Reklama
  • WIADOMOŚCI

Zasłona z bananów i transnarodowe sieci. Jak czarnogórski biznesmen koordynował przerzut narkotyków dla bałkańskiej mafii

2,7 tony kokainy, 1,8 tony marihuany i siatka powiązań rozciągająca się od Boliwii po Tajlandię. Międzynarodowa obława koordynowana przez Europol doprowadziła do zatrzymania w Podgoricy Svetislava Filipovicia - człowieka, który przez 20 lat łączył handel bananami z zarządzaniem logistyką jednego z najgroźniejszych karteli w Europie. Operacja „SPECTACULAR” obnaża nową twarz bałkańskiej mafii i stawia pod znakiem zapytania skuteczność czarnogórskich reform.

Czarnogóra jest kolejnym państwem, które stało się celem cyberataków
Autor. Wladislaw Peljuchno/ Unsplash/ Domena publiczna

Władze Czarnogóry od lat próbują przekonać Europę, że konsekwentnie porządkują własne instytucje i wzmacniają rządy prawa. Problem polega jednak na tym, że kolejne śledztwa pokazują, że obraz ten nie jest tak jednoznaczny. Czarnogóra nie jest wyłącznie państwem obciążonym złą reputacją dawnego bałkańskiego tranzytu, lecz terytorium, na którym przecinają się interesy transnarodowych sieci przestępczych, legalnego biznesu i międzynarodowej logistyki. Jak podał Europol w oficjalnym komunikacie „Leading Balkan Cartel member arrested in Montenegro” („Czołowy członek bałkańskiego kartelu zatrzymany w Czarnogórze”), 15 kwietnia 2026 roku przeprowadzono operację wymierzoną w komórkę tzw. Balkan Cartel, działającą w Czarnogórze i Niemczech, przy wsparciu służb policyjnych Austrii i Hiszpanii. W jej ramach zatrzymano 12 podejrzanych, w tym osobę określaną jako high-value target („osoba o wysokim znaczeniu operacyjnym”), ujętą na terytorium Czarnogóry.

Jeden z węzłów transnarodowej sieci

Skala tej sprawy nie sprowadza się do jednego transportu ani jednej udanej konfiskaty. Jak pisze Europol, podejrzani mieli odpowiadać za udział w przemycie 2,7 tony kokainy i 1,5 tony marihuany, zabezpieczonych w ramach 12 wcześniejszych operacji prowadzonych w Europie i Ameryce Południowej między październikiem 2024 roku a kwietniem 2026 roku. Z kolei Organized Crime and Corruption Reporting Project w materiale „Balkan Drug Cartel Cell Targeted in Massive International Crackdown” („Komórka bałkańskiego kartelu narkotykowego celem szeroko zakrojonej międzynarodowej obławy”) podkreśla, że chodziło o siatkę zdolną do przerzutu narkotyków drogą morską i lotniczą, z wykorzystaniem kontenerów oraz innych metod ukrywania ładunków, a w tle pojawiają się takie kierunki, jak Boliwia, Tajlandia, Belgia i Republika Dominikany. Oznacza to, że nie była to lokalna grupa przestępcza, lecz jeden z węzłów transnarodowej sieci.

Jak podaje Wyższa Prokuratura Państwowa w Podgoricy w komunikacie „Više državno tužilaštvo realizovalo višemjesečne aktivnosti povodom zaplijena većih količina opojnih droga u inostranstvu” („Wyższa Prokuratura Państwowa przeprowadziła wielomiesięczne działania w związku z przejęciami dużych ilości narkotyków za granicą”), śledztwo prowadzono było przez wiele miesięcy z użyciem specjalnych metod śledczych, a jego efektem było skierowanie zarzutów przeciwko 10 osobom. Zarzucono im udział w organizacji przestępczej, nieuprawnioną produkcję, posiadanie i obrót narkotykami oraz nielegalny handel bronią i materiałami wybuchowymi. Prokuratura dodała również, że jeden z podejrzanych miał organizować morski lub lotniczy transport dużych partii kokainy, konopi i haszyszu do Podgoricy oraz przez Niemcy, Boliwię, Tajlandię, Belgię i Republikę Dominikańską. Wynika z tego, że proceder nie był związany ze zwykłym szlakiem przemytniczym, lecz z siecią zdolną do działania na kilku kontynentach równocześnie.

Jak pisze czarnogórski dziennik Vijesti w relacji z konferencji szefa policji w Podgoricy, Lazara Šćepanovicia, operacja nosiła kryptonim „SPECTACULAR” i została uruchomiona na początku października 2024 roku. W toku przeprowadzonych czynności przeszukano 11 lokalizacji w Czarnogórze, zatrzymano tam siedem osób, a kolejne cztery ujęto w Niemczech. Według Šćepanovicia łączny bilans sprawy to około 4,5 tony narkotyków zabezpieczonych w całym postępowaniu, w tym 2,7 tony kokainy w Boliwii oraz około 1,8 tony różnych narkotyków w Europie. Podane liczby są nieco większe niż te przedstawione w komunikacie Europolu, nie muszą jednak oznaczać sprzeczności. Raczej pokazują, że strona czarnogórska liczy pełniejszy rezultat całej operacji, a nie tylko główne kategorie wskazane w komunikacie unijnej agencji.

