Odrzutowce Learjet 75 dla LPR?

24 września 2019, 10:05
Learjet75 liberty (1)
Fot. Bombardier

W przetargu dotyczącym zakupu dwóch samolotów turboodrzutowych do transportu sanitarnego, które obsługiwać będzie Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, po raz kolejny złożono tylko jedną ofertę. Tym razem konsorcjum złożone firm GB Aircraft i Fargo Jet Center przekonuje, że ich oferta nie przekracza zaplanowanego na ponad 105 mln zł budżetu, wyasygnowanego na ten cel. Co ciekawe, pomimo tego iż przetarg rozpisało Ministerstwo Zdrowia, to na mocy zawartego między LPR i MON porozumienia środki na zakup tych maszyn wyłoży Ministerstwo Obrony Narodowej.

W przetargu, dla którego termin składania ofert upłynął 18 września, złożono ofertę o wartości netto oszacowanej na 103 mln zł. Zgodnie z informacją zamieszczoną w dokumentacji przetargowej wartość wraz z podatkiem VAT wyniosłaby 126,96 mln zł, jednak jak informuje przedstawiciel spółki GB Aircraft, realna wartość netto jest znacznie niższa. Wynika to z faktu, iż niemal całość kontraktu jest realizowana będzie przez amerykańskiego członka konsorcjum, amerykańską spółkę Fargo Jet Center i w związku z tym nie będzie objęta VAT w tym zakresie. Zdaniem prezesa zarządu GB Aircraft, pana Rafała Karskiego, realna wartość oferty nie powinna przekroczyć założonego budżetu 105 mln zł.

Oferta obejmuje dostawę dwóch fabrycznie nowych samolotów Bombardier Learjet 75 Liberty, które zostaną dostosowane do zadań medycznych przez wyspecjalizowaną w tego typu modyfikacjach firmę Fargo Jet Center z Dakoty Północnej.

Na pokładzie samolotu musi znaleźć się miejsce dla dwóch pacjentów na noszach z opcją rekonfiguracji na jednego na noszach i jednego w inkubatorze oraz czterech osób siedzących. Każde stanowisko pacjenta musi posiadać własne wyposażenie, takie jak defibrylator, respirator i aparatura pomiarowa parametrów organizmu pacjenta. Wszystkie fotele muszą być demontowane w czasie poniżej 30 minut w celu rekonfiguracji maszyny. Prócz tego na pokładzie musi znaleźć się wyposażenie (takie jak pompy infuzyjne, instalacje tlenowe i próżniowe czy minilodówka na leki) oraz zapas środków medycznych, umożliwiających opiekę i ratowanie życia.

image
Przykładowa zabudowa medyczna firmy Fargo Jet Center. Fot. FJC

Bazę dla tak przebudowanego latającego ambulansu stanowi popularny samolot dyspozycyjny Leajet 75 Liberty kanadyjskiej firmy Bombardier, który mierzy 17,7 m długości, a jego skrzydła mają 15,5 m rozpiętości. Napęd maszyny stanowią dwa silniki Honeywell TFE731-40BR o mocy 17,7 kN każdy. Pozwala to maszynie osiągnąć prędkość maksymalną 0,81 M i przelotową w zakresie 0,76-0,79 Macha. Zasięg maksymalny sięga ponad 3800 km.

Pozwoli to z łatwością wypełnić wymagania zamawiającego, które mówią o możliwości lotu z dwuosobową załogą, dwiema osobami personelu medycznego i pacjencie na noszach na odległość nie mniejszą niż 1500 mil morskich (2778 km) lub na dystans 400 mil morskich (740 km) z dwuosobową załogą, czterema pasażerami siedzącymi i leżącym pacjentem.

Co interesujące, 105 mln zł na zakup samolotów medycznych to środki, które będą najprawdopodobniej pochodzić z Ministerstwa Obrony Narodowej, na mocy porozumienia, dotyczącego przekazania środków na "modernizację samolotowego zespołu transportowego w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym w Warszawie". Uzasadnieniem jest możliwość zastosowania tych maszyn do transportu żołnierzy rannych podczas misji poza granicami kraju. Taki był plan sfinansowania poprzedniego przetargu i można się spodziewać, że termin dostawy (a więc również ostatecznego opłacenia zamówionych maszyn) związany jest z możliwościami finansowania w tym zakresie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 16
KOSA
wtorek, 24 września 2019, 20:55

Ciasno troszke. Nie lepuej by bylo ujednolicić flotę i kupić kolejne 2 Gulfstream - y G550. ? Ciekawe ile kosztuje godzina lotu jednego a ile drugiego? Czy to nie powinno byc decydujace a nie cena zakupu? Koszty eksploatacji!!!!

Ciekawski
wtorek, 24 września 2019, 18:38

Dlaczego te samoloty są kupowane za pieniądze MON, skoro mają służyć do typowo cywilnych zastosowań? Podobnie jak z wydatkami MON na drogi, tory, muzea, skup węgla i tak dalej... Tym sposobem mamy 2 procent PKB, ale to tylko teoretycznie, bo w praktyce jest 1,5 procent, a reszta to wydatki nie mające nic wspólnego z obronnością.

Dudley
środa, 25 września 2019, 01:47

Zapytaj się swojego posła w regionie. W firmach to się nazywa kreatywna księgowość i jest karalne.

dk.
wtorek, 24 września 2019, 20:16

Jeśli nie mamy na takie sprawy wpływu... to gdzie odpowiedzialność rządzących ? Np. za przeznaczanie środków zupełnie nie na obronność ? Przy tym rozrzutnie ?

dk.
wtorek, 24 września 2019, 13:14

Nie podano tu ile kosztować ma roczne utrzymanie tej jednostki, następnie standardowe remonty itp ? By stwierdzić, czy coś jest drogie, czy tanie, po pierwsze trzeba znać całość ceny i porównać ją z rozwiązananiami opcjonalnymi. Cel to jak najwięcej żołnierzy, pacjentów zdrowych, za daną kwotę wydatku. Zresztą wszyscy znamy wynik takiego porównania, nawet jeśli nie znamy kwot.

Syplog
środa, 2 października 2019, 13:27

Learjet 75 cena 11 mln koszt operacyjny godziny lotu ok 2000 . Utrzymanie roczne ok. 0,5 mln . Koszt transportu medycznego z europy do usa i z powrotem w komercyjnej firmie ok 250 000

Taa
środa, 25 września 2019, 10:07

Do każdego sprzętu potrzebyny jest człowiek. Pilot, mechanik, lekarz, serwisant a to kosztuje.

Drakkar
wtorek, 24 września 2019, 20:40

To nie jest środek do leczenia tylko do transportu więc mówienie o "zdrowych" nie ma uzasadnienia. Nie ma dwóch dokładnie takich samych sytuacji medycznych.

Tweets InfoSecurity24