- WIADOMOŚCI
Spór o czujki dymu. PSP i Klub Generałów reagują na zarzuty byłego komendanta
Były komendant główny PSP gen. bryg. Andrzej Bartkowiak opublikował na platformie X wpisy, w których poddał w wątpliwość - na podstawie sygnałów jakie miał otrzymać - działanie czujek dymu i tlenku węgla rozdawanych w ramach akcji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Państwowej Straży Pożarnej. Do jego słów odniosła się zarówno Komenda Główna PSP, jak i Klub Generałów Państwowej Straży Pożarnej RP, zarzucając byłemu szefowi formacji rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
Kilka dni temu, na platformie X w jednym z wpisów gen. bryg. Andrzej Bartkowiak poinformował, że docierają do niego „niepokojące informacje z całej Polski”, według których czujniki dymu rozdawane w ramach akcji MSWiA i PSP z Radiem ZET „po prostu nie działają”. „Mamy do czynienia z ogromną awarią. Jeśli to prawda, sprawa musi natychmiast zostać nagłośniona. Nie ma tu miejsca na kompromisy” – napisał były komendant.
Niestety dochodzą do mnie niepokojące informacje z całej Polski: czujniki dymu, które miały ratować życie i ostrzegać o zagrożeniu pożarowym – rozdawane w ramach akcji MSWiA i PSP z Radiem ZET – po prostu nie działają. Mamy do czynienia z ogromną awarią. Jeśli to prawda, sprawa…
— Andrzej Bartkowiak (@ABartkowiak_PSP) February 17, 2026
W kolejnym wpisie przekazał, że otrzymuje dalsze sygnały dotyczące sposobu działania urządzeń. Jak opisał, „czujka po aktywacji i teście wchodzi w 8-godzinną przerwę, po której się aktywuje do pracy, po czym jak wykryje zagrożenie włącza alarm i znów się wyłącza na 8 godzin”. Dodał, że są to „dziwne zasady działania”, o których wcześniej nie słyszał, a strażacy „cały czas próbują rozwiązać problem”.
PSP odpiera zarzuty
Na wpisy byłego szefa formacji zareagowała Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej. W oficjalnym komunikacie strażacka centrala oraz MSWiA zdementowały „nieprawdziwe informacje przekazane przez byłego komendanta PSP o rzekomych wadach bezpłatnych czujek dymu i tlenku węgla”. „Do tej pory do służb nie wpłynęło ani jedno zgłoszenie potwierdzające wadliwość dystrybuowanego sprzętu, a wszelkie spekulacje na ten temat są niezgodne z faktami i wprowadzają niepotrzebny niepokój wśród obywateli” – czytamy.
PSP poinformowała w komunikacie, że w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026 dystrybuowanych jest 140 tys. bezpłatnych czujek dymu i tlenku węgla. Urządzenia – jak wskazano – są sprzętem profesjonalnym i certyfikowanym. „Każda czujka dymu spełnia wymagania rygorystycznej europejskiej normy EN 14604:2005/AC:2008 i posiada oznakowanie CE, natomiast czujki tlenku węgla są zgodne z polską normą PN-EN 50291-1 i opatrzone znakiem budowlanym B. Oznacza to, że każde urządzenie przekazywane przez strażaków jest zgodne z powyższymi normami i posiada pełną dokumentację gwarantującą skuteczność w sytuacji realnego zagrożenia” – podkreśliła strażacka centrala.
PSP wyjaśniła również, że użytkownik może samodzielnie potwierdzić poprawne działanie czujki poprzez naciśnięcie lub przytrzymanie przycisku TEST. „Alarm akustyczny wraz z migającą dioda LED włączy się, jeśli wszystkie obwody elektroniczne urządzenia, syrena oraz bateria są sprawne” – tłumaczy PSP.
STOP DEZINFORMACJI ‼️ pic.twitter.com/E3LsNyGRc3
— Państwowa Straż Pożarna (@KGPSP) February 19, 2026
„Jednocześnie przestrzegamy przed stosowaniem innych metod testowania czujki niż zalecanych w instrukcji obsługi urządzenia. Niewłaściwe sposoby testowania czujki mogą prowadzić do trwałego uszkodzenia urządzenia. Jeśli czujka wykryje usterkę lub niski poziom energii, sama poinformuje o tym domowników odpowiednim sygnałem dźwiękowym, którego znaczenie jest szczegółowo opisane w dołączonej instrukcji obsługi” – podkreśliła Państwowa Straż Pożarna.
