Wiceszef Bieszczadzkiego Oddziału SG: nigdy nie narzekaliśmy na liczbę chętnych do służby

2 czerwca 2021, 13:21
statki bezzałogowe biosg
Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

Służba w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej cieszy się dużym zainteresowaniem, czego dowodem jest ogromna liczba składanych podań o przyjęcie do służby - podkreśla w rozmowie z InfoSecurity24.pl płk SG Robert Kielar, Zastępca Komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Jak dodaje, jest to od ośmiu do dziesięciu osób na miejsce.

Marta Rachwalska: Jak wygląda obecnie sytuacja kadrowa Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, po już ponad rocznej walce z koronawirusem i czasowym wstrzymaniem naboru czy części szkoleń?

Płk SG Robert Kielar, Zastępca Komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży GranicznejW Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej w Przemyślu służy ponad 2 tysiące funkcjonariuszy i ponad 300 pracowników cywilnych. Nabór do służby prowadzony jest w sposób ciągły. Od ubiegłego roku rekrutacja przebiega z zachowaniem ścisłego reżimu sanitarnego. Kandydaci do służby umawiają się na indywidualne spotkania, w celu złożenia dokumentów. W 2021 roku planowane jest wcielenie do służby do 120 nowych strażników granicznych. Po zakończonych szkoleniach będą pełnili służbę w placówkach w Korczowej, Medyce oraz Lubaczowie. Najbliższe przyjęcia planowane są w czerwcu, będzie to grupa ok. 45 osób, oraz w październiku – ok. 50 osób.

Służba w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej cieszy się dużym zainteresowaniem, czego dowodem jest ogromna liczba składanych podań o przyjęcie do służby. W celu usprawnienia procesu wprowadzono rozwiązanie, w którym drugi etap postępowania kwalifikacyjnego, czyli test z wiedzy ogólnej, test z języka obcego, test zdolności fizycznej oraz rozmowa kwalifikacyjna, przeprowadzany będzie w komendzie oddziału w Przemyślu. Inauguracja tego drugiego etapu odbyła się 28-29 kwietnia.   

Czyli BiOSG jest już, można powiedzieć, na tyle sławnym oddziałem, że nie boryka się z rekrutacyjnymi problemami? Ile jest osób na jedno miejsce?

Szacujemy, że jest to od ośmiu do dziesięciu osób na miejsce. Nigdy nie narzekaliśmy na liczbę kandydatów chętnych do wstąpienia do służby. Mamy ich sporo.

Oddział otrzymał w trakcie walki z pandemią jakieś wsparcie osobowe lub sprzętowe? Czy raczej sam go udzielał innym oddziałom?

Udzielaliśmy wsparcia Nadodrzańskiemu Oddziałowi SG. Nasi funkcjonariusze delegowani byli na granicę z Czechami oraz z Niemcami, między marcem a czerwcem 2020 roku. Było to około 50 funkcjonariuszy.

Bieszczadzki odcinek granicy jest najbardziej zróżnicowany pod względem ukształtowania terenu. Czy przekłada się to na specyficzne potrzeby sprzętowe? Dysponujecie jakimś wyposażeniem, którego nie mają inne oddziały?

Podkarpacki odcinek granicy państwowej to najbardziej zróżnicowany, jak pani wspomniała, pod względem ukształtowania fragment polskiej granicy – gęsto zalesiony i płaski na północy, po trudno dostępne odcinki w Bieszczadach. Na odcinku 57 km linia granicy przebiega środkiem koryta rzeki San. Do zabezpieczenia wykorzystywany jest różnego rodzaju sprzęt, w tym załogowe i bezzałogowe statki powietrzne, wieże i pojazdy obserwacyjne, kamery termowizyjne oraz gogle noktowizyjne. Na granicy instalowany jest też aktualnie system perymetryczny. Od pewnego czasu eksploatujemy również nowe pojazdy obserwacyjne, terenowe na podwoziu Toyoty.

W zależności od specyfiki placówki Straży Granicznej mają również na wyposażeniu motocykle, quady, pojazdy patrolowe oraz terenowe, skutery śnieżne, narty. Służbę pełnią również psy i konie. W przypadku tych drugich, to jedyny oddział formacji, którzy korzysta z tych zwierząt. 

Od początku 2021 roku do końca maja formacja zatrzymała 80 imigrantów, którzy nielegalnie przekroczyli podkarpacki odcinek granicy z Ukrainą oraz Słowacją. Byli to głównie obywatele Afganistanu, Syrii oraz Turcji. Ich celem było przedostanie się do krajów Europy Zachodniej, głównie do Niemiec. W ostatnim tygodniu kwietnia mieliśmy ciekawy przypadek. Za nielegalne przekroczenie granicy państwowej zatrzymano sześciu Nepalczyków. 

