Za Granicą

Brytyjska policja zyska większe uprawnienia w zwalczaniu uciążliwych protestów

<p>fot. pixabay.com</p>
Fot. Pixabay

Policja w Anglii i Walii zyska większe uprawnienia w zakresie interweniowania podczas uciążliwych protestów, polegających np. na przyklejaniu się do dróg czy przykuwaniu się do mostów - ogłosił w poniedziałek brytyjski rząd.

Zgodnie z poprawkami do ustawy o porządku publicznym, policja nie będzie musiała czekać aż zakłócenia dla porządku publicznego nastąpią, lecz będzie mogła rozwiązywać protesty zanim ich efekty staną się uciążliwe, nie będzie musiała traktować serii protestów tej samej grupy jako odrębnych zdarzeń, lecz będzie mogła wziąć pod uwagę ich łączny wpływ oraz będzie mogła interweniować w przypadku długotrwałych kampanii mających na celu wywołanie powtarzających się zakłóceń w ciągu kilku dni lub tygodni.

Jak poinformował rząd, poprawki dadzą policji większą elastyczność i jasność w kwestii tego, kiedy i w jaki sposób może interweniować. Zmiany są w szczególności wymierzone w uciążliwe protesty radykalnych aktywistów klimatycznych z grup Just Stop Oil, Insulate Britain i Extinction Rebellion, którzy często stosują takie metody, jak przyklejanie się do dróg, powolne maszerowanie w celu wstrzymywania ruchu czy przykuwanie się do obiektów użyteczności publicznej.

Prawo do protestu jest podstawową zasadą naszej demokracji, ale nie jest ono absolutne. Należy zachować równowagę między prawami jednostek a prawami ciężko pracującej większości do prowadzenia codziennych spraw. Nie możemy mieć protestów prowadzonych przez niewielką mniejszość zakłócającą życie zwykłych obywateli. To jest nie do przyjęcia i zamierzamy położyć temu kres. Policja poprosiła nas o więcej jasności, aby rozprawić się z tymi taktykami partyzanckimi, a my odpowiedzieliśmy na to.
Rishi Sunak, premier

Grupa Just Stop Oil określiła zapowiedziane zmiany jako "złowrogą i autorytarną próbę podważenia podstawowych praw człowieka, które stanowią podstawę naszej demokracji". Ale grupa Extinction Rebellion niedawno ogłosiła, że tymczasowo odchodzi od zakłócania porządku publicznego jako taktyki działania i przyznała, że w efekcie jej stosowania przez ostatnie cztery lata "niewiele się zmieniło". Zapewniła, że chce bardziej skupiać się na informowaniu o kwestiach dotyczących planety, a nie zrażać do siebie ludzi poprzez bezpośrednie akcje.

Źródło:
PAP

Komentarze