestety firm zainteresowanych dostawami dla KGP. W dokumentach dotyczących nowego postępowania czytamy już, że policja wymaga aktualnego atestu higienicznego wydanego przez PZH lub inną instytucję posiadającą akredytowane laboratorium na terenie Polski. 

MR

image
Reklama

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
rewrwef
wtorek, 22 września 2020, 20:42

Nie dostosowanie się do norm covidowych ? Widzę wielkie przygotowanie.

Pablo
wtorek, 22 września 2020, 14:10

teraz tłumienie manifestacji będzie bardziej pikantne...

w.
poniedziałek, 21 września 2020, 15:10

to na górników?

Bursztyn
niedziela, 20 września 2020, 12:06

KG nie wydała jeszcze instrukcji operacyjnej także na razie SAMOWOLKA

kajmat
sobota, 19 września 2020, 00:40

Skoro PZH zaprzestało wydawania atestów, to po kiego grzyba w wymaganiach wpisano ponownie PZH zamiast jedynie wymóg atestu z akredytowanego laboratorium. Zresztą literalne wskazanie, że takie laboratorium musi być polskie chyba nie do końca jest zasadne, bo akredytacja laboratorium przez PCA oznacza, że laboratorium działa zgodnie z odpowiednią normą ISO/IEC, a świadectwa akredytacji są wzajemnie uznawane przez państwa UE. A zatem taki atest substancji wydany przez akredytowane laboratorium np. w Niemczech czy na Węgrzech jest równoważny wydanwemu w Polsce.

Tweets InfoSecurity24