Hezbollah rozwija skrzydła w Niemczech i spogląda w kierunku Polski

19 czerwca 2020, 11:14
hezbollah flaga
Fot. Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Analizując obecną działalność Hezbollahu zwrócić należy uwagę na dwie główne przesłanki. Pierwsza z nich to podkreślenie faktu, iż przedmiotem analizy jest ekstremistyczne szyickie ugrupowanie o rodowodzie libańskim, które bardzo skutecznie zespala działania zarówno o charakterze politycznym, społecznym (np. prowadzenie szkół, przychodni czy centrów kultury), religijnym, medialnym (dysponowanie licznymi i różnorodnymi środkami przekazu), ale także militarnym oraz terrorystycznym. Drugi aspekt dotyczy natomiast sukcesywnego terytorialnego rozszerzania prowadzonej przez Hezbollah aktywności już nie tylko na obszar Bliskiego Wschodu, Azji czy Afryki, ale również Europy, Ameryk Północnej i Południowej, a nawet Australii. Na kontynencie europejskim jednym z najważniejszych celów aktywności Hezbollahu jest Republika Federalna Niemiec. Towarzyszy temu sukcesywny wzrost zainteresowania Polską.    

Hezbollah od początku swojej działalności z jednej strony korzysta ze wsparcia i ściśle współpracuje z irańskim wywiadem, armią czy Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej będąc obecnie, dzięki pomocy szkoleniowej, technologicznej czy finansowej, jednym z najsilniejszych militarnie podmiotów niepaństwowych. Dysponuje on nie tylko znacznym potencjałem politycznym, wojskowym czy wywiadowczym, ale także zdolnościami do prowadzenia na szeroką skalę zamachów terrorystycznych. Natomiast z drugiej strony Hezbollah cały czas deklaruje i podejmuje różnorodne działania wymierzone w swoich wrogów, przede wszystkim Izrael czy USA, a także ich sojuszników.

Cele Hezbollahu obejmują bardzo rozbudowany katalog założeń. Do najważniejszych spośród nich zaliczyć można na przykład: przejęcie pełnej władzy w Libanie i ustanowienie tam państwa wzorowanego na Iranie, zniszczenie Izraela oraz sprawowanie kontroli nad tym terytorium, wspieranie działań i interesów Iranu, w tym zwalczanie jego wrogów, ale też konsolidowanie oraz udzielanie pomocy społeczności szyickiej na świecie czy rozszerzanie stref wpływów i wzmacnianie własnego potencjału.

Powyższe cele są realizowane na różne sposoby z wykorzystaniem całej palety środków. Jednym z istotniejszych jest współdziałanie choćby logistyczne czy wywiadowcze z instytucjami i służbami specjalnymi "zaprzyjaźnionych" państw, np. z Iranu, Syrii lub Korei Północnej, kartelami narkotykowymi (m.in. kolumbijskimi) albo innymi grupami przestępczymi. Kolejny aspekt to kooperacja z różnorodnymi organizacjami terrorystycznymi, jak choćby Hamasem, Palestyńskim Islamskim Dżihadem, a nawet niekiedy Al-Kaidą oraz tzw. Państwem Islamskim. Hezbollah również samodzielnie stosuje szeroką paletę metod terrorystycznych. Przybierają one np. formę atakowania celów znajdujących się w Izraelu. Inna strategia to porwania zakładników. Hezbollah dokonywał też uprowadzeń samolotów (np. w 1985 r. samolotu amerykańskiej linii TWA czy w 1988 r. maszyny kuwejckich linii lotniczych). Stosuje także zamachy samobójcze. Jednym z najnowszych przykładów był atak przeprowadzony w  2012 r. na lotnisku w bułgarskim kurorcie Burgas. Był on wymierzony w izraelskich turystów.

Zagrożenie dla Niemiec

Unia Europejska jest coraz częstszym i ważniejszym obszarem aktywności Hezbollahu. Dotyczy to w szczególności państw w których zamieszkuje duża społeczność muzułmańska. Eskalacja działalności w państwach unijnych została znacząco spotęgowana wraz z zaostrzeniem się kryzysu irańskiego, a także masowym napływem migrantów pochodzących z Bliskiego Wschodu czy Afryki. Był to nie tylko napływ "świeżej krwi", ale także doskonała możliwość zalegalizowania bądź przeciwnie jeszcze lepszego zakonspirowania wybranych osób.  