Przypomniano także o prawidłowym montażu: czujkę dymu należy instalować na środku sufitu – najlepiej w korytarzu lub w pobliżu sypialni – natomiast czujkę tlenku węgla na ścianie, na wysokości głowy dorosłego człowieka, z zachowaniem odpowiedniej odległości od potencjalnych źródeł emisji CO. „Strażacy PSP i OSP, rozdając te urządzenia, przekazują Państwu nie tylko nowoczesny sprzęt, ale przede wszystkim realną szansę na bezpieczny dom. Apelujemy o rozwagę, opieranie się na faktach i zaufaniu do urządzeń spełniających normy bezpieczeństwa, które każdego dnia ratują ludzkie życie” – dodała PSP.
W kolejnym komunikacie w tej sprawie kierownictwo Komendy Głównej PSP oraz „środowisko strażackie” wyraziły „zdecydowany sprzeciw oraz jednoznaczny opór” wobec rozpowszechniania – jak wskazano – „nieprawdziwych i niczym niepopartych informacji”, które mają powodować destabilizację i niepokój społeczny.
„Prowokowanie, rozpowszechnianie, a w szczególności tworzenie i inspirowanie takich informacji – tym bardziej z ust pana Andrzeja Bartkowiaka, byłego Komendanta Głównego PSP, który winien mieć świadomość, czym może grozić takie wprowadzanie obywateli w błąd – jest zachowaniem nieakceptowalnym oraz co najmniej niestosownym i niegodnym byłego funkcjonariusza PSP” – zaznaczono.
⚠️W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej fałszywymi doniesieniami o rzekomych wadach bezpłatnych czujek dymu i tlenku węgla, informuję, że urządzenia te są w pełni sprawne oraz spełniają normy bezpieczeństwa.⤵️⤵️⤵️https://t.co/b6cNwh0MdH pic.twitter.com/rqasD94MKN
— Karol Kierzkowski (@Kierzkowski_PSP) February 18, 2026
Podkreślono także, że bezpieczeństwo obywateli „to nie temat do politycznych wystąpień ani autopromocji”, a publiczne podważanie sprawdzonych systemów bez dowodów jest „nie tylko nieuczciwe, ale i szkodliwe”.
Generałowie zabierają głos
Stanowisko w tej sprawie zajął również Klub Generałów Państwowej Straży Pożarnej RP. W dokumencie, do którego dotarł InfoSecurity24.pl przypomniano, że od początku istnienia PSP jednym z priorytetów formacji jest ochrona życia i zdrowia obywateli – zarówno poprzez działania ratownicze, jak i prewencyjne.
Generałowie przypominają też, że każdego roku w Polsce w pożarach budynków mieszkalnych ginie blisko 400 osób, a ponad 50 osób pada ofiarą tlenku węgla. Ich zdaniem, wielu z tych tragedii można byłoby uniknąć dzięki instalacji czujek dymu i czadu. „Dlatego czujemy się ogromnie zbulwersowani działaniami byłego Komendanta Głównego PSP gen. bryg. w stanie spoczynku Andrzeja Bartkowiaka, który twierdzi, że dochodzą do niego informacje, iż urządzenia przekazywane mieszkańcom Polski w ramach rządowej akcji nie działają” – czytamy w stanowisku Klubu Generałów Państwowej Straży Pożarnej RP.
„Szerząc te, fałszywe wiadomości, gen. Bartkowiak podważa zaufanie społeczne do tej niezwykle potrzebnej akcji i do przekazanych przez strażaków urządzeń. Nie może być wytłumaczeniem tych działań brak kompetencji i wiedzy fachowej »generała«, którego błyskawiczna kariera w PSP była pokłosiem bezwzględnego i bezrefleksyjnego zaangażowania politycznego” – ocenili członkowie generałowie.
W oświadczeniu podkreślono, że problem – w ocenie Klubu – dotyczy „rozmiarów szkodliwości społecznej pomówień motywowanych wyłącznie względami politycznymi, nie zaś prawdziwą troską o bezpieczeństwo”. „Podkreślić należy także fakt, iż tego rodzaju dezinformacyjne i szkalujące PSP działania, ze strony Andrzeja Bartkowiaka, miały już niejednokrotnie miejsce w ciągu minionych 2 lat” – zaznaczyli generałowie PSP.
Dokument podpisało 40 generałów i nadbrygadierów PSP, zarówno czynnych zawodowo, jak i stanowiących w przeszłości trzon kadry kierowniczej formacji.