Wspomniał Pan Pułkownik o koniach i o tym, że to jedyny oddział SG, który korzysta z tych zwierząt służbowych.

Jest ich dokładnie osiem. Konie rasy polski koń szlachetny półkrwi wspierają w codziennej służbie funkcjonariuszy SG z górskich placówek w Ustrzykach Górnych i Czarnej Górnej. Czteronożni kompani służby doskonale uzupełniają nowoczesne technologie wykorzystywane na granicy. Zapewniają skryte i szybkie przemieszczanie się w trudnym i zróżnicowanym terenie Bieszczadów.

image
Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

 

Jeździec-funkcjonariusz podczas kilkugodzinnego patrolu jest w stanie sprawdzić nawet 40-kilometrowy odcinek granicy. Wierzchowce SG są wyszkolone na wypadek sytuacji kryzysowych. Dobrze radzą sobie w sytuacji ewentualnych strzałów i detonacji. W skład grupy jeźdźców konnych Bieszczadzkiego Oddziału SG wchodzi kilkunastu specjalnie wyszkolonych funkcjonariuszy. 

Konie służbowe to nie tylko nawiązanie do historii, ale też rozwiązanie ekologiczne. Oddział stawia na wersję eco także np. w przypadku pojazdów? Ile na jego wyposażeniu znajduje się np. pojazdów hybrydowych czy elektrycznych?

Część granicy faktycznie przebiega przez Bieszczadzki Park Narodowy, dlatego w tym rejonie wykorzystywane są m.in. konie, jako te, które nie zagrażają środowisku naturalnemu i się w nie wkomponowują.

Samochodami elektrycznymi na razie nie dysponujemy, ale mam nadzieję, że w przyszłości takie pojazdy znajdą się na wyposażeniu Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Szczególnie, że w innych oddziałach takie auta są eksploatowane. 

Jakby miał Pan Pułkownik w tym momencie wystartować z przetargiem, to na jaki sprzęt? Czego brakuje funkcjonariuszom? Jakie są potrzeby inwestycyjne? 

Jeśli chodzi o modernizację sprzętową, to faktycznie do oddziału trafiło sporo sprzętu m.in. transportowego. Ale przydałoby się uzupełnienie floty w pojazdy terenowe. 

Ustawa rozwojowa jest obecnie jeszcze procedowana, ale w ubiegłych latach byliśmy beneficjentami środków budżetowych z ustawy modernizacyjnej służb mundurowych na lata 2017-2020. Wybudowaliśmy z nich m.in. krytą strzelnicę. Poza środkami budżetowymi, jesteśmy beneficjentem Programu Krajowego Funduszu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Środki finansowe z niego służą nam do modernizacji i przebudowy placówek, m.in. tych w Hermanowicach i Korczowej, budowy wież obserwacyjnych i systemów perymetrycznych. Trzecie źródło to Fundusz Azylu, Migracji i Integracji. Z niego modernizujemy i przebudowujemy ośrodek dla cudzoziemców w Przemyślu. Kolejny, to Program Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2014-2020. W ramach dwóch projektów kupiliśmy przenośne kamery termowizyjne, głowice optoelektroniczne do obserwacji rejonów przejść granicznych oraz podpisaliśmy umowę na dostawę dwóch kompletów przenośnych systemów perymetrycznych.

image
Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

 

Zakupy sprzętowe odbywają się głównie z zaopatrzenia centralnego, czyli przetargi na sprzęt organizuje i realizuje Komenda Główna Straży Granicznej.

A co z dronami czy też systemami antydronowymi?

W zakresie wykrywania przestępstw w których sprawcy wykorzystują statki bezzałogowe, posługujemy się m.in. systemami optoelektronicznymi będącymi na naszym wyposażeniu. W tym zakresie współpracujemy też z innymi służbami.

Jednocześnie, w ochronie granicy sami korzystamy z bezzałogowych statków powietrznych. Są to platformy latające wyposażone w głowice obserwacyjne z kamerą termowizyjną oraz dzienną, a także quadrokoptery z kamerą wysokiej rozdzielczości do obserwacji dziennej.

Najwyższa Izba Kontroli oceniła w opublikowanym w październiku 2020 roku dokumencie, że w Straży Granicznej brakuje strzelnic i hal sportowych. Co prawda, w międzyczasie w Przemyślu pojawiła się nowoczesna strzelnica, ale czy BiOSG dalej odczuwa te braki, czy może coś się w tym temacie już zmieniło?