Wśród państw członkowskich UE Hezbollah bardzo aktywny jest na terytorium Niemiec, co tłumaczyć należy przede wszystkim znaczeniem politycznym czy ekonomicznym tego państwa, uwarunkowaniami geopolitycznymi oraz dużą społecznością muzułmańską, szacowaną na ponad 5 mln osób (około 7 proc. spośród nich to diaspora szyicka). Według ogólnych szacunków Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji w różne formy aktywności Hezbollahu w RFN czynnie zaangażowanych jest ponad tysiąc osób. W rzeczywistości jednak ich działania wspiera lub popiera kilkadziesiąt tysięcy mieszkających tam muzułmanów.

Do najważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa generowanych przez Hezbollah w Niemczech zaliczyć należy kilka kwestii. Pierwszą z nich jest podejmowanie działań związanych z przemytem i handlem narkotykami - głównie z Kolumbii, Afryki, a także Azji Środkowej. Wartość przemycanych narkotyków tylko z zachodniej i centralnej Afryki szacowana jest na kwotę około 900 mln USD. Drugi aspekt to organizowanie potajemnych zbiórek i transferów środków finansowych zgromadzonych wśród społeczności szyickiej oraz wypracowanych przez legalne lub nielegalne, a kontrolowane przy pomocy Hezbollahu, instytucje. Koresponduje z tym ukrywanie, przemycanie lub legalizowanie pobytu poszukiwanych osób, a także szmuglowanie broni, materiałów propagandowych itp. Kolejny istotny choć rzadko podejmowany wątek dotyczy monitorowania i szykanowania we współpracy z wywiadem irańskim przeciwników politycznych przebywających w Niemczech, w tym osób związanych z diasporą kurdyjską (około 600 tys.) czy perską (ponad 120 tys.). Są to głównie osoby, które uciekły z Iranu po wybuchu rewolucji islamskiej w 1979 r. lub opuściły Bliski Wschód w wyniku konfliktu syryjskiego oraz ekspansji tzw. Państwa Islamskiego. Skrajnym przykładem działalności wymierzonej w przeciwników władzy irańskiej przebywających w RFN był zamach, który miał miejsce w restauracji Mykonos w Berlinie w 1992 r. W jego wyniku zginęli irańscy oraz kurdyjscy politycy, w tym jeden z przywódców Demokratycznej Partii Irańskiego Kurdystanu. Towarzyszy temu prowadzenie działań operacyjno-wywiadowczych i propagandowych uderzających w interesy oraz instytucje np. amerykańskie, izraelskie, unijne czy natowskie na terytorium Niemiec. Są one realizowane zarówno na użytek własny albo Iranu lub innych współpracujących z Hezbollahem obcych służb, np. syryjskich czy północnokoreańskich. Następne ważkie zagrożenie dla bezpieczeństwa Niemiec to podejmowanie, przebiegającej na różnych płaszczyznach, współpracy z organizacjami terrorystycznymi działającymi na terytorium RFN, m.in. Hamasem, ale także grupami salafickimi czy wahabickimi, w tym Al-Kaidą. Współdziałanie dotyczy np. sfer: finansowej, przestępczej, politycznej, ale także stricte terrorystycznej. Nie można także wykluczyć inicjowania przez Hezbollah w Niemczech samodzielnych działań o charakterze terrorystycznym, choćby: inspirowania ataków, gromadzenia potrzebnych środków, informacji, szkolenia osób itp. Co więcej Hezbollah realizuje również zadania związane z legalnym lub nielegalnym pozyskiwaniem sprzętu, ekspertów czy technologii wykorzystywanych następnie w celach wywiadowczych lub bojowych (np. zdobycie komponentów wytwarzanych przez Siemensa do konstrukcji dronów).

