Żaryn: Ujawnienie zbioru zastrzeżonego wynika z obowiązku ustawowego

19 kwietnia 2017, 10:23
agencja wywiadu

W rozmowie z PAP rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, że "działania IPN, polegające na ujawnianiu zasobów archiwalnych dotychczas zgromadzonych w zbiorze zastrzeżonym, wynikają z obowiązku nałożonego przez ustawodawcę". 

Również działania służb specjalnych w tej sprawie wynikają z ustawowych norm - powiedział Żaryn, nawiązując do wtorkowego artykułu w "Gazecie Wyborczej".

Gazeta napisała, że nazwiska prawie tysiąca oficerów i agentów wywiadu PRL i III RP ujawnia publicznie dostępny katalog Instytutu Pamięci Narodowej. "Obce służby, nie ruszając się zza biurka, mogą zidentyfikować naszych szpiegów, a potem odtworzyć ich kontakty za granicą" - napisała "GW". Według niej, wśród danych są nazwiska legalizacyjne, pod którymi oficerowie występowali za granicą.

Według cytowanego przez "GW" byłego oficera Agencji Wywiadu, to nieprawdopodobny skandal. "Większość tych ludzi jeszcze żyje, czynne są ich kontakty. Państwo polskie po prostu ich zdradziło" – powiedział w "Wyborczej" były oficer AW.

"Zgodnie z zapisami Ustawy o IPN, nowelizowanej w 2016 r., zbiór wyłączony, tzw. zbiór zastrzeżony IPN, zostanie zlikwidowany" - przypomniał Żaryn. Dodał, że to ustawodawca zobowiązał m.in. służby specjalne do przejrzenia dokumentacji ze zbioru zastrzeżonego i przeanalizowania klauzul nadanych poszczególnym dokumentom.

"Służby wywiązują się z nałożonego przez Sejm obowiązku, kierując się przepisami prawa oraz wymogami bezpieczeństwa narodowego" - zapewnił.

Żaryn podkreślił, że w wyniku przeglądu tych archiwów zostaną utrzymane klauzule jedynie na tych dokumentach, których ujawnienie i dziś rodziłoby zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

"Należy jednoznacznie wskazać, że wyłączanie akt ze zbioru zastrzeżonego nie rodzi zagrożenia dla Polski" - podkreślił rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Żaryn przypomniał, że w ramach całego procesu ujawniane są materiały dotyczące funkcjonariuszy komunistycznych służb specjalnych oraz ich współpracowników. "Proces likwidowania tzw. zbioru zastrzeżonego jest kolejnym etapem lustracji i rozliczania się Polski z okresu komunistycznego" - mówił PAP rzecznik.

Przypomniał, że podobne działania przeprowadziły też m.in. Niemcy czy Czechy oraz inne kraje postkomunistyczne. "Proces prowadzony w Polsce nie odbiega od standardów widocznych w innych państwach" - ocenił.

Według Żaryna, nie ma dziś podstaw, aby "archiwalia dotyczące funkcjonariuszy i współpracowników komunistycznych służb były masowo skrywane przed opinią publiczną".

Przypomniał, że z ustawy o ochronie informacji niejawnych wynika, iż ochrona danych funkcjonariuszy i współpracowników służb specjalnych nie dotyczy danych znajdujących się w zasobach IPN - "w dokumentach, zbiorach danych, rejestrach i kartotekach, a także w aktach funkcjonariuszy i żołnierzy organów bezpieczeństwa państwa, przekazanych do Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu".

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
bolek
sobota, 1 lipca 2017, 14:17

Szkoda że komentarze nieprzychylne MON nie są dodawane. Wygląda na to że ktoś celowo niszczy nasz wywiad i armię, a portal który wydawał się niezależny jest na usługach wywiadu, który podlega Moskwie i blokuje komentarze które mogą zaszkodzić sabotazystom.

gato
piątek, 21 kwietnia 2017, 16:10

PiS w ogólności, a obecne IPN w szczególności nie ma pojecia o czymś takim jak "racja stanu". Dla nich ważniejsze są międzypartyjne przepychanki niz dobro kraju, mimo szumnych deklaracji. Nia ma żadnych przeszkód, żeby w imię racji stanu ustawodawca zezwolił na wyłączenie pewnych dokumentów spod działania ustawy. Skoro tego nie zrobiono, to może tu chodzić tylko o dalsze celowe rozbijanie naszego wywiadu.

ant
środa, 19 kwietnia 2017, 22:15

Kolejna dekonspiracja Antoniego. Ciekawe co jeszcze wymyśli. SKW i SW będą chodziły w obowiązkowych kamizelkach z napisem SZPIEG w 10 językach (w tyym jedynie słusznym)

MarkoPolo
środa, 28 czerwca 2017, 19:28

Bolszewicy na zlecenie Kremla zamierzają zniszczyć to co zostało z naszego wywiadu. AM to zwykły rosyjski kret który dostał jasne wytyczne, a to że zniszczy też armię to wisienka na torcie dla pana Putina. Smutne to że przez kolejne dziesięciolecia będziemy postrzegani jako republika bananowa bez prawa do jakichkolwiek kontaktów poza oficjalnymi...

Historyk
czwartek, 20 kwietnia 2017, 16:04

Żaryn nie jest ani ekspertem w dziedzinie funkcjonowania służb specjalnych, ani tym bardziej z zakresu ochrony informacji niejawnych. Nie jest też ekspertem z historii. To kolejny przykład telewizyjnej miernoty, której się wydaje, że posiadła wszelką wiedzę i może wypowiadać się na każdy temat. Już same zapewnienia i oceny wypowiadane w tym newsie potwierdzają to co wcześniej napisałem. Żaryn powołuje się na jakichś ekspertów ze służb- śmiechowisko. Przecież przegląd, każdej teczki, dokumentu musi potrwać, a tutaj co zrobiono, najprawdopodobniej wzięto spis, a gość jest z rocznika 1939, no nie żyje, nieczynny, można ujawniać, ale co z jego życiem, z operacjami, które prowadził, kogo werbował? Załóżmy taką hipotetyczną sytuację mister Żaryn. Facet przepracował większość swego życia w Departamencie I MSW - wywiad. Po1989 r. został pozytywnie zweryfikowany i nadal pracował. Zwerbował młodego chłopaka Rosjanina, który np. obecnie jest zatrudniony w sektorze finansowym lub paliwowym, i co Żaryn, sądzisz, że FSB do niego nie dotrze? Trzeba być wyjątkowo tępym aby myśleć inaczej. Już raz pokazaliśmy warsztat wywiadowczy i kontrwywiadowczy, teraz jeszcze pokazujemy część naszej agentury. Świetnie, tak dalej. Jak dalej będziecie zapraszać takich abnegatów jak Żaryn to życzę Wam szczęścia. Żaryn to pełen kompleksów hipokryta, który tylko przez przypadek nosi tytuły naukowe. Dla zainteresowanych to ten Pan, nie mając żadnego dorobku poświęconego II wojnie światowej napisał skandaliczną recenzję wystawy w Muzeum II wojny. Wstyd.

Tweets InfoSecurity24