Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Musimy jeść z psich misek”. Szwedzcy więźniowie skarżą się na warunki w Estonii

Autor. Pixabay

Szwedzcy więźniowie, przeniesieni do estońskiego zakładu karnego w Tartu w ramach międzypaństwowej umowy, narzekają na złe warunki bytowe w estońskim więzieniu. „Musimy jeść z psich misek” – poskarżyli się mediom poprzez swoich krewnych.

„Warunki gorsze niż w Szwecji. Ciągle te same niedobre zupy i gulaszowate potrawy podawane w blaszanych miskach” – o pierwszych wrażeniach przestępców ze Szwecji, napisał estoński dziennik Postimees, powołując się na doniesienia szwedzkiej prasy.

Wydawana w Tartu gazeta podkreśliła, że więźniom ze Szwecji zakazano bezpośredniego kontaktu z dziennikarzami. Relacje szwedzkich mediów opierają się na wywiadach z krewnymi osadzonych. Więźniów – podkreślono – oprócz warunków wyżywienia niepokoją również zaostrzone procedury bezpieczeństwa stosowane w estońskim zakładzie, jak uzbrojone eskorty, klatki transportowe czy nocne kontrole w celach.

W ramach porozumienia zatwierdzonego w tym roku przez parlamenty obu państw, Estonia udostępniła odpłatnie cele więzienne Szwecji, której władze borykają się ze wzrostem przestępczości i przeludnieniem w zakładach karnych.

Pierwsi więźniowie ze Szwecji przylecieli samolotem do bazy wojskowej w Amari niedaleko Tallinna w połowie sierpnia. Stamtąd, w asyście uzbrojonych służb, przetransportowano ich do Tartu.

Do końca września sprowadzonych ma zostać 100 szwedzkich więźniów, a do końca roku łącznie 200. Zgodnie z umową, zawartą wstępnie na pięć lat, maksymalnie 600 szwedzkich więźniów będzie odbywać kary w Estonii.

Wszystkie koszty związane z przyjęciem i pobytem skazanych pokrywa państwo szwedzkie. Na zasadzie wyjątku – jak podkreślają media – szwedzcy więźniowie, w odróżnieniu od estońskich, w ramach tradycji „szwedzkiego bufetu” mogą sami przygotowywać sobie śniadania.

Reklama
Zobacz również
Reklama