30 kwietnia br. minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer poinformował o zakazie działalności Hezbollahu na terytorium Niemiec uzasadniając decyzję stwierdzeniem, że organizacja ta sprzeciwia się "idei porozumienia między narodami", w tym wzywa do unicestwienia Izraela. Zdaniem jednak części ekspertów rzeczywiste przyczyny takiej decyzji były zupełnie inne i dotyczyły wskazanych powyżej zagrożeń.

Na terenie Niemiec Hezbollah nie ma oficjalnego przedstawicielstwa. Dlatego zakaz dotyczy czterech stowarzyszeń, które służyły jego zwolennikom do prowadzenia działalności. Równocześnie policja dokonała przeszukań w siedzibach organizacji w Berlinie, Bremie, Münster i Dortmundzie oraz powiązanych z nią meczetach czy prywatnych mieszkaniach. Federalny Urząd Ochrony Konstytucji już wcześniej uznał Hezbollah za organizację terrorystyczną wskazując, że Niemcy są przez nią wykorzystywane np. jako miejsce schronienia dla poszukiwanych działaczy, zbierania darowizn i głoszenia propagandowych treści wymierzonych w Izrael czy USA. Działania te zagrażają bezpieczeństwu Niemiec i ich sojuszników. 

Hezbollah zwiększa zasięg

Hezbollah jest nie tylko coraz bardziej zainteresowany obszarem Unii Europejskiej, ale posiada tutaj także duże możliwości działania, które sukcesywnie są zwiększane. Czynnikiem znacząco ułatwiającym jego funkcjonowanie jest np. duża społeczność muzułmańska, masowy napływ migrantów, możliwość czerpania olbrzymich profitów z handlu narkotykami czy prania pieniędzy oraz rozwój technologii komunikacyjnych i przenoszenie działalności do cyberprzestrzeni. Szczególnym i wieloaspektowym celem aktywności ze względu na przedstawione w tekście przesłanki są Niemcy. Odnotować jednak też należy, m.in. ze względu na stałą obecność siły USA czy strategiczne relacje z tym państwem, wzrost zainteresowania Polską.

Działalność Hezbollahu bywa różnie oceniana przez społeczność międzynarodową. Na przykład USA, Kanada czy Izrael traktują Hezbollah (zarówno skrzydło polityczne i militarne) jako organizację terrorystyczną. W 2005 r. Parlament Europejski przyjął rezolucję określającą Hezbollah — tylko skrzydło militarne  jako ugrupowanie terrorystyczne. Natomiast w 2016 r. Liga Państw Arabskich, Rada Współpracy Zatoki Perskiej oraz inne państwa arabskie (z wyłączeniem Syrii, Iraku i Libanu) uznały Hezbollah za organizację terrorystyczną. Takiemu podejściu zdecydowanie sprzeciwiają się jednak takie państwa, jak choćby Iran, Rosja czy Chiny.

Decyzja o zakazie działalności Hezbollahu w Niemczech może pociągnąć za sobą rozliczne implikacje dotyczące nie tylko sfery bezpieczeństwa, ale również kształtu polityki zagranicznej (głównie bliskowschodniej) zarówno w odniesieniu do RFN, jak i Unii Europejskiej, w tym i Polski. Punktem wyjścia dla dalszych rozważań w tym zakresie tematycznym jest szereg pytań. Jakie będą następstwa zakazu działalności Hezbollahu z punktu widzenia Niemiec  zarówno w wymiarze wewnętrznym (np. relacje z diasporą szyicka), jak i zewnętrznym (choćby w kontekście stosunków niemiecko-irańskich czy niemiecko-izraelskich)? Czy podobną decyzję podejmą inne państwa członkowskie UE  a jeśli tak, to które? Jakie działania odwetowe zainicjuje Hezbollah albo Iran w Europie lub poza kontynentem europejskim? Jak powyższe wydarzenie wpłynie na dalszą postawę i negocjacje wobec Iranu zarówno grupy E3 (Francja, Niemcy i Wielka Brytania), jak i  G6 (E3 plus USA, Rosja i Chiny)? Czy zapowiadane zwiększenie amerykańskiej obecności w Polsce i zakaz działalności Hezbollahu w RFN wpłyną na przeniesienie części jego aktywności na terytorium naszego państwa?