Od czerwca 2020 roku do dzisiaj większość szkoleń odbywa się online, z wykorzystaniem platformy teleinformatycznej. Prowadzimy w sieci bardzo różnorodną działalność szkoleniową, starając się podtrzymać i rozwijać specjalistyczne umiejętności związane z wykonywanymi zadaniami. Wybrane szkolenia dla naszych funkcjonariuszy odbywają się oczywiście w formie stacjonarnej. W tej grupie są zajęcia z udziałem psów oraz koni Straży Granicznej, strzelectwa, walki wręcz, taktyki i techniki interwencji. Oczywiście ich organizacja wymaga od nas najwyższych standardów bezpieczeństwa oraz zastosowania szczególnego reżimu sanitarnego w czasie pandemii. Niemniej, zapewnienie gotowości do realizacji zadań służbowych uzasadnia konieczność utrzymania wysokiej jakości oraz standardów poprzez udział w procesie doskonalenia zawodowego funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Szczególnego podkreślenia wymaga fakt, że od początku 2020 roku, o czym wspominałem wcześniej, w strukturach oddziału funkcjonuje nowoczesna, kryta siedmiostanowiskowa strzelnica pistoletowa wraz z kompleksem zintegrowanych sal szkoleniowych. To był obiekt, którego faktycznie nam brakowało i musieliśmy korzystać z podmiotów zewnętrznych.

Strzelnica wykorzystywana jest na potrzeby szkoleń doskonalących z zakresu strzelectwa, taktyki i techniki interwencji, walki wręcz, a także do innych zajęć szkoleniowych dla naszych funkcjonariuszy. Zastosowanie nowoczesnej technologii strzelań, a szczególnie trenażera multimedialnego umożliwia organizację zaawansowanych treningów strzeleckich oraz strzelań sytuacyjnych, zapewniających wysoki realizm użycia brani palnej oraz środków przymusu bezpośredniego. Unikatowym rozwiązaniem jest również wyposażenie strzelnicy w zestaw 36 modułów kulochwytów przestawnych umożliwiających aranżację labiryntu pomieszczeń, co pozwala na organizację strzelań specjalnych oraz taktycznych z użyciem amunicji bojowej.

image
Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

Planujemy udostępnienie tego obiektu innym służbom. Grupa pierwszych instruktorów strzelectwa instytucji współdziałających przeszła już przeszkolenie z zakresu zastosowanej na naszym obiekcie technologii, natomiast zajęcia dla podmiotów zewnętrznych rozpoczną się najprawdopodobniej w drugiej połowie bieżącego roku, adekwatnie do sytuacji związanej w pandemią. 

Odnosząc się do kontroli z 2019 roku w zakresie szkolenia i doskonalenia zawodowego, to w sprawozdaniu końcowym pozytywnie oceniono działanie Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w tym zakresie. Jak napisano, pozwalał on na prawidłowe przygotowanie funkcjonariuszy do wykonywania zadań służbowych.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Reklama

KomentarzeLiczba komentarzy: 12
pociotek
sobota, 5 czerwca 2021, 00:31

Swoi nie narzekają

Archangel
czwartek, 3 czerwca 2021, 18:45

Pan pułkownik zapomniał dodać że przyjmują tylko"swoich" tzn. trzeba mieć jakiegoś wujka generała, albo inne dobre plecy czy garba. Inaczej zapomnij że się dostaniesz do SG.

Marcyk
niedziela, 6 czerwca 2021, 20:26

Niestety z wielką przykrością muszę ci przyznać rację. W wielu służbach mundurowych i generalnie w administracji państwowej podstawowy klucz do sukcesu to są znajomości, sam przerabiałem kilka konkursów i bardzo często mimo, że miałam najwyższą liczbę punktów już na rozmowie końcowejdowiadywałem się że jestem super, mam świetnie papiery no ale oni mają już "swojego kandydata" !!! Czyli konkurs był generalnie dla picu żeby był odhaczony, że się odbył. Niestety od czasów komuny nic się nie zmieniło. Bardzo to przykre bo wiele bardzo dobrych, wykształconych świetnych osób po kilku takich "przygodach" robi karierę za granicą i to jest ewidentna strata dla państwa !!!

Paweł
czwartek, 8 lipca 2021, 22:07

Tylko znajomosci pomogą w przyjęciu znajomy strąk się 5 razy nie zaliczył wariograf i został wysłany 2 raz i pracuje

Luka
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 22:57

Zgadzam się w 100 %

As
poniedziałek, 5 lipca 2021, 14:30

Podlasie zaprasza.

Zator
czwartek, 3 czerwca 2021, 13:10

SG to prawdziwy labirynt Kolesiostwa 8 do 1 i kogo wybierają?

easyrider
czwartek, 3 czerwca 2021, 08:12

Od kiedy w SG są wiceszefowie? Bądźcie profesjonalni.

#Sprawiedliwość
czwartek, 3 czerwca 2021, 02:38

Niestety byłem świadkiem kiedy to na pewnym etapie niektórzy z #kandydatów byli popychani przez prowadzących co było bardzo widoczne także( plecaki hej)

Tweets InfoSecurity24