W centrum tej sprawy znalazł się Svetislav Filipović, będący kluczowym podejrzanym w śledztwie. Europol określił go w swoim komunikacie jedynie jako high-value target bez podawania danych personalnych. Jego imię i nazwisko podały dopiero media czarnogórskie, opierając się na wypowiedziach szefa policji Lazara Šćepanovicia oraz własnych ustaleniach. Jak piszą Vijesti i serwis internetowy Radio Televizija Crne Gore (RTCG, „Radio i Telewizja Czarnogóry”), chodzi o 47-letniego mieszkańca Podgoricy, którego czarnogórska policja wskazała jako osobę kierującą rozbitą siecią przestępczą. Według tych samych źródeł Filipoviciowi zarzucono kwalifikowaną postać przestępstwa polegającego na nieuprawnionej produkcji, posiadaniu i dystrybucji narkotyków, a także nielegalny handel bronią i materiałami wybuchowymi. Maksymalny wymiar kary wskazywany przez policję to 15 lat pozbawienia wolności.

Pod osłoną legalnie działającego biznesu

Szczególnie istotny jest wątek gospodarczy, ponieważ sugeruje, że śledczy mogli trafić nie tylko na klasyczną siatkę przemytniczą, lecz także na strukturę korzystającą z osłony legalnie działającego biznesu. Jak podaje RTCG w materiale dotyczącym firmy Spectacular, będącej własnością Filipovicia, miała ona przyjąć 139 przesyłek z Ekwadoru, Kolumbii i Ukrainy, deklarując oficjalnie handel bananami i orzechami, a działalność biznesową w Podgoricy prowadzi od ponad dwóch dekad. Z danych rejestrowych wynika, że Filipović posiadał w niej 51 procent udziałów. Wskazuje to na model działania dobrze rozpoznany w sprawach dotyczących przestępczości zorganizowanej: legalnie funkcjonujący podmiot gospodarczy, prowadzący zwykły obrót handlowy i dysponujący własnym zapleczem logistycznym, może równocześnie stanowić wygodną osłonę dla operacji o charakterze nielegalnym. Właśnie w takich przypadkach szczególnie wyraźnie widać, jak cienka bywa granica między legalną infrastrukturą biznesową a jej potencjalnym wykorzystaniem do celów przestępczych.

Jak pisze agencja Reuters w śledztwie „How Balkan gangsters became cocaine shipping giants, flooding Europe with powder” („Jak bałkańscy gangsterzy stali się kokainowymi potentatami zalewającymi Europę narkotykami”), grupy z Bałkanów opanowały logistykę przemytu kokainy z Ameryki Południowej do Europy i nie działają już jak filmowe kartele z jednym „ojcem chrzestnym” na szczycie. Ich siłą są raczej sieciowość, elastyczność i zdolność do działania w małych, zaufanych komórkach. Podobnie Global Initiative Against Transnational Organized Crime w analizie „Under the radar: Western Balkans« cocaine operations in West Africa” („Poza radarem: zachodniobałkańskie operacje kokainowe w Afryce Zachodniej”) wskazuje, że zachodniobałkańskie grupy wykorzystują szlaki kontenerowe, mniejsze jednostki pływające, przeładunki na morzu oraz brokerów logistycznych, którzy spinają różne etapy operacji. Stąd też sprawa z Podgoricy nie wygląda na odosobniony incydent. Wygląda raczej jak lokalny wycinek znacznie większej architektury przemytu. W dalszym ciągu nie wiadomo jednak, z którym z głównych klanów przestępczych - Kavač czy Škaljari - powiązany jest Svetislav Filipović.

Operacja „SPECTACULAR” nie pokazuje jedynie, że policja rozbiła kolejną grupę przemytników. Ujawnia coś znacznie ważniejszego. Dowodzi ona, że Czarnogóra pozostaje w dalszym ciągu jednym z newralgicznych punktów przecięcia legalnego handlu, transnarodowej logistyki, przemytu narkotyków oraz - co szczególnie znaczące - nielegalnego obrotu bronią, o którym wprost mówi Wyższa Prokuratura Państwowa w Podgoricy. Z komunikatu Europolu, informacji prokuratury w Podgoricy, relacji Vijesti i materiału RTCG wyłania się obraz bałkańskiego narkobiznesu jako struktury tym groźniejszej z racji że mniej przypomina ona dawny mafijny folklor. Teraz działa ona cicho, sprawnie i coraz częściej - pod przykryciem oficjalnej działalności biznesowej.

Reklama

Zobacz również

Reklama