Sebastian Wojciechowski – profesor, pracownik Instytutu Zachodniego oraz Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM. Ekspert OBWE ds. bezpieczeństwa. Redaktor naczelny "Przeglądu Strategicznego". Ostatnio opublikował (współautor) książkę "Współczesne bezpieczeństwo Polski. Międzynarodowy wymiar instytucjonalny", Warszawa 2019.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 66
Fanklub Daviena
piątek, 19 czerwca 2020, 15:59

Tak się kończy wasalizm Polin względem USA i Izraela. Wcześniej Polska nie obchodziła arabskich terrorystów!

Marek1
sobota, 20 czerwca 2020, 11:03

Jak zwykle kłamiesz. PRL przez dekady był krajem w którym arabscy terroryści czuli się niemalże jak w domu. Z PRL, NRD, czy Bułgarii wschodnie służby za zgodą Moskwy ich finansowały, tutaj odpoczywali i leczyli się ranni terroryści. Oczywiście nie chodziło o terroryzm religijny, bo takowy w tamtych latach był marginalny.

ryszard56
sobota, 20 czerwca 2020, 19:24

Zgadza sie

Fanklub Fanklubika
piątek, 19 czerwca 2020, 19:38

To w Rosji powstają nowe okazałe meczety nie w Polsce.

Tomasz33
piątek, 19 czerwca 2020, 17:49

Nazwa mojego kraju(bo nie twojego przecież) to Polska. Polin w języku hebrajskim oznacza "Tu spocznij" i jest czymś pozytywnym. Polska nie jest niczyim wasalem, tylko sojusznikiem. A sojusze mogą się zmieniać. Ze względu na swoje położenie Polska nie ma wyboru. A w przyszłości kto wie.

No
sobota, 20 czerwca 2020, 15:08

Sojusznikiem to jest Israel, nie Polska

gegroza
piątek, 19 czerwca 2020, 21:17

Kto to jest wasal ? kto kogo się wykorzystuje - chyba nie powiesz że USA nas nie doją na każdym kroku ? Zresztą to samo robiło ZSRR wcześniej.

Wyrwymiech
sobota, 20 czerwca 2020, 20:44

No to już lepiej być wykorzystywanym przez USA i piąć się w górę, niż dawać się okradać Rosji (wcześniej ZSRR) i spaść na samo dno - jak Ukraina po 1989 roku.

ryszard56
sobota, 20 czerwca 2020, 19:25

Prawda gdyby było inaczej to stworzyli by taki fundusz pomocy finansowej i militarnej jak dla Izraela

Tomasz33
sobota, 20 czerwca 2020, 00:05

W których obszarach "doją" Polskę? Uzbrojenie zawsze jest drożesze nie tylko dla Polski i innych krajów, a tańsze dla wojsk USA. W różnych dziedzinach wymiany handlowej nie są na pierwszym miejscu, wyprzedzają je inne kraje. Gaz LNG z USA jest tańszy niż Rosyjski. Na elektrownię atomową chcą ponoć dać kredyt. Jak ktoś ma większe pole manewru to próbuje ugrać więcej i zarobić. Jak nie ma pola do negocjacji to bierze to co jest. Trzeba się odnieść do konkretnej sprawy osobno.

Pepenia
sobota, 20 czerwca 2020, 21:30

Np są tacy Żydzi których średnie IQ to 115 gdyby im się nie kalkulowalo to by nie wpapowywali

Marek1
sobota, 20 czerwca 2020, 11:13

Wyłączną winą polskich władz, ich absolutnie bezkrytycznej, naiwnej miłości i podporządkowania się, a często wręcz wasalizmu względem USA jest stosunek Amerykanów do Polski. W USA doskonale wiedzą jak WAŻNA dla nich jest Polska, ale absolutny brak asertywności władz warszawskich sprawia, że Polska NIE jest przez Waszyngton traktowana tak jak np. Izrael, Jordania, Korea Płd. Dodatkowym czynnikiem świadczącym o wasalizacji RP jest ciągle obowiązujący ZAKAZ prac w Polsce nad np. ofensywną bronią rakietową dalekiego zasięgu. Wynika on z ustaleń tzw. Paktu Rosja-USA z końca lat 90-tych ub. wieku normującego wejście Polski do NATO. USA starannie tego pilnuje już ponad 20 lat ...

