Służby Mundurowe

Żeby "nie kusiło". Szef resortu finansów o blokadzie środków na nagrody

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

"To, co zostało, ma być zablokowane, żeby wróciło do budżetu państwa, żeby pieniądze nie leżały na rachunkach i żeby <<nie kusiło>>, żeby je rozdawać w tych trudnych czasach w nagrodach" – powiedział na antenie Polskiego Radia24 minister finansów Tadeusz Kosiński pytany o oszczędności w budżecie. Możliwe jednak, że nie wszystkie "zaoszczędzone" pieniądze wrócą do budżetu państwa, bowiem o wypłacie ewentualnych nagród czy premii decydują dysponenci środków. Z informacji jakie przekazało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wynika, że los nagród w służbach podległych resortowi nie jest wcale przesądzony.

"Mając świadomość konieczności poszukiwania oszczędności w budżecie, dążymy do tego, aby pracownicy i funkcjonariusze formacji podległych MSWiA zaangażowanych w walkę z epidemią COVID-19 otrzymali również nagrody" – poinformowało redakcję InfoSecurity24.pl Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Nie wiadomo wprawdzie w jakiej wysokości i którzy mundurowi ewentualne nagrody otrzymają, jednak wydaje się, że MSWiA nie zamierza – zgodnie z pismem szefa resortu finansów – zwracać do budżetu wszystkich "zaoszczędzonych" środków. Ma taką możliwość, bowiem Ministerstwo Finansów już blisko tydzień temu, dementując informacje o tym, że zablokowana została wypłata tzw. trzynastek, poinformowało, że o wykorzystaniu środków, a tym na nagrody i premie, "każdorazowo podejmują dysponenci poszczególnych części budżetowych". W przypadku Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa dysponentem jest właśnie MSWiA.

Fala krytyki

"Nikomu nie trzeba przypominać, że w walce z rozprzestrzenianiem się pandemii COVID-19, funkcjonariusze służb mundurowych stoją na pierwszej linii obok pracowników służby zdrowia, ryzykując nieustannie własnym zdrowiem i nierzadko życiem. Ten argument powoduje, że funkcjonariusze oczekują na wzmocnienie mechanizmów rekompensujących wyjątkowy wysiłek i wyjątkowe ryzyko w taki sam sposób, jak ma to miejsce chociażby w przypadku personelu medycznego. Każda decyzja czy już nawet sama zapowiedź, że Rada Ministrów będzie chciała oszczędzać na funkcjonariuszach wywołuje masowe oburzenie" – pisze w liście do szefa MSWiA przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych Rafał Jankowski. Wtóruje mu Bartłomiej Mickiewicz, przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa, który zauważa, że "zablokowanie z dnia na dzień tych funduszy zostało odebrane jako brak szacunku dla ofiarności strażaków". Te i inne głosy niezadowolenia musiały dotrzeć do kierownictwa MSWiA, którego relacje z funkcjonariuszami w ostatnim czasie i tak nie należą do najłatwiejszych. Warto wspomnieć chociażby projekt zmian w art. 15a, który nie został przez środowisko przyjęty ze specjalnym entuzjazmem. Jeśli dodamy do tego trudniejsze niż zwykle warunki służby związane z epidemią koronawirusa, niepokoje społeczne i rekordową liczbę policyjnych wakatów, zalecana przez resort finansów blokada, nie wpływa na poprawę nastrojów.

Czy mundurowi mogą więc liczyć jednak na nagrody? Choć oficjalnej informacji ze strony MSWiA nie ma, wydaje się, że resort rozważa taką możliwość, o czym świadczyć mogą m.in. pojawiające się nieoficjalne wciąż informacje, że niektórych jednostkach wcześniejsze dyspozycje dotyczące wstrzymania wydawania decyzji w sprawie nagród są cofane. "Te oszczędności, które rząd czyni, i dobrze, że czyni, nie dotkną ani policji, ani pozostałych służb mundurowych w taki sposób w jaki opozycja chciałaby, żeby dotknęły" – mówił 2 grudnia, w więc już po upublicznieniu wytycznych szefa resortu finansów dotyczących blokady środków na nagrody, wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Nie wiadomo wprawdzie czy wiceministrowi chodziło dokładnie o tę sytuację, ale jeśli tak, to jego wypowiedź można odebrać jako sygnał wysłany do mundurowych, że nie wszystko jeszcze stracone.

DM

Reklama
Reklama

Komentarze