ryszard56
sobota, 20 czerwca 2020, 19:26

Święta prawda pozdrawiam i jeszcze brak ZSW

wert
sobota, 20 czerwca 2020, 18:13

tylko weź pod uwagę że znacznie lepszą opcją dla USA jest przekręcenie sowietów i w Waszyngtonie jest całkiem spore grono wielbicieli takiego rozwiązania, choćby taki były łobama. putin zdaje sobie doskonale z tego sprawę i gra o ful czyli na wyłączność w dawnej sowieckiej strefie wpływów + technologie zachodu aby móc się postawić chinom. Tylko bardzo realny sojusz niemiecko-sowiecki blokuje to rozwiązanie bo dla USA oznacza "zamienił stryjek..." I tu jest rola Trójmorza która przy b dużym wysiłku(naszym) może to zbalansować. Nie ma rozstrzygnięć gra trwa. Jesteśmy ważnie ale nie aż tak, musimy mieć aktywa

piątek, 19 czerwca 2020, 16:51

No pewnie, w latach ’70 i ’80 Polska była bazą wypadową do zamachów w Europie Zachodniej. Po za tym Iran to nie arabowie.

mosze
piątek, 19 czerwca 2020, 17:53

Iran nie, ale Hezbollah działa głownie w Libanie oraz w pewnym stopniu w Palestynie.

BUBA
piątek, 19 czerwca 2020, 18:51

Jezeli Israel jest naszym sojusznikiem to znaczy ze mamy wspolnego wroga....

gegroza
piątek, 19 czerwca 2020, 21:17

Trzeba być głupim zeby sobie szukać wrogów

piątek, 19 czerwca 2020, 21:00

Izrael nie jest naszym sojusznikiem i nigdy nie byl i nie bedzie. Oni nas nienawidza. I lepiej zeby sie trzymali od nas z daleka.

wert
sobota, 20 czerwca 2020, 18:03

jesteśmy dla nich zagrożeniem bo podważamy wyłączność na holokaust z którego doją ciężką kasę. Dadzą nam spokój jeżeli zostaniemy nazistami. Mają tu wspólny interes z putinem

Tomasz33
piątek, 19 czerwca 2020, 20:58

Izrael jest sojusznikiem USA. Nie jest w NATO i UE. Geograficznie leży w Azji,chociaż w rozgrywkach piłkarskich i innych gra w Europie. Mówienie że Polska jest sojusznikiem Izraela i odwrotnie to trochę za dużo. Ale do interesów wojskowych trzeba podchodzić pragmatycznie(patrz PPK Spike itp)

Marek1
sobota, 20 czerwca 2020, 11:21

A tobie o CO chodzi ze Spike-LR montowanym w Polsce ? Całkowitą wine za kaleczną umowę miedzy Rafael, a Polską ponosi strona polska. W umowie z 2003r. NIE przewidziano pełnej polonizacji produktu i pełnego transferu technologii do zakł. Mesko, bo ówczesny Rząd RP chciał zaoszczędzić. No i mamy co chcieliśmy, wg. ZM Mesko obecnie u nas produkowane jest ok. 53% całości produktu(CLU i ppk), a reszta przychodzi z Izraela i jest w mesko montowane. Kompromitujące jest, ze kolejne ekipy rządzące Polską NIE potrafiły przez 1,5 dekady zmienić zakresu umowy z 2003r.

Tomasz33
sobota, 20 czerwca 2020, 20:58

Umowa na Spike'i jest jaka jest. Chodzi o przyszłe i inne kontrakty i możliwość ich produkcji w Polsce, nawet w 100%. W tej kwestii nie można wykluczać Izraela jako partnera.

BUBA
sobota, 20 czerwca 2020, 13:39

No i w Polsce ciagle nie ma winnych. Talko MY niepotrafimy ...

iq10
piątek, 19 czerwca 2020, 15:01

kupujesz kebaba- osadzasz araba

Tweets InfoSecurity24